Z kontrolerem przyjdzie wirus?

Otwocka Spółdzielnia Mieszkaniowa rozpoczęła kontrole instalacji elektrycznych na osiedlach. Niektórzy mieszkańcy się oburzają i zapowiadają, że nie wpuszczą kontrolerów do mieszkania, bo boją się koronawirusa. Prezes OSM tłumaczy jednak, że przeglądy instalacji są dla ich bezpieczeństwa równie ważne, co przestrzeganie obostrzeń związanych z pandemią

PRZEMEK SKOCZEK

Dostaliśmy informację o zaplanowanej przez spółdzielnię kontroli gniazdek elektrycznych w blokach. Teraz, w szczycie pandemii, gdy za wszelką cenę staramy się unikać kontaktu z ludźmi, kontrolerzy chodzą od mieszkania do mieszkania! To absurd i wielkie niebezpieczeństwo! Prokuratorska sprawa! – emocjonuje się jeden z naszych Czytelników, który mieszka na osiedlu Zygmunta. To człowiek starszy, więc jego obawy są uzasadnione. – Ja ich do siebie nie wpuszczę. Rozmawiałem z niektórymi sąsiadami i oni też nie mają zamiaru tego robić – dodaje zdecydowanie.

Rzeczywiście, w sytuacji nasilającej się pandemii i ciągłego wzrostu zachorowań trudno dziwić się podobnym obawom. Jednak prezes OSM Józef Smorąg uważa, że są one niepotrzebne. I zapewnia, że kontrole techniczne są niezmiernie ważne i nie można z nich zrezygnować. – To kwestie bezpieczeństwa, a więc absolutnie priorytetowe. Kontrole przewodów kominowych oraz instalacji gazowych i elektrycznych muszą być przeprowadzane regularnie. Ten obowiązek jest zresztą określony ustawowo. Prawo budowlane nakłada na zarządcę lub właściciela obowiązek poddania budynku okresowym kontrolom – zaznacza Józef Smorąg. – Jako przykład podam sytuację sprzed roku, gdy jeden z naszych pracowników pojechał usunąć awarię w jednym z mieszkań i kiedy przepychał rury za pomocą specjalnego urządzenia podłączonego do gniazdka, nastąpiło przebicie prądu do bolca od uziemienia. Pracownik trafił do szpitala, na szczęście przeżył, ale to dowodzi, jak ważne są regularne kontrole – tłumaczy Smorąg.

Prezes dodaje, że spółdzielnia ma podpisaną umowę z firmą przeprowadzającą inspekcje, są ustalone harmonogramy przeglądów i trzeba się ich trzymać, żeby nie płacić kar. – Kontrolerzy mają oczywiście maseczki, rękawiczki, są zabezpieczeni. Mieszkańcy też mają obowiązek przyjąć ich w maseczkach i zachować dystans. Minimalizujemy zagrożenie, jak to tylko możliwe. Za nami już inspekcje na osiedlach Śródmieście i Stadion, kolejne potrwają do 20 listopada. Jeśli ktoś nie wpuści kontrolera, to teoretycznie za takie działania grozi grzywna, a nawet kara ograniczenia lub pozbawienia wolności. Rozumiem jednak wyjątkowość sytuacji, dlatego będziemy ponawiać próby i liczymy na rozsądek mieszkańców – podsumowuje prezes Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej. l

 Harmonogram najbliższych kontroli

  • Blok przy ul. Batorego 40: 9-10 listopada, garaże: 19 listopada.
  • Osiedle Zygmunta: 9 i 10 listopada.
  • Osiedle Kmicica: 9, 10 i 12 listopada, garaże: 10 i 19 listopada.
  • Osiedle Tysiąclecia (u zbiegu ulic Warszawskiej, Czaplickiego i Dłuskiego): 12 i 13 listopada oraz od 16 do 19 listopada, garaże: 18 i 19 listopada.
  • Osiedle Michalin: 12 i 13 listopada.
  • Osiedle Ługi, ul. Danuty: 18 i 19 listopada, ul. Sikorskiego: 19 i 20 listopada

2 myśli na temat “Z kontrolerem przyjdzie wirus?

  • 12 listopada 2020 o 10:25
    Permalink

    Wszystko pięknie, ale miło by było gdyby spółdzielnia jednak informowała o takich rzeczach z wyprzedzeniem. Na „moim” osiedlu kontrole powinny być dzisiaj o czym się dowiedzialam z tego artykułu, bo nikt nigdzie nie wywiesił żadnych informacji…

    Odpowiedz
  • 12 listopada 2020 o 22:06
    Permalink

    Już widzieliśmy różnych kontrolerów z maseczkami na brodzie, którzy zapominali o dystansie, nie mówiąc o dezynfekowaniu
    rąk czy rękawiczek przed wejściem do kolejnego mieszkania. Czy szczyt epidemii nie jest wystarczającym argumentem do przesunięcia w czasie kontroli? Czy wiedząc o prawdopodobnym szczycie jesiennym epidemii nie należało zaplanować kontroli w innym terminie? Zbliżają się święta i nikt nie chce zachorować ani umrzeć akurat teraz. Zapominamy że rzeczywista liczba zakażeń jest trzykrotnie wyższa niż podawana oficjalnie ponieważ zakażeń bezobjawowych jest dwa razy więcej niż objawowych, a więc dziś jest ich ok.75 000 czyli tyle co wszystkich mieszkańców Otwocka plus oficjalne 25 tysięcy..

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.