Bezpłatne szczepionki w szpitalach i przychodniach

Czy w powiecie otwockim będzie można za darmo zaszczepić się przeciwko koronawirusowi? Wiele wskazuje na to, że tak. Niedawno rząd ogłosił Narodowy Program Szczepień przeciwko COVID-19, dzięki któremu w każdej gminie może powstać punkt szczepień. Zapłaci za nie NFZ. Gotowość do udziału w programie zgłosiły już przychodnia w Karczewie i Powiatowe Centrum Zdrowia przy ul. Batorego w Otwocku

AGNIESZKA JASKULSKA

Na początku grudnia rząd ogłosił Narodowy Program Szczepień na COVID-19, do którego mogły zgłaszać się różne podmioty lecznicze, w tym przychodnie, szpitale i lekarze prowadzący prywatną praktykę. Szczepionka ochronna przeciwko koronawirusowi będzie dobrowolna i bezpłatna. Swoją gotowość do przystąpienia do programu zadeklarowały przychodnia rejonowa w Karczewie i Powiatowe Centrum Zdrowia przy ul. Batorego w Otwocku, któremu podlega kilka przychodni.

– Nasz szpital był pierwszą jednostką w powiecie otwockim, która na dużą skalę wykonywała testy na koronawirusa. Dlatego jesteśmy gotowi także na stworzenie punktów, w których pacjenci będą mogli się zaszczepić – tłumaczy Michał Mrówka, członek zarządu otwockiego PCZ. I dodaje, że „Batory” został wyznaczony na tzw. szpital węzłowy. To oznacza, że będzie się tu szczepić nie tylko mieszkańców powiatu otwockiego, lecz także cały personel pracujący w aptekach w naszym regionie a także personel medyczny innych szpitali.

Dyrekcja SPZZLO przy ul. Warszawskiej w Karczewie dodaje: – Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym oraz kierując się dobrem pacjentów, nasza przychodnia zgłosiła gotowość do przystąpienia do Narodowego Programu Szczepień przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. W przypadku rozpoczęcia jego realizacji podamy szczegółowe wytyczne – informuje Piotr Banasiak, dyrektor przychodni  w Karczewie.

Podmioty lecznicze, które chciały wziąć udział w programie szczepień przeciwko COVID-19, mogły zgłaszać się do piątku, 11 grudnia. Zespół medyczny, który będzie wykonywał szczepienia na koronawirusa, musi być dostępny przez minimum pięć dni w tygodniu (realizacja minimum 180 szczepień tygodniowo). Musi też mieć chociaż jeden zespół wyjazdowy z uwagi na to, że ratownicy będą musieli dotrzeć do pacjentów, którzy nie mogą dotrzeć do punktu szczepień (w czwartek, 10 grudnia z tych warunków wyłączono placówki Podstawowej Opieki Zdrowotnej). Wymogiem jest też to, żeby wyznaczony punkt zapewniał odpowiednie warunki lokalowe umożliwiające skuteczną separację osób szczepionych od pozostałych pacjentów. Przebieg procesu szczepienia nie będzie skomplikowany. – Rejestracja, potem kwalifikacja, szczepienie i obserwacja po szczepieniu – wyjaśnił podczas konferencji prasowej szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.

Po 11 grudnia, w zależności od tego, ile podmiotów zgłosi chęć uczestnictwa w programie, rząd zdecyduje, ile szpitali rezerwowych zostanie wykorzystanych w aglomeracjach jako masowe punkty szczepień. Z kolei we wtorek, 15 grudnia zostanie opublikowana lista wszystkich zgłoszonych punktów, w których będzie można się zaszczepić. – Szacujemy, że w kraju będzie to około ośmiu tysięcy  punktów. Zakładamy, że w tej operacji weźmie udział 40-50 tysięcy medyków – poinformował podczas konferencji prasowej szef Kancelarii Premiera. I podkreślał, że realizacja programu nie może zakłócać normalnego funkcjonowania np. przychodni.

Znana jest też wycena wykonania szczepienia, za które zapłaci NFZ. Zakłada ona cztery warianty. Podstawowy, w punkcie szczepień, oszacowano na 61 zł 24 gr. Wariant drugi – gdy szczepienie jest wykonywane w punkcie szczepień, ale pacjent musi zostać dowieziony tam transportem medycznym – wyceniono na 68 zł 15 gr. Dwie pozycje dotyczą zespołów mobilnych, czyli wykonania szczepienia w miejscu zamieszkania pacjenta (95 zł 70 gr) oraz szczepienie w miejscu zamieszkania, ale w przypadku, gdy jest więcej niż pięciu pacjentów pod jednym adresem, np. w DPS (73 zł 19 gr).

4 thoughts on “Bezpłatne szczepionki w szpitalach i przychodniach

  • 15 grudnia 2020 o 20:20
    Permalink

    Czarno widzę sukces procesu szczepień, jeśli ekipa rządząca będzie się zabierać do zachęcania do nich tak topornie jak obecnie. Przy spadającej liczbie zakażeń wyskakiwanie przez Morawieckiego i Niedzielskiego z pomysłami kolejnych obostrzeń czy utrzymywania przez kolejne tygodnie tego co jest (bo może przyjść mityczna trzecia fala albo bo lockdown wprowadzają Niemcy – nie widziałem, że dla PiS Merkel jest aż takim autorytetem) nie brzmi zbyt mądrze i świadczy o kolejnym oderwaniu tych panów od rzeczywistości. Przypominam że kilka tygodni temu obaj panowie wymyślili podział na kolorowe strefy i poziomy zakażeń od których się one zaczynają, więc jeśli są poważnymi politykami a nie panikarzami, to już dawno powinniśmy przejść do czerwonej strefy z obostrzeniami charakterystycznymi dla tej strefy. Natomiast jeśli myślą że zastraszą ludzi utrzymywaniem idiotycznych restrykcji tak długo aż się odpowiednia ilość zaszczepi, to skutek może być odwrotny od zamierzonego, bo Polacy to przekorny i uparty naród.

    Odpowiedz
    • 16 grudnia 2020 o 01:39
      Permalink

      Mam nadzieję, że przede wszystkim rozsądny.Nie będą chcieli być królikami doświadczalnymi.

      Odpowiedz
  • 19 grudnia 2020 o 17:11
    Permalink

    Panie RadomirW mieszasz Pan do zdrowia politykę. Żeby to przejść trzeba porozumienia ponad podziałami( no chyba że działa się wg. zasady im gorzej tym lepiej). Te protesty proaborcyjne też zwiększyły liczbę chorych i co gorsza liczbę zmarłych, dlatego przynajmniej o zdrowie się nie spierajmy

    Odpowiedz
    • 22 grudnia 2020 o 13:38
      Permalink

      Liczbę zmarłych zwiększył głównie brak opieki lekarskiej.Dane są dostępne – największa śmiertelność od II wojny.To już nie nieudolność rządzących tylko zbrodnia.Mam nadzieję że ich kiedyś rozliczymy za to. Najgorsze jest to ,że nie ma alternatywy. W kwestii plandemi opozycja chce tego samego tylko więcej.Wybór między cholerą a dżumą.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.