Czas na relaks

Obecnie z Polski nie możemy wylecieć tylko do około 10 krajów. Po raz pierwszy od wiosennego lockdownu możemy wreszcie polecieć do Stanów Zjednoczonych. Świat w zasadzie stoi przed nami otworem, ale oczywiście wszędzie musimy liczyć się z obostrzeniami.

Skupieni na codziennych doniesieniach o liczbie zachorowań i szalejącej wokół pandemii, na kolejnych ograniczeniach i zakazach, często mamy wrażenie, że jesteśmy zamknięci w klatce, która robi się coraz ciaśniejsza. Niedawno spotkałem znajomą, której wspomniałem o planach dotyczących krótkiego wyjazdu w cieplejszy region Europy, dla rozgrzania kości, a ona była kompletnie zaskoczona. „To można w ogóle gdzieś wyjeżdżać?!” – zapytała. Owszem, można – i to w bardzo wiele miejsc.

– Nasz rząd co dwa tygodnie wydaje kolejne rozporządzenia, w których informuje o aktualnych zasadach obowiązujących m.in. w turystyce. Obecnie tylko około 10 krajów jest dla nas niedostępnych. To m.in.: Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Gruzja, Armenia, Liban, Argentyna, Kostaryka, czyli kierunki, które i tak są mniej popularne. Cała Europa jest otwarta dla ruchu lotniczego. Podobnie jak najmodniejsze kraje, takie jak Turcja czy Egipt. Można też wreszcie polecieć do USA, ale na razie tylko do dwóch miast: Chicago i Nowego Jorku – opowiada właściciel otwockiego biura Traveliada.

W najnowszym rozporządzeniu, obowiązującym od 25 listopada do 8 grudnia, określono, że nie będzie wolno latać do krajów, w których współczynnik zachorowań przekracza liczbę 440 na 100 tysięcy mieszkańców. Dotąd ten zakaz był bardziej restrykcyjny i dotyczył 90 przypadków na 100 tysięcy osób. Bardzo ważne jest to, że mamy gwarancję, że wrócimy z wakacji, nawet jeśli będziemy w kraju, który trafił na czarną listę już po rozpoczęciu turnusu. Prawo nie działa wstecz, więc w takiej sytuacji wyjazd zakończymy planowo i bez strat.

Przyzwyczailiśmy się już do różnego rodzaju obostrzeń, przede wszystkim dystansu społecznego, noszenia maseczek, stosowania środków do dezynfekcji. W turystycznych rajach to także norma. Różne jest podejście władz poszczególnych państw do testów na COVID-19. Nie muszą ich robić turyści udający się np. do Turcji, a po powrocie nie ma obowiązkowej kwarantanny. W Egipcie czy na Maderze test można zrobić na lotnisku, już po wylądowaniu, i jego koszt jest często wliczony w cenę wycieczki. Są jednak kraje, które wymagają, by turysta wykonał test w Polsce nie wcześniej niż 72 godziny przed wylotem. Te szczegóły warto dokładnie sprawdzić w biurze podróży, by nie narazić się na przykre niespodzianki.

– Jeśli mamy możliwość, naprawdę warto wyrwać się z kraju. Nie tylko ze względu na pogodę. Obecnie wypoczywa się zupełnie inaczej, bo turystów jest mniej, nie ma tłoku, gwaru, przepychania. Plaże są niemal puste, nie brakuje miejsc przy basenach, jest spokój i można się zrelaksować – dodaje Tomasz Borysiuk. Rozmawiamy akurat w czasie, gdy odwiedza on Turcję. W hotelu oferującym 2300 miejsc jest 300 gości. To daje obraz sytuacji. Dla właścicieli to oczywiście sytuacja nie do pozazdroszczenia, ale turysta na pewno będzie zadowolony.

 

Oddział Otwock
ul. Sosnowa 10 lok.U2
tel. 22 640 01 80, 514 653 860
pon. – pt. 10.00-18.00, sob. 10.00-14.00
https://cutt.ly/FaceBook-Traveliada-Otwock

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.