Mikołaje zjechali z dachu i rozdali prezenty

Ta oryginalna akcja sprawiła mnóstwo radości. Dzięki niej wielu małych i dużych pacjentów dwóch szpitali oraz seniorów z domu opieki na chwilę mogło zapomnieć o tym, że spędzają święta poza domem. Czterech alpinistów przebranych za świętych mikołajów z podarunkami zjechało na linach z dachu szpitala, zaglądając i pukając w okna sal. – Niektóre dzieci i seniorzy tak się cieszyli, że gdyby mogli, sami wyszliby ze szpitalnego łóżka. Nie spodziewaliśmy się, że nasza akcja przyniesie tak dużo radości – cieszy się Wojciech Bednarczyk z Józefowa. I dodaje, że alpiniści już myślą o kolejnej niespodziance na Dzień Dziecka 

AGNIESZKA JASKULSKA

O niezwykłej świątecznej akcji zorganizowanej przez czterech alpinistów, m.in. z powiatu otwockiego, „Linia” pisała w poprzednim numerze. Nasz artykuł dotarł do wielu darczyńców, którzy chętnie przyłączyli się do pomocy. – Mnóstwo osób podarowało dzieciom, świeżo upieczonym mamom i seniorom słodycze i pluszowe zabawki. Dzięki temu udało się przygotować ponad 240 paczek! Słodyczy i maskotek było tak dużo, że obdarowaliśmy nimi znacznie więcej osób, niż planowaliśmy – przyznaje Wojciech Bednarczyk, alpinista z Józefowa. I dodaje, że niektórzy spóźnieni darczyńcy przywozili podarunki tuż przed finałem do szpitala powiatowego przy ul. Batorego w Otwocku.  

We wtorek, 29 grudnia przed południem alpiniści przebrani za świętych mikołajów pojawili się na terenie „Batorego”. – Na początku pogoda nam nie sprzyjała, bo padał deszcz, ale potem wyszło słońce i to był ten moment, gdy mogliśmy zjechać na linach z dachu szpitala i umilić czas małym i dużym pacjentom. Pukaliśmy w okna sal, co przerwało szpitalną nudę – opowiada Wojciech Bednarczyk. I dodaje, że zachowując reżim sanitarny, świąteczne paczki podarowano nie tylko dzieciom, lecz także świeżo upieczonym mamom i seniorom, którzy przebywają w szpitalu. Część pluszowych zabawek trafiła też do maluszków z Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego, który znajduje się na terenie szpitala powiatowego. 

– Personel medyczny obdarowaliśmy słodkościami do kawy. Odwiedziliśmy także oddziały w szpitalu klinicznym im. prof. A. Grucy w Otwocku. Mali pacjenci bardzo cieszyli się na nasz widok. Jeden z chłopców, który miał nogę w gipsie i wcześniej narzekał na ból, niemal ozdrowiał. Gdy dostał paczkę ze słodkościami i pluszowym misiem, na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech – wspomina Wojciech Bednarczyk. I dodaje, że mimo sędziwego wieku wiele osób przebywających w jednym z domów opieki w Józefowie również bardzo ucieszyło się z wizyty mikołajów i z podarunków. – Większość seniorów jest bardzo schorowana, ale cieszyliśmy się, że chociaż przez chwilę mogliśmy sprawić im radość i podarować im świąteczne upominki. Niektórzy tak bardzo cieszyli się z tych paczek, że wyciągali po nie ręce. To było dla nas wzruszające, aż łza zakręciła się w oku. To jeszcze bardziej zmotywowało nas do zorganizowania kolejnych podobnych akcji – podkreśla alpinista z Józefowa.

Pobyt w szpitalu czy w ośrodku w czasie świąt jest trudny, zwłaszcza w okresie pandemii, gdy nie można odwiedzać pacjentów. – Dlatego dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy wsparli naszą akcję i podarowali słodkości oraz pluszowe zabawki. To dzięki wam udało się sprawić tyle radości – dodaje. 

Niestety, podczas zbiórki ktoś ukradł z jednego ze sklepów w Otwocku worek z pluszakami i słodkościami, które miały trafić do dzieci i seniorów. – Ten przykry incydent na szczęście nie odebrał nam motywacji do dalszego działania. Planujemy już niespodziankę na Dzień Dziecka, ale szczegóły zdradzimy za jakiś czas na łamach „Linii Otwockiej” – obiecują alpiniści. 

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.