W centrum miasta ekrany jak na autostradzie

Myjnia samoobsługowa przy ul. Rycerskiej na otwockich Kresach znowu daje się we znaki okolicznym mieszkańcom. Postawione tam niedawno czteroipółmetrowe ogrodzenie według starostwa stwarza uciążliwości dla mieszkańców, ale wojewoda ma inne zdanie. – Czy wojewoda brał pod uwagę fakt, że myjnia jest tak głośna, że po postawieniu ogrodzenia utworzy się studnia dźwiękowa i będzie to bezpośrednio oddziaływać na nieruchomości położone naprzeciwko obiektu? – dziwią się tej decyzji mieszkańcy

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Ta myjnia nigdy nie powinna tu powstać – powtarzają niezmiennie od sześciu już lat mieszkańcy domów przy ul. Rycerskiej. „Linia” śledzi tę sprawę od początku. Myjnia została wybudowana w 2014 roku, od tamtej pory nieprzerwanie trwa ich koszmar i walka o normalne życie w związku z uciążliwościami, jakie stwarza to sąsiedztwo. Ludzie nie mogą otworzyć okien, wyjść na balkon czy do ogródka. Jest tylko hałas, smród, a po zmroku intensywne światło przez siedem dni w tygodniu. I tak od  sześciu lat.

Mieszkańcy nie mają wątpliwości, że w procesie podejmowania decyzji o pozwoleniu na budowę myjni (wydał ją ówczesny starosta Mirosław Pszonka) powinno uwzględnić się interes lokalnej społeczności, a nie tylko inwestora. –  Wydział architektury starostwa podjął wcześniej decyzję, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, obejmujący m.in. ul. Rycerską, pozwala na postawienie myjni bez poinformowania o tym okolicznych mieszkańców. Z góry założono, że jest to obiekt nieuciążliwy, który może znaleźć się w przestrzeni osiedlowej, w bliskim sąsiedztwie domów, gdzie mieszkają rodziny z dziećmi – zwracają uwagę mieszkańcy. Wielokrotnie podnosili, że żadna z podobnych myjni nie znajduje się tak blisko domów! Protestowali, nie poddali się i szukali potwierdzenia swoich racji w sądzie.

22 listopada 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że wydana decyzja o pozwoleniu na budowę narusza interes prawny okolicznych mieszkańców, którzy zostali uznani na stronę w tym postępowaniu. Mimo pozytywnego dla nich wyroku NSA myjnia jak stała, tak stoi i ma się dobrze. Sprawa nie została załatwiona po ich myśli z uwagi na terminy, bo minęło pięć lat od wydania pozwolenia na budowę.

Jakby tego było mało, teraz właściciel myjni wybudował im jeszcze pod oknami czteroipółmetrowe ogrodzenie wyglądające jak ekrany na autostradzie. –  Stało się to ponownie bez naszej zgody, nikt nas wcześniej nie powiadomił o tej budowie. Czujemy się znów ignorowani. Wszystkim wydaje się, że lepiej od nas wiedzą, czego chcemy i na co się zgadzamy – żalą się poszkodowani takim sąsiedztwem mieszkańcy. Ich zdaniem postawione wokół myjni ekrany mogą ograniczyć hałas i przedostawanie się chemikaliów, ale tym samym zamykają obiekt z trzech stron, tworząc studnię dźwiękową, w której wszystkie odgłosy będą się kumulować jak w tubie. Ponadto cała ta chemia będzie opadać na przechodniów, np. matki z dziećmi, starszych ludzi. Przechodnie będą też narażeni na hałasy. Mieszkańcy zgłosili swoje zastrzeżenia do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Otwocku z prośbą o przeprowadzenie kontroli. – Jestem zaniepokojona, bo ogrodzenie jest stawiane w granicy z naszą działką, a nas nikt nie pytał o zdanie. To samo dotyczy sąsiadów przy posesji od strony ul. Sołeckiej i przy ul. Rycerskiej 7 – zwraca uwagę jedna z mieszkanek.

Sprawdziliśmy i okazało się, że starostwo nie dało pozwolenia na postawienie tych ekranów. – To ogrodzenie ma cztery i pół metra. Przyjęliśmy, że będzie negatywnie oddziaływać na sąsiednie nieruchomości, i w związku z tym wydaliśmy decyzję odmowną. Inwestor odwołał się jednak od niej do wojewody, który uchylił naszą decyzję, tłumacząc, że jego zdaniem ogrodzenie nie oddziałuje na sąsiednie nieruchomości, bo myjnia bezpośrednio graniczy z budynkami gospodarczymi – wyjaśnił w rozmowie z „Linią” starosta Krzysztof Szczegielniak. Decyzja wojewoda jest poniekąd zgodą na to, żeby właściciel mógł wokół myjni postawić ekrany.

W ciągu 21 dni można złożyć sprzeciw wobec decyzji wojewody. Mieszkańcy skorzystali z takiej drogi prawnej i wysłali sprzeciw w sprawie odrzucenia decyzji starosty i tym samym zezwolenia na budowę ogrodzenia. –  Nie mamy wyjścia, inaczej stracimy jakąkolwiek możliwość reakcji w sprawie tego wysokiego ogrodzenia, niczym z autostrad, niemal w centrum Otwocka. Właściciel myjni w opisie do wojewody specjalnie wpisał, że dookoła są same budynki gospodarcze – podejrzewają mieszkańcy. Zwracają też uwagę, że mimo wyroku NSA wskazującego na błąd ówczesnego starosty Mirosława Pszonki, który nie uznał mieszkańców za stronę w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę myjni, wojewoda postąpił podobnie. – Może wojewoda nie znał tego wyroku i nikt z jego przedstawicieli nie był tu, na miejscu i nie widział, że myjnia jest w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych. I dlatego na błędnie przywołanych przesłankach uchylono decyzję starosty z 30 września, w której nie było zgody na postawienie tych ekranów? – podejrzewają mieszkańcy, którzy cały czas czują się pokrzywdzeni.

– Czy wojewoda i jego urzędnicy brali pod uwagę fakt, że myjnia jest tak głośna, że po postawieniu ogrodzenia utworzy się studnia dźwiękowa i będzie to bezpośrednio oddziaływać na działki położone naprzeciwko obiektu? – dziwią się i zapowiadają, że nadal będą walczyć o spokój i normalne życie. „Zamiast ponownie wziąć pod uwagę interes społeczny i rzeczywiste oddziaływanie tego obiektu oraz wyrok NSA, na podstawie bezrefleksyjnej analizy sytuacji uchyla się decyzję starosty, który stoi na straży interesu lokalnej społeczności i jej dobra, a nie inwestora, który nawet nie płaci podatków w Otwocku, bo jest z Józefowa. Mamy też wsparcie obecnego prezydenta Otwocka Jarosława

Margielskiego i posła Dariusza Olszewskiego, którzy znają całą sprawę i od początku próbują nam pomóc, aby myjnia nie była uciążliwa. Wszyscy mieszkańcy okolicznych domów uważają, że najlepszym wyjściem byłoby ostateczne zamknięcie tego obiektu” – czytamy w piśmie wysłanym do wojewody przez mieszkańców.

Skontaktowaliśmy się z właścicielem myjni i zadaliśmy mu kilka pytań odnośnie do postawienia ekranów, ale mimo naszych próśb stanowczo odmówił jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.