Chciał pomóc, pójdzie siedzieć?

Pewien mieszkaniec Otwocka znalazł portfel w jednym z lokalnych sklepów. Zabrał go ze sobą do domu, jak zapewnia, z zamiarem odszukania właściciela i zwrotu zguby. Jednak zanim to się stało, został zatrzymany przez policję. Grozi mu do trzech lat więzienia…

PRZEMEK SKOCZEK

To historia, która w zasadzie mogła przydarzyć się każdemu. Pan Andrzej wszedł do jednego ze sklepów przy ul. Świderskiej w Otwocku. Zobaczył tam leżący portfel. Nie zgłosił tego pracownikom sklepu. Podniósł zgubę i schował do kieszeni. Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu.

Dobrymi intencjami…

– Nie miałem złych zamiarów. Chciałem tylko przejrzeć portfel spokojnie w domu, poszukać dokumentów i w ten sposób dotrzeć do właściciela. Jak się okazało, w środku była znaczna kwota, ale ja nie gonię za mamoną i nigdy bym tych pieniędzy nie przywłaszczył. Nie ukrywam, że jakieś znaleźne byłoby mile widziane, ale nie miałem zamiaru ukraść tych pieniędzy – zapewnia otwocczanin.

– Nie namierzyłem sam właściciela, wróciłem więc do sklepu. Okazało się, że ten człowiek tam był i szukał portfela. Poprosiłem o pomoc w skontaktowaniu się z nim. Umówiliśmy się na mieście. Gdy tam dotarłem, pojawiła się policja. Zostałem oskarżony, mam stanąć przed sądem. A ja nic złego nie zrobiłem – żali się.

Funkcjonariusze prowadzący sprawę mają jednak inne zdanie. – W Komendzie Powiatowej Policji w Otwocku było prowadzone postępowanie w sprawie przywłaszczenia mienia w postaci portfela wraz z zawartością. Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na postawienie mężczyźnie zarzutu przywłaszczenia mienia. Sprawa została skierowana do sądu – informuje kom. Piotr Świstak z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.

Co zrobić ze znalezionym portfelem?

Zgodnie z art. 278 § 1 Kodeksu karnego przestępstwo przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat trzech. Czy rzeczywiście doszło do pomyłki, a pan Andrzej jest niewinny? O tym zadecyduje sąd. Faktem jest, że postąpił nierozważnie i teraz grożą mu za to poważne konsekwencje. Co warto wiedzieć, by nie powtarzać jego błędu i nie narobić sobie kłopotów?

– Przepisy Kodeksu cywilnego regulują, co zrobić, gdy znajdziemy cudzy portfel lub same dokumenty. Zgodnie z nimi znalezienie cudzej własności nie uprawnia do jej zawłaszczenia. Osoba, która znajdzie portfel należący do kogoś innego, ma obowiązek jak najszybszego zwrócenia go właścicielowi lub odpowiedniemu organowi, jeżeli w portfelu nie ma informacji na temat danych personalnych tej osoby lub jej adresu. Można zgłosić się do biura rzeczy znalezionych lub na komendę policji. Zadaniem tych instytucji jest odnalezienie osoby uprawnionej do odbioru dokumentów – wyjaśnia kom. Piotr Świstak.

– Przed oddaniem portfela któremuś z organów należy otrzymać poświadczenie. Powinny znaleźć się w nim dane osobowe i adres znalazcy oraz określenie okoliczności odnalezienia tych rzeczy, w tym data i miejsce zdarzenia. Takie poświadczenie powinno być podpisane przez znalazcę oraz przedstawiciela organu, który wydał dokument. Powinno być ono sporządzone w dwóch egzemplarzach – z czego jeden jest dla znalazcy. Czasami okazuje się, że osoba, która zgubiła portfel, miała w nim na przykład większą ilość gotówki i może oskarżyć znalazcę o jej przywłaszczenie – podkreśla policjant.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.