Rekordowo tanie śmieci?

Widać zmianę na lokalnym rynku usług odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych. W przetargu na śmieci w gminie Karczew oferty złożyło pięć podmiotów. Wszystkie mieszczą się w zaplanowanym przez gminę budżecie, a część jest nawet dużo niższa niż założenia budżetowe. Obecnie trwa weryfikacja ofert

SYLWIA WYSOCKA

Oferty można było składać do poniedziałku, 7 grudnia, przy czym każdą z części przetargu wyceniano osobno. Przed otwarciem ofert podano kwotę, którą gmina zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia. Dla części pierwszej wynosi ona 2 mln 723 tys. 500 zł, dla drugiej – 3 mln 962 tys. 753 zł, a dla trzeciej – 1 mln 632 tys. 962 zł. W każdej części przetargu wpłynęło po pięć ofert. Wszystkie mieszczą się w zakładanym przez władze gminy budżecie,  a niektóre są znacznie niższe (szczegóły w ramce). To tendencja, która jest ostatnio zauważalna w postępowaniach o podobnym charakterze również w innych gminach z terenu powiatu otwockiego (np. w Wiązownie), choć w poprzednich latach była raczej rzadko spotykana. Samorządy często musiały dokładać do przetargu, żeby w ogóle rozstrzygnąć postępowanie. Wynikiem tego była zazwyczaj podwyżka opłat dla mieszkańców. Jak będzie w Karczewie tym razem? Przypomnijmy, że w tym roku w pewnym momencie doszło tu do „kryzysu śmieciowego”. Pod koniec października okazało się, że niedoszacowano wagi i kosztu rocznej usługi odbioru śmieci (cała usługa jest wyceniana w oparciu o wagę odpadów). Trzeba było podpisać aneks do umowy i dołożyć z budżetu dodatkowo 1 mln 800 tys. zł. W skali roku gmina musi dołożyć do śmieci ok 4 mln zł (łączny koszt odbioru odpadów w 2020 roku to ok. 8 mln zł).

Jakie scenariusze są możliwe tym razem? – Jest za wcześnie, by jednoznacznie rozstrzygnąć tę kwestię – mówi w rozmowie z „Linią” burmistrz Michał Rudzki. – Cieszy to, że jest kilka ofert, ale do wyłonienia wykonawcy usługi jeszcze długa droga. Najpierw musimy szczegółowo sprawdzić złożone oferty. Druga sprawa to dostarczenie przez oferentów pozostałych dokumentów niezbędnych do rozstrzygnięcia postępowania. Musimy też liczyć się z tym, że zgodnie z prawem zamówień publicznych każdemu wykonawcy służy prawo do odwołania się od wyników przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej – podkreśla burmistrz.

Co to oznacza dla mieszkańców i jak wpłynie na stawki za odbiór śmieci? Burmistrz przekonuje, że nawet mimo przedłużenia się procedury wyłaniania zwycięzcy przetargu odbiór śmieci nie powinien zostać zakłócony. – Stawki opłat będą podlegały wstępnemu wyliczeniu, oszacowaniu, czy „zepniemy” się w budżecie, czy nie – mówi burmistrz. – W tej sprawie na razie jest bardzo dużo niewiadomych. Obecnie trwa analiza ofert i jest za wcześnie, aby można było stwierdzić, że opłata ponoszona przez mieszkańców ulegnie jakiejkolwiek zmianie. Z tego powodu nie proponujemy na razie nowych stawek. Do świąt powinno już być wiadomo, jakie stawki wynikają z przetargu i czy jest szansa na zawarcie umowy zgodnie z naszymi założeniami, czyli przed końcem roku – podkreśla Michał Rudzki.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.