Wiceprezydent musi odejść

W sobotę, 7 listopada prezydent Jarosław Margielski opublikował w internecie oświadczenie, w którym poinformował, że w najbliższym czasie zakończy współpracę ze swoim zastępcą, pierwszym wiceprezydentem Sławomirem Sierańskim. Jako oficjalny powód podał „naruszenie standardów obowiązujących kadrę kierowniczą urzędu miasta”

SYLWIA WYSOCKA

Oświadczenie prezydenta Otwocka, które zostało opublikowane na oficjalnej stronie internetowej urzędu oraz na FB prezydenta Jarosława Margielskiego, zaskoczyło wielu mieszkańców. Prezydent Margielski napisał, że dobrze ocenia pracę swojego zastępcy Sławomira Sierańskiego, docenia jego doświadczenie i wkład w uporządkowanie wielu spraw, które bezpośrednio podlegały wiceprezydentowi. Postanowił jednak, że wkrótce zakończy z nim współpracę. Dlaczego? W oświadczeniu możemy przeczytać tylko enigmatyczne sformułowania „w ostatnim czasie wpłynęła do mnie informacja o sytuacji, która miała miejsce w okresie marcowego lockdownu. Dotyczy ona naruszenia standardów obowiązujących kadrę kierowniczą Urzędu Miasta Otwocka oraz jednostek organizacyjnych miasta. Uważam za rzecz fundamentalną, że pełnienie funkcji publicznych na kierowniczych stanowiskach powinno ściśle wiązać się z przestrzeganiem zasady primus inter pares (pierwszy wśród równych sobie – przyp. red.). Oznacza to, że w sposób równy i nieuprzywilejowany podlegamy obowiązującym procedurom i przepisom. Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z Wiceprezydentem Sławomirem Sierańskim” – napisał prezydent.

Jak udało się nam ustalić, powodem podjęcia tak radykalnej decyzji jest splot kilku okoliczności. Przywołana w oświadczeniu sytuacja, do której doszło w trakcie marcowego lockdownu, dotyczy bezpośrednio dziecka wiceprezydenta Sierańskiego. Po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu szkół, przez pierwszych kilka dni, zanim placówki przeszły w tryb nauki zdalnej, część podstawówek zapewniała najmłodszym uczniom opiekę na świetlicy, a część nie. Prywatna szkoła, do której chodzi dziecko wiceprezydenta, takiej opieki nie oferowała. Wiceprezydent Sierański, który jest w mieście odpowiedzialny za oświatę, musiał wybrać, czy wykonywać swoje obowiązki w tym newralgicznym czasie, czy zostać w domu z dzieckiem (ze względu na wykonywany zawód jego żona musiała być w pracy). Wiceprezydent planował wziąć dwudniowy urlop, ale wtedy pojawiła się propozycji dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 Justyny Ochockiej-Stępień. Postanowił z niej skorzystać i posłał dziecko do świetlicy szkoły, mimo że nie uczy się ono w „Ósemce”.

W wyjaśnieniu wiceprezydenta, do którego dotarliśmy, czytamy: „12 i 13 marca 2020 r. moja córka przebywała w godz. 8.30-12 w świetlicy Szkoły Podstawowej nr 8 w Otwocku. Odbyło się to w pełnym reżimie sanitarnym. Nadmienić muszę również, iż 13 marca moja córka była jedynym dzieckiem przebywającym na szkolnej świetlicy. (…) Chcę wyraźnie podkreślić, że w momencie przywiezienia dziecka do szkoły kilka razy pytałem i Panią Dyrektor, i nauczycieli sprawujących opiekę nad dziećmi w świetlicy, czy nie będzie stanowiło żadnego problemu pozostawienie dziecka w szkole. Z mojej strony nie było żadnych nacisków na personel szkolny. Osoby opiekujące się dziećmi – w moim odczuciu – wyraziły pełne zrozumienie dla mojej sytuacji i upewniały mnie, że nie widzą przeszkód w pozostawieniu dziecka w szkole” – tłumaczy wiceprezydent.

Przypomnijmy, że pod koniec czerwca wiceprezydent Sławomir Sierański pod zarzutem czerpania korzyści osobistych w związku z pełnioną funkcją i działania na szkodę szkoły odwołał ze stanowiska Izabelę Stefanowską, ówczesną dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Otwocku. Jak udało się nam ustalić, to właśnie była dyrektor złożyła we wrześniu skargi na działanie wiceprezydenta Sierańskiego i dyrektor SP nr 8. Wiceprezydentowi zarzuca m.in. narażenie zdrowia i bezpieczeństwa innych uczniów i pracowników szkoły poprzez posłanie do niej dziecka niebędącego uczniem placówki, a także przyjęcie korzyści materialnej w postaci bezpłatnej opieki nad dzieckiem. W skardze do rady miasta na działanie dyrektor „Ósemki” zarzuca jej złamanie obowiązujących wtedy procedur, narażenie zdrowia i bezpieczeństwa swoich pracowników oraz innych uczniów szkoły.

Mimo wyjaśnień prezydent Jarosław Margielski tłumaczy, że w tej sytuacji musiał sądzić jedną miarą i zdecydować o zakończeniu współpracy z wiceprezydentem Sierańskim. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że będzie on pełnił swoje obowiązki jeszcze do końca roku.

– Doceniam i dziękuję za wszystko, co pan wiceprezydent Sierański zrobił dla miasta w czasie pełnienia swojej funkcji, a tych rzeczy jest dużo. Objąłem jednak urząd Prezydenta Miasta Otwocka z zamiarem wprowadzenia w naszym mieście nowej jakości i nowych standardów. To zadanie staram się realizować i każdego dnia wdrażać zmiany. Jestem także świadom tego, że jeżeli ten wielki dla Otwocka projekt ma zostać zrealizowany, to przestrzegania wprowadzonych standardów muszę wymagać przede wszystkim od siebie, moich najbliższych współpracowników, kadry kierowniczej, a także wszystkich pracowników urzędu. To są zasady gry, które przyjąłem. Zgodzili się na nie również ci, którzy ze mną współpracują. Myślę, że obecna sytuacja jest jasnym sygnałem dla wszystkich osób pełniących funkcje kierownicze w jednostkach miasta – komentuje w rozmowie z „Linią” Jarosław Margielski.

Prezydent zaznacza, że nie planuje na razie żadnych decyzji personalnych dotyczących powołania następcy Sławomira Sierańskiego. Pod uwagę bierze jednak zmiany w strukturze organizacyjnej urzędu miasta, to znaczy m.in. korekty w zakresach obowiązków kadry kierowniczej urzędu.

Jeśli chodzi o skargę na działanie dyrektor SP nr 8, rada miasta rozpatrywała ją na sesji we wtorek, 10 listopada. Mimo burzliwej dyskusji i odmiennego zdania komisji skarg wniosków i petycji, rada miasta większością głosów uznała, że jest on bezzasadna. Biorący udział w zdalnej sesji radni uwzględnili zarówno wyjaśnienia dyrektor Ochockiej-Stępień, która tłumaczyła, że postąpiłaby w podobny sposób wobec innych potrzebujących opieki rodziców zaangażowanych w walkę z epidemią, jak i późniejsze okoliczności. Chodzi m.in. o pisma od nauczycieli szkoły i organizacji związkowych, w których wyrazili oni pełne poparcie dla działań dyrektor szkoły. Rada podkreśliła także faktyczny brak ujemnych skutków dla zdrowia i bezpieczeństwa pracowników szkoły i innych uczniów całego zdarzenia.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.