Pociągi dalekobieżne wracają na trasę Warszawa–Otwock–Lublin

Mamy świetną wiadomość dla podróżnych. Od połowy grudnia pociągi z Otwocka przez Celestynów do Pilawy i Lublina będą kursować znacznie częściej i szybciej. Właśnie zakończyła się budowa drugiego toru kolejowego na tym odcinku. W niedzielę, 13 grudnia wchodzi w życie nowy rozkład jazdy, który uwzględnia pociągi dalekobieżne. W związku z tym na przejazdach drogowo-kolejowych m.in. w Starej Wsi i Karpiskach zostanie wprowadzona stała organizacja ruchu, która obowiązywała przed modernizacją linii kolejowej.

AGNIESZKA JASKULSKA

Od połowy grudnia podróżnych czeka dużo dobrych zmian. W sierpniu „Linia” informowała, że na trasie Otwock–Pilawa kończy się budowa drugiego toru (pociągi kursowały wtedy tylko po jednym torze). Ta część inwestycji właśnie się zakończyła. – W połowie grudnia zostanie włączony do ruchu drugi tor, co znacznie usprawni częstotliwość kursowania pociągów regionalnych i dalekobieżnych – zapewnia Rafał Wilgusiak z PKP Polskie Linie Kolejowe. I dodaje, że w niedzielę, 13 grudnia zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy, który uwzględnia rozkład pociągów dalekobieżnych przez Otwock. – Dzięki kończącej się modernizacji linii kolejowej nr 7 na odcinku Otwock–Pilawa po kilku latach przerwy Otwock odzyska bezpośrednie połączenia z wybranymi miastami. Pociągi dalekobieżne znowu będą kursować między Warszawą, Otwockiem, Dęblinem a Lublinem – tłumaczy Rafał Wilgusiak. Oznacza to, że jednym torem podróżni będą mogli dojechać np. z Otwocka do Celestynowa, a drugim – do Lublina, a potem np. w kierunku Zakopanego. Składy dalekobieżne na odcinku Warszawa–Lublin nie będą zatrzymywały się na małych przystankach kolejowych. – Pociągi dalekobieżne, które wyruszają z Warszawy, zatrzymują się w Otwocku, Pilawie i Dęblinie, a potem na kolejnych większych stacjach – wyjaśnia Wilgusiak. 

Jak to wpłynie na lokalne połączenia kolejowe na trasie Otwock–Pilawa? PKP PLK zapewniają, że dzięki drugiemu torowi pociągi nie będą już musiały, jak dotychczas, czekać na PKP Celestynów, aby minąć się na stacji z pociągiem z Pilawy do Otwocka. – O kilka minut skróci się czas podróży z Otwocka do Celestynowa. Krócej będziemy też jeździć na trasie Otwock–Pilawa (30 min) czy Otwock–Dęblin–Lublin – podkreśla Wilgusiak.  I dodaje, że składy na tym odcinku będą kursowały nie tylko znacznie częściej, lecz także dużo szybciej, bo pociągi pojadą z prędkością do 120 km/h. W związku z tym od połowy grudnia na przejazdach drogowo-kolejowych na odcinku Otwock–Pilawa m.in. w Starej Wsi, Karpiskach, Chrośnie, Zabieżkach i Augustówce zostanie wprowadzona stała organizacja ruchu, która obowiązywała przed modernizacją linii kolejowej. 

Na razie pociągi będą kursować z prędkością do 120 km/h, ale docelowo mają jeździć nawet do 160 km/h. – Dużo będzie zależało od przewoźników i ich taboru, ale za jakiś czas składy będą mogły kursować ze znacznie większą prędkością – informują PKP PLK. Prawdopodobnie nastąpi to w 2022 roku, gdy trasa Warszawa–Otwock–Dęblin–Lublin zostanie objęta Europejskim Systemem Sterowania Pociągiem (ETCS). Jest to system sterowania ruchem kolejowym, który obowiązuje w krajach Unii Europejskiej (z możliwością swobodnego poruszania się pociągów bez konieczności zatrzymywania się na granicach państw czy wymiany lokomotyw lub maszynistów). 

11 thoughts on “Pociągi dalekobieżne wracają na trasę Warszawa–Otwock–Lublin

  • 9 grudnia 2020 o 19:28
    Permalink

    No to na przejeździe na Narutowicza będzie się stało. Już teraz korkuje się tam , przy obecnej sytuacji pandemicznej. Szkoda , że temat tunelu w tym miejscu został odpuszcony.

    Odpowiedz
    • 10 grudnia 2020 o 11:28
      Permalink

      Co ma sytuacja pandemiczna do przejazdu kolejowego, a poza tym pociąg wjeżdża na stację i szlabany się podnoszą, z Pilawy też teraz zatrzymuje się za przejazdem,. A ile czasu będzie ten pośpieszny przejeżdżał,.Nie przesadzajcie z tym wygodnictwem.

      Odpowiedz
  • 10 grudnia 2020 o 09:35
    Permalink

    niestety tam jest problem, powinni dla osób jadących od strony Celestynowa zrobić drogę asfaltową po drugiej stornie torów…trochę by to rozluźniło ruch

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2020 o 11:27
    Permalink

    Czy temat tunelu w Śródborowie nie został porzucony ze względu że w ulicy Narutowicza przebiega kanał burzowy? i czy przebudowa tego wszystkiego i wybudowanie tunelu było za drogie i trudne logistycznie? Dla mieszkańców Otwocka tunel na Żeromskiego będzie wybawieniem .

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2020 o 11:37
    Permalink

    Czy tunel w Śródborowie nie powstał dlatego że w ciągu ulicy Narutowicza przebiega kanał burzowy? Gdy otworzą tunel na Żeromskiego będzie lepiej.

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2020 o 12:57
    Permalink

    „oznacza to, że jednym torem podróżni będą mogli dojechać np. z Otwocka do Celestynowa, a drugim – do Lublina, a potem np. w kierunku Zakopanego”

    Nie – oznacza to po prostu że po linii dwutorowej będą kursować naprzemiennie zarówno pociągi osobowe KM jak i dalekobieżne PKP Intercity.

    I ogólnie uważajcie od niedzieli przy przechodzeniu przez tory, zwłaszcza w rejonie przystanków kolejowych. Kończy się okres w którym po linii otwockiej kursowały wyłącznie pociągi KM i SKM zatrzymujące się na każdym przystanku. Jeśli nie zachowacie ostrożności, może Was sprzątnąć skład Intercity jadący z prędkością 120 km/h….

    Odpowiedz
  • 10 grudnia 2020 o 16:43
    Permalink

    Ciekawe kiedy ktoś pomyśli o cyfrowych wyswietlaczach na stacji otwock?? Jak i na peronach i jak samym przejściu podziemnym!!!! Teraz jest tak że jak wjeżdża np opóźniony z Pilawy to nie można zdążyć aby z innego peronu przelecieć.!!! Bo brak wyświetlaczy.

    Odpowiedz
  • 11 grudnia 2020 o 11:16
    Permalink

    Sprawdziłem właśnie na koleo.pl – najszybsze połączenie z Wschodniej do Otwocka to 26 minut. Cena biletu od 9 zł. Np. o 13:33 będzie takowy z Otwocka w stronę stolicy. Odległość – to około 24 km. Przy prędkości 120 km/h 24 kilometrowy odcinek powinno się przejechać w 12 minut. Oczywiście, trzeba wziąć poprawę na start i hamowania; no ale wszystkiego z okładem powinno być – myślę – nie więcej niż kwadrans.
    No i tak się teraz zastanawiam, czy ten pociąg będzie w polu kupkę robił? Czy też z szacunku dla tradycji będzie się jednak zatrzymywał na każdej stacji (mógłby nawet drzwi nie otwierać, no ale jakże to tak – nie przystanąć, choć na chwilę, – np. w Józefowie?). Ach nie, no przecież! Wszystko wyjaśnia termin „DO 120 km/h”. Takie mało „do” a taka duża różnica. „Do” 120 to przecież może być i 60 i nikt nie ma prawa czepiać się PKP PLK, że podało nierzetelne informacje.

    Odpowiedz
    • 11 grudnia 2020 o 23:11
      Permalink

      Masakra, po cholerę tu dawac znowu te ekspresy i zwiekszac niebezpieczeństwo na przejazdach i poza nimi…

      Odpowiedz
    • 12 grudnia 2020 o 10:36
      Permalink

      A przeczytałeś dokładnie artykuł ? 120km/h to na odcinku Otwock-Pi(L)awa-Lublin

      Odpowiedz
  • 15 grudnia 2020 o 11:17
    Permalink

    Wszystko fajnie, szkoda, że ta organizacja ruchu kompletnie zaburzyła ruch kolejek podmiejskich. Wszyscy stoją i czekają, aż łaskawie przejedzie pociąg dalekobieżny. Dodatkowo, te połączenia przechodzą przez środek dzielnicy Wawer, paraliżując ruch między dwoma jej częściami. Nie mówiąc już o tym, ile będzie wypadków i potrąceń na torach. Poroniony pomysł.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.