Słodka pamiątka z Otwocka

Kazimierz Dolny ma od lat swojego koguta. Otwock poszedł w jego ślady i od niedawna proponuje mieszkańcom i przyjezdnym smakowite Ciastko Świderskie, które kształtem nawiązuje do architektury w stylu świdermajer

Pomysł na lokalny wypiek, który ma być nie tylko smakołykiem, lecz także pełnić funkcję promocyjną, nie jest zupełnie nowy. Takie koncepcje się pojawiały, ale wcześniej nikt ich nie zrealizował. Hanna Chaciewicz, właścicielka gabinetu stomatologicznego Hadent, nie tylko wymyśliła Ciastko Świderskie, lecz także doprowadziła swój plan do szczęśliwego finału. Smakołyk już od miesiąca można kupić w punktach Piekarni Soplicowo.

– Skąd ten pomysł? Z podróży. Zawsze przywożę sobie pamiątki z miejsc, które odwiedzam. Czasem jedyną pamiątką są wspomnienia. Wszyscy, którzy odwiedzają Otwock, muszą zadowolić się właśnie nimi. Pomyślałam, że warto to zmienić. Mieszkam tu niemal od urodzenia, nic dziwnego, że czuję się lokalnym patriotą i chcę pochwalić się swoim miastem. Wśród przyjezdnych mamy pacjentów szpitali i turystów, bywalców Festiwalu Świdermajer, uczestników pieszych i rowerowych wycieczek, na przykład szlakiem architektury drewnianej stworzonej przez Andriollego – opowiada Hanna Chaciewicz.

Na pomysł wpadła już trzy lata temu, ale dość długo kiełkował on w jej głowie. Uznała, że ciastko powinno był hołdem właśnie dla wizji i pracy Andriollego. Stąd kolejna myśl, by w kształcie wypieku utrwalić drewnianą architekturę miasta.

– Tworzeniem projektów, opracowaniem receptury i pieczeniem zajmowałam się dobre pół roku. Co niedzielę wyrabiałam w domu ciasto drożdżowe, układałam na blasze i piekłam na złoty kolor. Moi znajomi cały czas bardzo mi sekundowali. I z ochotą degustowali wypieki. Nie czekali nawet, aż ciastka ostygną. Co upiekłam, natychmiast znikało! – wspomina ze śmiechem pomysłodawczyni wypieku. – Testowałam różne rodzaje ciasta i naturalne dodatki, żeby stworzyć uniwersalną recepturę dającą trwałość, świeżość i smak. Teraz już wiem, że zdecydowanie najlepsze jest drożdżowe ciasto prosto z pieca, podane z zimnym mlekiem i odrobiną masła. To świetna propozycja na takie otwocko-francuskie śniadanie.

Domowy piekarnik sprawdzał się przy eksperymentach z wypiekami, ale by rozpocząć masową produkcję, konieczne było znalezienie poważnego partnera. Stała się nim Piekarnia Soplicowo, która ma swoje sklepy nie tylko w Otwocku i Karczewie, lecz także w Konstancinie i Warszawie, gdzie ciastka są wypiekane już od miesiąca i cieszą smakoszy.

– Moim marzeniem jest, aby Ciastko Świderskie było takim samym symbolem Otwocka, jakim dla Kazimierza jest kogut – i jestem przekonana, że tak się stanie. Wyrabiane ręcznie ciasto będzie atrakcją otwockich kawiarni i punktów cukierniczych – podkreśla Hanna Chaciewicz. – Na tym zresztą nie kończę. Mam więcej pomysłów na promowanie miasta. Chcę założyć sklep z pamiątkami, na początek wirtualny. Stworzyłam witrynę Swiderklimaty. pl, którą mam zamiar uczynić centrum rękodzieła lokalnego. Chcę promować wyroby miejscowych twórców i artystów, które odnoszą się do kultury i architektury linii otwockiej. Będą to: obrazy, porcelana, wyroby z drewna, haftowane serwetki, obrusy. Zapraszam do współpracy wszystkich chętnych! Ja sama nie zamierzam zmieniać zawodu, bo kocham to, co robię, ale wolny czas chcę jakoś spożytkować na rzecz miasta i lokalnych twórców – dodaje. Pozostaje nam przyklasnąć tej idei i trzymać mocno kciuki.

3 myśli na temat “Słodka pamiątka z Otwocka

  • 8 grudnia 2020 o 04:23
    Permalink

    Ciastko jest świetne, choć dość drogie,ale warto.

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2020 o 10:15
    Permalink

    Bardzo fajny pomysł aby rozpromowac nasz powiat

    Odpowiedz
  • 8 grudnia 2020 o 19:04
    Permalink

    Jak na kawałek drożdżowego ciasta bardzo drogo.Za taki pieniadz każdy kupi sobie cala chałkę

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.