Pokonałam koronawirusa, chcę pomóc innym

Studentka z Józefowa niedawno zaraziła się koronawirusem, ale wyzdrowiała i dzięki temu w jej krwi pojawiły się przeciwciała, które skutecznie zwalczają wirusa. 24-letnia Teresa Łukomska jest jednym z ozdrowieńców oddających osocze ze swojej krwi dla pacjentów z COVID-19. – Mam w sobie przeciwciała, które są w pewnym sensie naturalnym i niemal jedynym lekiem w walce z koronawirusem. Dlatego nie zastanawiałam się ani chwili, aby przejść trudną procedurę i oddać osocze, które może uratować zdrowie lub życie nawet kilku osobom – podkreśla pani Teresa 

AGNIESZKA JASKULSKA

W powiecie otwockim jest już ponad 640 ozdrowieńców, czyli osób, które zaraziły się koronawirusem i wyzdrowiały (tylko w ubiegły piątek potwierdzono, że wyzdrowiało 56 osób). Wśród nich jest także 24-letnia Teresa Łukowska, mieszkanka Józefowa, która studiuje matematykę komputerową na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz instrumentalistykę na Akademii Muzycznej również w Krakowie.

– We wrześniu niemal w tym samym czasie ja i dwóch moich braci zachorowaliśmy na COVID-19. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że wtedy jedliśmy lody z jednego pudełka – mówi pani Teresa. – Każde z nas miało inne, bardzo lekkie objawy. Mój nastoletni brat miał silną wysypkę, drugi brat tylko niedużą temperaturę, a mi prawie nic nie było. Dopiero testy potwierdziły, że cała nasza trójka się zaraziła. Na szczęście mama nie zachorowała – tłumaczy mieszkanka Józefowa. I dodaje, że ona i jej bracia wyzdrowieli.

– Choć nie miałam poważnych objawów, bałam się, że wirus i tak mógł uszkodzić mi płuca, dlatego zrobiłam prześwietlenie. Okazało się, że jestem zupełnie zdrowa i nic mi nie jest – podkreśla kobieta. – Niedawno dowiedziałam się, że osocze ozdrowieńców może pomóc ciężko chorym na COVID-19. Wtedy usłyszałam także o starszym mieszkańcu Józefowa, który zaraził się koronawirusem i w ciężkim stanie trafił do szpitala w Warszawie. Od razu pomyślałam, że oddam osocze konkretnie dla tego pana, że jakoś mu pomogę. Niestety, okazało się, że nie można oddać osocza dla konkretnej osoby, ale nadal mogę pomóc innym chorym. Nie wahałam się ani chwili, przecież oddanie osocza czy krwi nie boli, a mogę komuś uratować zdrowie i życie. Podczas epidemii tak wiele osób umiera przez koronawirusa, dlatego tym bardziej zgłosiłam się na ochotnika – zaznacza pani Teresa.

Choć wstępny wywiad i procedury trwają długo, 24-latka zapewnia, że warto przez nie przejść. Po wstępnym badaniu okazało się, że pani Teresa ma w swojej krwi dużo przeciwciał. W czwartek rano, 12 listopada, po lekkim śniadaniu pojechała do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa w Krakowie, by oddać osocze. – Wszystko trwało niemal cztery godziny, ale bardzo się cieszę, że moje osocze może pomóc kilku osobom – mówi skromnie Teresa Łukowska. – Nie jestem bohaterką. Każdy ozdrowieniec, który pokonał koronawirusa, powinien zgłosić się i jeśli to możliwe, oddać osocze. To bezcenny dar, którym powinniśmy się dzielić, zwłaszcza teraz, gdy epidemia tak bardzo się rozprzestrzeniła. Za kilka tygodni znów zgłoszę się, by oddać osocze, a potem zrobię to kolejny raz – zapewnia studentka.

Dlaczego osocze ozdrowieńca jest takie cenne? Zapytaliśmy o to lekarkę z Centrum Medycznego Józefów. – Ozdrowieniec to osoba, która zachorowała na COVID-19, pokonała koronawirusa i w jej krwi znajdują się przeciwciała skutecznie walczące z wirusem – wyjaśnia lekarz rodzinny Sylwia Jastrzębowska. – Osocze ozdrowieńców podaje się ciężko chorym pacjentom z COVID-19, których organizm nie wytworzył dostatecznej ilości przeciwciał. Jednak chory musi mieć taką samą grupę krwi co ozdrowieniec, od którego pobrano osocze – podkreśla lekarz rodzinny. I dodaje, że podanie osocza we właściwym czasie może uratować pacjentowi z COVID-19 nie tylko zdrowie, ale nawet życie.

Ozdrowieniec oddaje około 600 ml osocza, zwykle powstaje z tego od trzech do sześciu porcji. – Obecnie medycyna nie dysponuje lekiem, który skutecznie walczy z koronawirusem. Dlatego osocze ozdrowieńców jest bezcenne dla chorych na COVID- 19 – tłumaczy dr Jastrzębowska. Podkreśla jednak, że nie każdy ozdrowieniec może oddać osocze. W zależności od odporności ozdrowieńca czasami organizm nie wytwarza wystarczającej ilości przeciwciał. – O tym, czy ozdrowieniec może oddać osocze, decydują wstępne badania, które określają ilość tych przeciwciał. Jest ich najwięcej w pierwszym półroczu od ozdrowienia. Potem ilość przeciwciał we krwi spada, ale utrzymuje się w organizmie nawet do trzech lat. Nie oznacza to jednak, że ktoś nie może zarazić się koronawirusem drugi raz – tłumaczy lekarka z Centrum Medycznego Józefów. – Osocze powinno pochodzić od osoby całkowicie zdrowej. Natomiast kobiety, które niedawno urodziły dziecko, mogą je oddać, ale nie wcześniej niż sześć miesięcy od narodzin dziecka. W ich przypadku zostaną przeprowadzone dodatkowe badania. Podobnie jest z osobami, które w przeszłości miały transfuzję – tłumaczy Sylwia Jastrzębowska. I dodaje, że najbardziej pożądane jest osocze zdrowych mężczyzn i młodych kobiet.

Kto może pomóc?

Osocze może zostać pobrane od osób, które:

  • przechorowały COVID-19 bądź przeszły bezobjawowe zakażenie wirusem SARS-CoV-2 (potwierdzone testami), zostały uznane za wyleczone i czują się zdrowe,
  • od zakończenia występowania objawów minęło 28 dni,
  • od zakończenia izolacji minęło 18 dni (w przypadku osób, które przeszły zakażenie w sposób bezobjawowy),
  • mają od 18 do 65 lat,
  • w przypadku przeprowadzonej w przeszłości transfuzji oraz kobiet po porodzie wymagane będą dodatkowe badania, które zostaną wykonane przez Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Gdzie oddać osocze?

W całej Polsce jest 50 punktów, w których można oddać osocze. Najbliższy dla mieszkańców powiatu otwockiego znajduje się w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa I Krwiolecznictwa przy ul. Saskiej 63/75 w Warszawie.

Rejestracja BEZ ZAPISÓW osocza od ozdrowieńców: poniedziałek, środa, czwartek i piątek w godz. od 7 do 14, wtorek w godz. od 7 do 16 i w sobotę w godz. od 7 do 12.

Szczegóły pod nr tel. 72 320 32 07 lub 691 060 504 (pon.-sob. w godz. od 7 do 14) lub pisząc na e-mail: koronawirus@rckikwarszawa.com.pl, a także na stronie internetowej: www.rckik-warszawa.com.pl

Jedna myśl na temat “Pokonałam koronawirusa, chcę pomóc innym

  • 21 listopada 2020 o 10:16
    Permalink

    Jak pokonała koronowirusa to po co zamaskowana ?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.