Sylwia Król walczy o zdrowie

Niepełnosprawna Sylwia Król od ponad półtora roku walczy o to, by chociaż po części odzyskać zdrowie. W czasie epidemii koronawirusa jest to jeszcze trudniejsze. – Od dwóch tygodni żona jest z nami w domu. Cieszymy się, ale jednocześnie zmagamy z wieloma przeciwnościami, bo Sylwia wymaga stałej opieki i rehabilitacji, która jest kosztowna. Nie stać nas na to – przyznaje Jacek Król. – Wydaliśmy wszystkie pieniądze na leczenie. Mam nawet kilkadziesiąt tysięcy długu wobec ośrodka, w którym przebywała Sylwia. Nie wiem, jak moja rodzina poradzi sobie bez pomocy ludzi dobrej woli. Może znajdzie się jakiś wolontariusz, który zaopiekuje się moją żoną i dziećmi w ciągu dnia, abym mógł iść do pracy – mówi pan Jacek 

AGNIESZKA JASKULSKA

Linia” jako pierwsza nagłośniła sprawę wówczas 27-letniej Sylwii Król z Józefowa, matki trójki dzieci, która w kwietniu 2019 r. z silnymi bólami głowy trafiła na izbę przyjęć do szpitala powiatowego w Otwocku. Lekarze myśleli, że brała narkotyki. W tym czasie kobieta miała rozległy wylew, po którym zapadła w śpiączkę (szpital powołał specjalną komisję śledczą, która uznała, że lek. med. Eugeniusz S. popełnił błąd, i w maju 2019 r. dyrekcja szpitala zwolniła go dyscyplinarnie). Sylwia Król na szczęście wybudziła się ze śpiączki, ale od tamtej pory jest niepełnosprawna, wymaga stałej opieki i intensywnej rehabilitacji.

– Moja żona długo przebywała w ośrodku w Otwocku, gdzie miała profesjonalną opiekę i zrobiła ogromne postępy. Leczenie było bardzo kosztowne. Wszystkie pieniądze, które przekazali nam darczyńcy, wydaliśmy. Pracownicy ośrodka zajmowali się Sylwią nawet wtedy, kiedy nie mieliśmy pieniędzy. Teraz mamy kilkadziesiąt tysięcy długu, a czeka nas dalsza walka o zdrowie naszej kochanej Sylwii – tłumaczy Jacek Król, mąż kobiety, ojciec ich trojga dzieci. – Obecnie ta walka o zdrowie żony jest jeszcze trudniejsza niż wcześniej. W czasie pandemii, zwłaszcza teraz, gdy koronawirus bardzo się rozprzestrzenia, nie możemy organizować żadnych akcji charytatywnych ani eventów ze zbiórkami na rzecz Sylwii – przyznaje smutno pan Jacek. I dodaje, że rodziny nie stać na terapię w prywatnym ośrodku. – Od dwóch tygodni Sylwia jest z nami w domu. Bardzo się cieszymy, dbamy o nią i staramy się zapewnić jej wszystko, czego potrzebuje. Żona cały czas przebywa z dziećmi, które jej dotykają, przytulają ją, zaczepiają, mówią do niej. To niesamowicie duża dawka bodźców, które są bardzo potrzebne ich mamie – tłumaczy mąż kobiety. – Staramy się, aby Sylwii niczego nie brakowało, ale jest to bardzo trudne. Dzieciaki pomagają, jak potrafią, rodzina i znajomi także nas wspierają w codziennych obowiązkach. Jedna osoba coś ugotuje, inna posiedzi z dziećmi, trzecia zaopiekuje się Sylwią, która jest niepełnosprawna i wymaga stałej opieki – tłumaczy pan Jacek.

Młodsze dzieci chodzą do przedszkola, a najstarsza córka ma zdalną naukę w domu, ale rodziny nie stać nawet na sprzęt komputerowy czy dobry internet. – Córka uczy się poprzez telefon, ale internet często się rozłącza albo coś przerywa – tłumaczy tata nastoletniej Amelii. – Nasze codzienne życie nie jest łatwe, ale na razie jakoś sobie radzimy. Przeraża mnie jednak to, że nie mamy pieniędzy na stałą opiekę i leczenie Sylwii. Może znajdzie się jakiś wolontariusz, który mógłby pomóc nam w codziennych obowiązkach? Dobrze by było, żeby to była osoba z doświadczeniem, która mogłaby w ciągu dnia zaopiekować się Sylwią i spędzić z nią czas. Ja wtedy mógłbym iść do pracy, żeby zarobić na utrzymanie rodziny. Obecnie pracuję tylko dorywczo, bo przecież nie zostawię trojga dzieci i niepełnosprawnej żony samych w domu – podkreśla pan Jacek.

Wolontariusze, którzy chcieliby pomóc rodzinie, są proszeni o kontakt z redakcją pod nr tel. 784 490 002.

Rodzina prosi ludzi o wielkim sercu o wsparcie finansowe. Darowizny można wpłacać na konto Fundacji #Drużyna Błażeja lub dokonywać wpłat bezpośrednio w zbiórce internetowej (patrz niżej). – Bardzo wierzymy w to, że pobyt Sylwii w domu przyniesie spektakularne efekty. Za to się modlimy i trzymamy kciuki – podkreślają znajomi rodziny. W mediach społecznościowych trwają także aukcje charytatywne na rzecz niepełnosprawnej mamy trójki dzieci. – Sylwia robi postępy, ale bez intensywnej rehabilitacji niestety wszystko, co do tej pory wypracowała, może pójść na marne – podkreślają znajomi kobiety. I proszą o wsparcie finansowe dla Sylwii Król.

Liczy się każda złotówka

Jedna myśl na temat “Sylwia Król walczy o zdrowie

  • 27 listopada 2020 o 23:53
    Permalink

    Czyli lekarz winny a odszkodowanie…. Polska w pigulce

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.