Powiat to nasze wspólne dobro

Z nowym starostą otwockim KRZYSZTOFEM SZCZEGIELNIAKIEM rozmawia Sylwia Wysocka.

Minął pierwszy miesiąc pana pracy na czele Zarządu Powiatu Otwockiego. Bycie starostą to powód do dumy, ale trafił pan na szczególnie trudny czas dla samorządów…
– Swoją pracę rozpoczynam w trakcie obecnej kadencji rady powiatu. To rada zatwierdziła obowiązujący do końca tego roku budżet i projekty, które realizujemy, wynikają wprost z niego. Na razie skupiamy się więc przede wszystkim na ich sfinalizowaniu, a wyzwań związanych z pandemią jest niemało. Jesteśmy też w trakcie planowania przyszłorocznych inwestycji. Z wiadomych względów nasz budżet jest mocno nadwątlony. Dlatego chcemy określić priorytety, żeby niezbędne projekty mogły zostać sfinalizowane już w 2021 roku. Liczymy również na pozyskiwanie środków zewnętrznych, które dotychczas były dla nas znacznym wsparciem. Jeśli chodzi o powód do dumy, to stanowisko starosty traktuję raczej jak wyzwanie i ciężką pracę.

Poprzedni starosta i wicestarosta już w dniu wyboru ogłosili, co będzie priorytetem w ich kadencji. Czy pan też określił jakieś konkretne obszary działań powiatu, w których potrzebne są zmiany?
– Moja sytuacja jest nieco inna. Jestem radnym powiatu od początku jego istnienia. Znam jego potrzeby i bolączki. Wiem, jakie wyzwania przede mną stoją, co należy usprawnić, a co działa świetnie i warto to kontynuować. Byłem przewodniczącym komisji rewizyjnej, mam wiedzę na temat pracy starostwa i jego jednostek. Jednak na razie swoją energię kieruję na rozwiązywanie bieżących problemów, sytuacji kryzysowych spowodowanych pandemią koronawirusa i w końcu na planowanie przyszłorocznego budżetu. Dopiero, gdy zostanie on ustalony i zatwierdzony przez radę, przedstawię plan realizacji najważniejszych inwestycji i funkcjonowania starostwa. Oczywiście, że mam pewne wizje i będę działał według ustalonej strategii. Najpierw chciałbym jednak zakończyć proces jej przygotowywania. Nie ukrywam, że ważną rolę odgrywają w tym teraz również moje spotkania z włodarzami gmin. Chciałbym zintensyfikować naszą współpracę na rzecz regionu. To nasze wspólne dobro.

Nieraz samorządowcy wyznaczają sobie jakieś inwestycyjne cele minimum, coś, co zostanie zapamiętane po „ich” kadencji: nowy most, ciąg ścieżek rowerowych, nowa szkoła, itp. Czy są jakieś konkretne inwestycje, które chciałby pan zrealizować w swojej kadencji?
– Inwestycje, które pani wymieniła, niejednokrotnie stanowią pracę na kilka kadencji, a moja kończy się już w 2023 roku (uśmiech). A całkiem poważnie – obok inwestycji infrastrukturalnych jednym z największych wyzwań będzie dalszy rozwój szpitala powiatowego oraz poprawa jakości pracy starostwa i jednostek powiatowych, co ma przyczynić się do sprawniejszej obsługi interesantów.

Chciałbym, żeby do końca tej kadencji jakość usług medycznych ulegała ciągłej poprawie i jeszcze bardziej skrócił się czas oczekiwania na załatwienie spraw urzędowych. Zostanie dokończona budowa hali sportowej w „Nukleoniku”, o co zabiegałem jako radny. Chciałbym również zmienić wygląd placu przed reprezentacyjnym budynkiem Otwocka, w którym mieści się Liceum im. K.I. Gałczyńskiego. Jednym z zadań powiatu jest nadzór nad szpitalem powiatowym.

Czy nowy zarząd ma jakiś pomysł na poprawę kondycji, a nawet rozwój tej placówki? Czy planuje się powołanie prezesa Powiatowego Centrum Zdrowia – Michał Mrówka nadal jest członkiem zarządu spółki.
– Odpowiedź na to pytanie jest sporym wyzwaniem i chyba wolałbym odłożyć ją w czasie. Obecnie mierzymy się z problemami, które powoduje pandemia koronawirusa. Praca niektórych oddziałów szpitala jest ograniczana, wielu pracowników zostało objętych kwarantanną lub choruje. To nie jest dobry moment na rozmowę o zmianach. Chciałbym, żeby zarówno członek zarządu PCZ pan Michał Mrówka, jak i personel szpitala skupiali się przede wszystkim na rozwiązywaniu obecnych problemów i trosce o pacjentów, którzy wciąż potrzebują pomocy, a wyzwań przybywa. Wierzę, że sytuacja wróci do normy i wtedy podejmiemy decyzje, o które pani pyta.

Obejmując stanowisko starosty, dużo mówił pan o współpracy z samorządami gminnymi. Na czym ona ma polegać?
– W jednej z wcześniejszych odpowiedzi stwierdziłem, że powiat to nasze wspólne dobro. Nie chcę, żeby było to odebrane jako slogan, bo te słowa niosą ze sobą wiele treści, a wyrażają się między innymi w efektywnej współpracy powiatu i poszczególnych gmin. Podczas moich spotkań z włodarzami poznaję ich problemy, słucham o oczekiwaniach mieszkańców, planowanych inwestycjach, a czasem trudnościach. Dzięki temu mogę przygotowywać konkretne działania, które zaowocują naszą ściślejszą współpracą. Zresztą już na pierwszych spotkaniach udało się np. porozumieć w kwestii współfinansowania wykonania odwodnień przy drogach powiatowych w Otwocku i Józefowie, włodarze wszystkich gmin zaoferowali finansowe wsparcie dla naszego szpitala w kwestii zakupów środków ochrony osobistej, których w czasie pandemii potrzeba bardzo dużo. Z drugiej strony – jako powiat chcemy angażować się w pomoc gminom tam, gdzie pozwalają na to nasze kompetencje.

Czy zamierza pan prowadzić bardziej intensywne działania w zakresie instalacji przetwarzania odpadów zlokalizowanych na terenie powiatu? Czy wzorem poprzedniego zarządu ma pan pomysł na to, by to powiat był moderatorem dyskusji na temat wspólnego rozwiązania problemu odbioru śmieci od mieszkańców?
Działania związane z kontrolą instalacji, o których pani wspomina, wynikają z kompetencji ustawowych starosty i oczywiście zamierzam
z nich korzystać. W tej kwestii dużą rolę odgrywa nasz wydział ochrony środowiska, nad którym bezpośredni nadzór pełni wicestarosta. Pozostajemy w stałym kontakcie, dlatego jestem przekonany, że wspólnie uda się nam zakończyć rozpoczęte przedsięwzięcia. Jestem otwarty również na kontakty z mieszkańcami, które zawsze są źródłem nowej wiedzy i pomagają w podejmowaniu nowych działań. Nie mogę komentować działań poprzedniego zarządu dotyczących wspólnego odbioru przez gminy odpadów od mieszkańców, ponieważ o nich nie słyszałem. Są to kompetencje gmin. Podczas moich częstych kontaktów z włodarzami samorządów gminnych spróbuję dowiedzieć się, jaka współpraca w tym zakresie może wchodzić w grę.

W czasie ostatnich miesięcy pracy poprzedniego zarządu niektórzy przedsiębiorcy z terenu powiatu mieli uwagi do sposobu i trybu procedowania wniosków. Czy nowy zarząd zamierza coś w tej sprawie zmienić, wyjść bardziej naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców?
– Wielokrotnie podkreślałem, jak ważni dla naszej lokalnej społeczności są przedsiębiorcy: tworzą miejsca pracy, inspirują, zmieniają nasze otoczenie. Dlatego zależy mi, żeby stwarzać im jak najlepsze warunki do rozwoju. Wiem, że w ostatnich latach powiat współpracował z wieloma przedsiębiorcami. Odbywały się szkolenia, współorganizowano wiele wydarzeń dla lokalnej społeczności. Natomiast decyzje administracyjne, które są wydawane wobec przedsiębiorców, wynikają z przepisów prawa. Jeśli gdzieś popełniono błędy – będziemy mogli rozmawiać o ewentualnych rozwiązaniach. W każdym razie jestem otwarty na współpracę z przedsiębiorcami, a w obecnych, niepewnych czasach doceniam ich tym bardziej. Z podziwem patrzę, jak wielu z nich stawia czoła kryzysowi, dlatego jako zarząd postanowiliśmy ich wyróżnić. Już w grudniu odbędzie się finał konkursu dla najlepszych przedsiębiorców z terenu powiatu otwockiego, którego ogłoszenie nastąpi niebawem. Zachęcam wszystkie firmy, żeby przesyłały do nas swoje zgłoszenia. To ważne, bo najlepsze mogą być inspiracją i motywatorem dla innych.

Czy ma pan jakieś pokrzepiające słowa na czas pandemii? Co jest najbardziej potrzebne, żeby przetrwać ten trudny okres?
– Każda, nawet najtrudniejsza sytuacja, kiedyś się kończy. Tak będzie
i tym razem. Wierzę, że już niedługo wrócimy do życia, jakie pamiętamy sprzed pandemii. I to bez wątpienia daje nadzieję. A co do tego, co jest nam dziś najbardziej potrzebne, to przychodzą mi na myśl dwa słowa: solidarność i odpowiedzialność. Pierwsza wymaga od nas praktycznej troski o dobro drugiego człowieka. Czasem może mieć ona znamiona pomocy sąsiedzkiej, gdy przyniesiemy zakupy lub wykupimy leki sąsiadowi, a czasem może przybierać inne formy, gdy włączamy się w akcje pomocowe, np. dla potrzebujących szpitali. Natomiast odpowiedzialność możemy pokazywać codziennym dbaniem o przestrzeganie obowiązujących restrykcji. Gdy jesteśmy bezobjawowymi nosicielami koronawirusa, ich respektowanie może uratować komuś życie. Obserwując codzienne życie mieszkańców naszego powiatu, odnoszę wrażenie, że większość z nich doskonale zdaje sobie sprawę z tego, czym są te dwa słowa, bo realizują je w praktyce. I wierzę, że to pomoże nam przetrwać ten trudny czas.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.