Naturalna dezynfekcja

Porządek i czystość w obliczu zagrożenia epidemiologicznego stały się szczególnie ważne nie tylko w prywatnych domach, lecz także w każdym pomieszczeniu, w którym przebywamy, i dotyczy to wszystkich przedmiotów codziennego użytku. Nie chodzi przy tym o to, by stworzyć wokół siebie całkiem sterylne środowisko, które w dłuższej perspektywie może rozleniwić nasz układ immunologiczny, albo narażać się na działanie drażniącej chemii. Jak najlepiej rozprawić się z otaczającymi nas drobnoustrojami, by chronić zdrowie i jednocześnie mu nie szkodzić? 

AGATA LEGAN

Nasz organizm zdobywa odporność poprzez kontakt z różnego rodzaju zarazkami, które na bieżąco uczy się identyfikować i zwalczać. Efektem ubocznym zupełnego wyjałowienia środowiska są nierzadko poważne zaburzenia w funkcjonowaniu naszej naturalnej tarczy ochronnej, np. alergie, częste stany zapalne, problemy skórne itp. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że nasze komórki nie rozpoznają swoich przeciwników i są wobec nich bezsilne, lecz również ze względu na mutacje patogenów w odpowiedzi na stosowanie coraz silniejszych środków odkażających – one bowiem także uczą się przez doświadczenie. Dopóki zatem nie dzieje się nic nadzwyczajnego, wystarczy staranne sprzątanie, tj. odkurzanie, zamiatanie, wycieranie i mycie powierzchni gąbką czy szmatką zamoczoną w ciepłej wodzie z mydłem, ewentualnie wilgotnymi chusteczkami, o ile mają naturalny skład – w ten sposób utrzymujemy podstawowy porządek, który wystarczająco nas chroni. Zresztą już na tym etapie pozbywamy się dość sporej części bakterii, wirusów i grzybów.

Higieniczna rutyna

Jak często powinniśmy odkażać dom i jakie mamy możliwości, by wykonać to bezpiecznie i w sposób jak najbardziej naturalny? Zacznijmy od wprowadzenia elementów nieinwazyjnej dezynfekcji do naszej porządkowej rutyny, np. każdorazowego wyparzania szmatek i gąbek po ich użyciu, prania domowych tekstyliów (pościeli, ręczników, ściereczek) w wysokich temperaturach, czyli minimum 60°C, stosowania odkurzacza parowego do dywanów, tapicerek, ale też np. dziecięcych zabawek czy innych powierzchni, które można bez szkody potraktować parą, np. blatów roboczych, mat podłogowych, niedrewnianych podłóg i ram okiennych. Przede wszystkim zaś postarajmy się pamiętać o regularnym myciu przedmiotów, których dotykamy najczęściej, a które zwykle umykają naszej uwadze, tj. klamek, pilotów, kluczy, klawiatur, smartfonów, tabletów, konsol czy innych tego typu sprzętów, włączników, spłuczek, kranów i wszelkich uchwytów. Warto je czyścić specjalnymi środkami, np. w chusteczkach lub spreju (te przeznaczone do elektroniki są stosunkowo łagodne i nie drażnią skóry) lub wodą utlenioną. Takie spreje lub chusteczki odkażające w wersji kieszonkowej dobrze jest nosić przy sobie na wypadek, gdybyśmy musieli np. użyczyć komuś naszego telefonu, skorzystać z koszyka sklepowego, paczkomatu, bankomatu, windy lub dotknąć klamki w miejscu publicznym, takim jak przychodnia czy poczta.

Niegroźne metody

OZONOWANIE – przeprowadza się za pomocą specjalnego urządzenia (zaleca się korzystanie z profesjonalnej usługi), które emituje ozon – gaz ten jest odmianą tlenu i stanowi naturalny, silny środek odkażający. Skutecznie rozprawia się zarówno z wirusami (w tym również koronawirusami), bakteriami, pleśnią, grzybami, jak i nieprzyjemnymi zapachami w każdym pomieszczeniu. Podczas tego typu sterylizacji stosuje się zazwyczaj koncentrację ozonu na poziomie 2 ppm, przy czym za niebezpieczne dla człowieka uznaje się już stężenie 1 ppm mogące prowadzić do reakcji zapalnych oczu, nasilenia objawów astmy i zmniejszenia wydolności płuc. Na szczęście ozon błyskawicznie się utlenia, a dom jest ponownie gotowy po ok. dwóch godzinach.

 PROMIENIOWANIE UVC – odbywa się przy wykorzystaniu specjalistycznych lamp (zwykle LED) emitujących nadfiolet o unikalnych właściwościach. Fala UVC usuwa 99,9 proc. bakterii i grzybów oraz 99,99 proc. wirusów. Mniejsze lampy pozwalają pozbyć się mikroorganizmów także z przedmiotów i odzieży. Mimo wszystko również tę formę dezynfekcji poleca się wykonywać w ramach specjalistycznej usługi. Ekspozycja na to promieniowanie może mieć bowiem niekorzystny wpływ na nasz organizm i prowadzić np. do oparzeń lub stanów zapalnych skóry i oczu. Dla bezpieczeństwa przyjmuje się, że wietrzenie odkażonego lampą pomieszczenia powinno trwać co najmniej sześć godzin.

WYPARZENIE – wykorzystanie wysokiej temperatury to jedna z najstarszych znanych metod odkażania. Powszechnie stosuje się ją np. przy czyszczeniu dziecięcych butelek, smoczków, naczyń, gryzaków, zabawek, szczoteczek do zębów, cążków do paznokci lub używanych w domu strzykawek. Wrzątek działa zabójczo na zarazki, ale nawet 60°C czy 90°C pomoże skutecznie się ich pozbyć – np. podczas prania, prasowania, używania zmywarki itp. Coraz większą popularność zyskuje również czyszczenie parowe dzięki myjce lub odkurzaczowi stosowanym nie tylko zamiast tradycyjnych narzędzi do sprzątania, lecz także w zupełnie nowych funkcjach – do dezynfekowania tapicerek, materacy, wnętrza samochodu i wielu innych przedmiotów.

Łagodny reżim

Podstawą przy zachowaniu czystości powinno być codzienne wietrzenie mieszkania, i to przez co najmniej pół godziny. Przy okazji warto także przewietrzyć materace, pościele i ręczniki. Ponadto każdego dnia należy starannie myć wilgotne powierzchnie, takie jak zlew, umywalka, wanna, brodzik, armatura czy blaty, ponieważ są one siedliskiem zarazków. Wszystkich brudów i zanieczyszczeń, od zużytych chusteczek i papierowych ręczników po opakowania po żywności, należy pozbywać się na bieżąco. Przynajmniej raz w tygodniu trzeba prać domowe tekstylia, w tym koce i poduszki ozdobne, które nieraz miesiącami zbierają drobnoustroje, podobnie jak obicia meblowe czy wiklinowe kosze – te warto czyścić parowo. Świetnym domowym środkiem odkażającym jest ocet (zmywa nawet stare i trudne do usunięcia plamy) oraz soda oczyszczona – zmieszana z odrobiną świeżego soku z grejpfruta lub z kilkoma kroplami olejku z drzewa herbacianego o właściwościach antyseptycznych nadaje się do odkażania niemal każdej powierzchni i przedmiotu. Taką powierzchnię trzeba jednak potem odkurzyć, wytrzeć i wysuszyć.

Na profesjonalną dezynfekcję mieszkania warto się zdecydować, gdy:

  • jeden z domowników w ostatnim czasie przechodził chorobę o podłożu wirusowym,
  • wprowadzamy się do nowego lokum, szczególnie jeśli pochodzi ono z rynku wtórnego,
  • w naszym domu przebywało w krótkim czasie dużo osób, nawet jeśli nie jednocześnie, np. ekipa remontowa, kurierzy, instalatorzy,
  • nasza odporność znacząco się pogarsza bez wyraźnego powodu.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.