OKS – Wisła: To jeszcze nie koniec [GALERIA]

OKS Otwock dość pewnie pokonuje w derbach Wisłę Dziecinów. Choć był to mecz kończący formalnie rundę jesienną to oba zespoły czekają jeszcze dodatkowe zaległe spotkania

MARCIN SULIGA

Podopieczni trenera Piotra Okońskiego pokonali na trudnym terenie w Dziecinowie miejscową Wisłę (4:2). Goście rozpoczęli strzelanie już w 16.minucie gry, gdy mimo asekuracji Dawida Błaszkiewicza na strzał zza pola karnego zdecydował się Filip Hrynkiewicz. Uderzenie całkowicie zaskoczyło bezradnego Bartosza Gemze, który tylko obserwował jak piłka odbija się od słupka i wpada do siatki.

Chwilę później było już w 2:0. Po szybkiej wymianie podań na czystej pozycji znalazł się Kamil Gałązka i ze stoickim spokojem podwyższył prowadzenie OKS. Wisła miała w tym meczu problemy z zawiązaniem składnej akcji ofensywnej, ale powód tego był dość jasny. Trener Grzegorz Ura, który w przeszłości przywdziewał barwy otwockiego klubu, nie mógł skorzystać z kilku swoich podstawowych graczy stanowiących o sile ataku Wisły. Poza kadrą znaleźli się Marcin Wojciechowski, Michał Strzeżek, Mariusz Moczulski, natomiast Kamil Banasiewicz ze względu na gorsze samopoczucie rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Po słabej pierwszej połowie nominalny kapitan Wisły musiał jednak pojawić się na murawie.

Po wejściu Banasiewicza gra Wisły nabrała rozpędu i gospodarze dość szybko doczekali się bramki kontaktowej. Po dograniu Mateusza Wasążnika Błaszkiewicz soczystym strzałem z woleja pokonał Wojciecha Krysiaka. Wisła uwierzyła, że można jeszcze w tym meczu wrócić do gry, ale OKS dał szybką odpowiedź.

Zaledwie trzy minuty po bramce dla Wisły Hrynkiewicz doskonale odnalazł się w podbramkowym zamieszaniu i po raz drugi wpisał się na listę strzelców z bliska pakując piłkę do bramki. Gospodarze jednak walczyli dalej. Strzały z dystansu lub kolejne akcje Błaszkiewicza nie przynosiły jednak zmiany wyniku.

Ta sytuacja nastąpiła dopiero w 79.minucie i nie była szczęśliwa dla Wisły. Po zagraniu Dawida Rudnickiego fatalną interwencję zaliczył Gemza upuszczając piłkę pod nogi Szymona Andruszki. Pomocnik OKS nie miał żadnych problemów by zdobyć czwartą bramkę dla swojego zespołu.

Ten gol praktycznie rozstrzygnął losy meczu, choć w końcówce Wisła ponownie zmniejszyła straty, a do siatki gości trafił ponownie Błaszkiewicz. Na więcej gospodarzom zabrakło czasu i możliwości. Mecz w Dziecinowie teoretycznie miał zakończyć zmagania obu drużyn w rundzie jesiennej, ale zarówno OKS, jak i Wisłę czekają zaległe spotkania, odpowiednio z Naprzodem Stare Babice oraz Polonią II W-wa. Oba zostaną rozegrane w najbliższym tygodniu.

 Wisła Dziecinów – OKS Otwock 2:4 (0:2)

Bramki: Dawid Błaszkiewicz (65., 86.) – Filip Hrynkiewicz (16., 68.), Kamil Gałązka (36.), Szymon Andruszko (79.)

Wisła: Gemza – Stosio (88. P. Wasążnik), Gajownik (40. Moskwa), Bylinka, Krawczyk (46. Banasiewicz), Kaczmarski, Cichecki, Kasprzak, Błaszkiewicz, Bobis (60. Giustiniani)

OKS: Krysiak – Łączyński, Szymański, Śmierzyński, Hrynkiewicz, Bąk (65.Andruszko), Bogusz (55. Napieraj), Wesołowski (70. Kuca), Gałązka, Rudnicki, Trzaskowski (80. Niedziółka)

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.