Zmiany w opłatach za odpady

To już pewne. Od nowego roku część mieszkańców Otwocka zapłaci więcej za śmieci. Rada miasta podjęła uchwałę w sprawie stawki opłaty, która od 2021 roku będzie wynosić 36 zł od osoby. Są jednak i dobre wiadomości – o 1 zł mniej zapłacą właściciele kompostowników. Na sporą ulgę mogą liczyć też rodziny wielodzietne

SYLWIA WYSOCKA

Burzliwa dyskusja o wysokości opłat za odbiór śmieci toczyła się na kilku komisjach rady miasta. Sama zmiana stawki, którą zaproponował prezydent, podyktowana jest głównie tym, że nie można już oddawać tylko śmieci zmieszanych. Segregacja jest obowiązkowa. To oznacza, że nie może obowiązywać dotychczasowa stawka 63 zł od osoby miesięcznie za śmieci niesegregowane, a według danych urzędu właśnie tyle płaci co czwarty mieszkaniec Otwocka. Od stycznia wszyscy będą musieli segregować śmieci i płacić za to jedną stawkę. Oznacza to, że do kasy miasta przestaną wpływać wyższe kwoty za śmieci niesegregowane. Dlatego trzeba wyrównać opłatę za segregację. – Podwyżki wynikają z konieczności zbilansowania różnicy w kwocie opłat, którą ponosili mieszkańcy dotychczas niesegregujący śmieci. Różnica między dwoma stawkami musi zostać rozłożona na wszystkich mieszkańców Otwocka – tłumaczy prezydent Jarosław Margielski.

Szukanie najlepszej metody

W projekcie uchwały prezydent zaproponował 36 zł miesięcznie (maksymalna dopuszczona przepisami stawka to obecnie 36 zł 38 gr) jako ryczałtową opłatę od osoby. Pojawiła się także propozycja radnego Przemysława Bogusza, żeby uzależnić stawkę opłaty za śmieci od zużycia wody. Pozwoliłoby to wyeliminować sytuacje, gdy zaniża się liczbę osób mieszkających np. w bloku. W deklaracjach śmieciowych ujętych jest 38 885 osób, a zameldowanych mieszkańców jest prawie 45 tysięcy. Nie znaczy to wprawdzie, że wszyscy muszą złożyć deklarację w Otwocku, ale różnica jest duża. Brak szczelności w systemie śmieciowym powoduje, że reszta mieszkańców musi płacić za osoby, które nie są zgłoszone, a produkują śmieci. Poziom zużycia wody mógłby wskazać, gdzie mieszka więcej osób, niż zostało to zgłoszone. Zaproponowana metoda ma jednak pewne mankamenty. Po pierwsze, w części mieszkań, w tym komunalnych, brakuje wodomierzy i sposobów pomiaru zużycia wody. Po drugie, przyjmując obecnie obowiązujące możliwości jej wprowadzenia oraz dane przedstawione przez OPWiK dotyczące użycia wody, dla części mieszkańców oznaczałaby to drastyczne podwyżki rzędu kilkudziesięciu złotych.

Ostatecznie propozycja powiązania opłaty za śmieci ze zużyciem wody została zarzucona przynajmniej do czasu, gdy w ustawie nie zostaną zliberalizowane zasady jej stosowania pozwalające na bardziej proporcjonalne wyliczenia. Trzeciej dostępnej metody ustalenia opłaty, tzn. od powierzchni zabudowy mieszkalnej, otwocki samorząd w ogóle nie wziął pod uwagę.

Duże rodziny nie ucierpią

Obecnie za odbiór śmieci mieszkańcy płacą miesięcznie 31 zł 50 gr od osoby w przypadku odpadów segregowanych i 63 zł za śmieci niesegregowane. Propozycja prezydenta zakładała podwyżkę pierwszej stawki o 4 zł  50 gr.

Nie spodobało się to radnemu Dariuszowi Piętce, który zgłosił dwa wnioski: o zmniejszenie podwyżki do 1 zł 50 gr (stawka wynosiłaby 33 zł) i nałożenie maksymalnej dopuszczonej przepisami kary za niesegregowanie śmieci, która będzie równa czterokrotności opłaty miesięcznej. Drugi wniosek spotkał się ze zrozumieniem i poparciem radnych, ale pierwszy nie zyskał ich akceptacji. Przyjęcie stawki wynoszącej 33 zł spowodowałoby, że w systemie gospodarowania odpadów zabrakłoby dodatkowo 1 mln 395 tys. zł.

Teoretycznie system powinien się samofinansować. Miasto, które kupuje od firm zewnętrznych usługę odbioru i zagospodarowania śmieci, powinno zebrać z opłat od mieszkańców taką kwotę, która pokryje poniesione koszty. Tak się jednak nie dzieje. Miasto musi dokładać z budżetu brakującą część. Im mniej pieniędzy pobierze od mieszkańców, tym więcej musi dołożyć. Radny Piętka nie wskazał jednak pozostałym członkom rady, z czego konkretnie miasto miałoby dołożyć brakującą część opłaty przy obowiązywaniu niższych stawek. Poinformował jedynie, że pieniądze mogłyby pochodzić z „oszczędności” w dziale gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. Część radnych oskarżyła go wtedy o populizm i odrzuciła wniosek.

Inną propozycją była zgłoszona przez radnego Ireneusza Paśniczka podczas komisji inwestycji i gospodarki miejskiej 10-procentowa ulga dla rodzin wielodzietnych, z możliwością rozszerzenia jej np. o grupę seniorów. Podczas czwartkowej sesji, na której podejmowano decyzję w sprawie tej uchwały, prezydent Margielski oznajmił, że uważa za uzasadniony jeszcze dalej idący wniosek przewodniczącej rady miasta Moniki Kwiek w sprawie wprowadzenia 15-procentowej ulgi dla osób posiadających Kartę Dużej Rodziny (zgodnie z opinią prawną ulga podmiotowa dla seniorów nie jest możliwa). Z wyliczeń wynika, że z tego tytułu do budżetu miasta wpłynie ok. 300 tys. zł rocznie mniej. Taka kwota jest do „udźwignięcia” przez miasto, a zniżka będzie stanowić znaczącą formę pomocy dla rodzin wielodzietnych. Realnie oznacza to, że posiadacze Karty Dużej Rodziny zapłacą za osobę 30 zł 60 gr miesięcznie.

Dobrze mieć kompostownik

Uchwała o wysokości nowych stawek za odbiór śmieci przewiduje jeszcze jedną ulgę. Wszyscy posiadacze kompostowników przy domach jednorodzinnych będą uprawnieni do zwolnienia z części opłaty w wysokości 1 zł miesięcznie od osoby. – Obecnie nie ma wytycznych dotyczących samych kompostowników – mówi Anna Skonieczna, naczelnik wydziału ochrony środowiska. – To może być zwykły dół, pryzma, gotowy pojemnik plastikowy bądź drewniany. Przepisami została określona tylko konieczność zachowania odległości w stosunku do nieruchomości sąsiada w zależności od pojemności kompostownika. Na przykład kompostownik o pojemności do 10 metrów sześciennych powinien znajdować się w odległości co najmniej pięciu metrów od okien i drzwi i dwóch metrów od granicy sąsiedniej działki. W przypadku większych kompostowników ta odległość musi być większa – zaznacza naczelniczka. Mieszkańcy będą mogli deklarować posiadanie kompostownika, ale deklarację składa już teraz także miasto, zapowiadając skrupulatne sprawdzanie stanu faktycznego.

Radni przyjęli uchwałę w sprawie nowych stawek niejednogłośnie. Wyższe opłaty zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2021 roku.

Zmiany obowiązujące od 1 stycznia:

  •  wszyscy mieszkańcy mają obowiązek segregowania śmieci,
  • kara za niesegregowanie wynosząca czterokrotność nowej stawki – 144 zł,
  • miesięczna stawka za śmieci od osoby – 36 zł,
  • stawka dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny – 30,6 zł,
  • ulga dla posiadaczy kompostownika – 1 zł,
  • opłata dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny, którzy mają kompostownik – 29,6 zł.

9 myśli na temat “Zmiany w opłatach za odpady

  • 15 grudnia 2020 o 10:52
    Permalink

    bardzo to jasne, logiczne i sprawiedliwe:
    -sortowałeś śmieci i dlatego teraz musisz zapłacić więcej bo sąsiadowi do tej pory nie sortującemu odpadów dostawiono nowe pojemniki,
    -duża rodzina otrzymująca różne zasiłki, dodatki, 500+ otrzymuje kolejną zniżkę,
    -ja otrzymuję do podziału z Tobą 300tys zadłużenia
    no nie mam zupełnie nic przeciwko

    Odpowiedz
  • 15 grudnia 2020 o 12:00
    Permalink

    Z tymi kompstownikami to będzie jazda. Dla 1 złotówki od łebka, do Otwocka wróci 3 świat. Smród, bród pod płotem sąsiada….. Byle tylko zaoszczędzić 5 złotych miesięcznie na rodzinę. Wcale nie powinno być tej zniżki.

    Odpowiedz
    • 15 grudnia 2020 o 23:31
      Permalink

      Kompostuję od lat, praktycznie zero śmieci BIO oddaję miastu, więc dla mnie 1 zł ulgi to śmiesznie mało w porównaniu z sąsiadami gdzie po pare worów co 2 tyg idzie. ps. kompost nie śmierdzi jak się wrzuca to co trzeba a nie syf

      Odpowiedz
      • 29 grudnia 2020 o 09:24
        Permalink

        Czyli ci , którzy nie segregowali dostali obniżki,a segregujący do tej pory na odwrót. Dziękujemy panie prezydencie. A tak przy okazji
        mieszkam w centrum Otwocka w bloku, gdzie mogę postawić kompostownik?

        Odpowiedz
  • 16 grudnia 2020 o 00:21
    Permalink

    Niech dalej zwożą szambiarki ścieki z całego województwa niby do oczyszczalni a smród koło lidla nie do wytrzymania Otwockie Klimaty, to jedno ,a drugie może zacząć od tych co te odpady produkują ,świeża żywność nie potrzebuje plastikowych opakowań , kiedyś był papier i szkło zwrotne i śmietniki były dla wspólnot (betonowe wiatki) i wszystko miało swoje miejsce. A nie jak dzisiaj śmietnikowe wystawki i ciągle mało kasy i budżet się nie domyka Tylko zasadnicze pytanie na co idą pieniądze z czynszów i roczne opłaty od właścicieli prywatnych ?Kompromitacja i nie zaradność przejście pod torami i na środku niby chodnika latarnie….

    Odpowiedz
  • 17 grudnia 2020 o 10:28
    Permalink

    w Karczewie taniej
    w Wiązownie taniej
    a w Otwocku po otwocku

    Odpowiedz
  • 20 grudnia 2020 o 15:39
    Permalink

    Czy ktoś przedstawił wyliczenia dotyczące gospodarowania poszczególnych frakcji?
    Złotówka rabatu to śmiech.
    Dlaczego firmy nie płacą mieszkańcom za sortowanie? System sam się powinien bilansować: oddajesz posortowane śmieci i nic do tego nie dopłacasz. Czy to tak trudno pojąć?
    Czy ktoś tak samo uważa?

    Odpowiedz
    • 29 grudnia 2020 o 09:28
      Permalink

      Dokładnie tak samo myślę i podkreślam to, od kąd wprowadzono obowiązek segregacji.
      Jestem oczywiście za segregowaniem odpadów i to robię. Ale skoro odwalam robotę za firmę która te odpady odbiera, to myślę ,że powinienem mieć jakiś upust.

      Odpowiedz
  • 6 stycznia 2021 o 14:15
    Permalink

    Czyli osoby nie sortujące śmieci dostały prezent, teraz będą płacić 36 i zapewne dalej nie będą sortować

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.