Odrzutowiec z odrzutu

Pod koniec grudnia prezydent Jarosław Margielski oficjalnie ogłosił, że do Otwocka trafi biało-czerwona Iskra. Starania o to trwały od ponad roku. Na realizację planu poczekamy jednak jeszcze kilka miesięcy. Nadal nie wybrano miejsca dla tego nietuzinkowego pomnika

PRZEMEK SKOCZEK

Mamy polski odrzutowiec! Egzemplarz niedawno wycofanych z użytkowania samolotów szkoleniowych TS-11 Iskra trafi do Otwocka! Samolot będzie wykorzystany jako miejsce pamięci śp. mjr. Tomasza Pajórka i śp. mjr. Mariusza Oliwy, którzy zginęli 11 listopada 1998 r. podczas zwiadu pogodowego przed defiladą innych maszyn w Dniu Niepodległości w Warszawie” – napisał 30 grudnia prezydent Margielski na swoim profilu na Facebooku.

„Mit” samolotu jest obecny w Otwocku od dawna i nawiązuje do pomnikowego Lima-6, który od połowy lat 60. przez 30 lat stał w okolicy skrzyżowania ulic Andriollego i Hożej. Od tego czasu wyrosły dwa kolejne pokolenia otwocczan, a określenie „przy samolocie” wciąż funkcjonuje. Co jakiś czas w dyskusjach powracał więc pomysł sprowadzenia do miasta jakiegoś samolotu, ewentualnie nawiązania do niego w inny, artystyczny sposób. Najbardziej konkretny plan przedstawił w 2019 roku otwocczanin Filip Idzikowski, inicjator przedsięwzięcia Niebo bez granic. To on zaproponował pomnik Iskry i dedykowanie go oficerom, którzy zginęli w 1998 roku. Pomysł przypadł do gustu władzom Otwocka.

– Złożyliśmy wniosek o nieodpłatne przekazanie mienia ruchomego Skarbu Państwa będącego we władaniu jednostek organizacyjnych podległych ministrowi obrony narodowej Mariuszowi Błaszczakowi. Oferta konkursowa została rozstrzygnięta pozytywnie, z czego niezmiernie się cieszę. Następnym krokiem będzie podpisanie porozumienia w tej sprawie. Jednocześnie trwają procedury związane z demobilizacją i transportem Iskry. Trudno prognozować, ile czasu zajmie Ministerstwu Obrony Narodowej realizacja tych działań, ale mogą one potrwać kilka miesięcy – wyjaśnia prezydent Margielski.

– Jeśli chodzi o lokalizację, to decyzja w tej sprawie leży w gestii radnych, choć oczywiście omawialiśmy już wstępnie propozycje kilku miejsc, w których samolot mógłby zostać zainstalowany. Są to: teren u zbiegu ulic Hożej i Andriollego (miejsce przy starym samolocie), wyspa u zbiegu ulic Andriollego i Poniatowskiego, zbocze pagórka u zbiegu ulic Kruczej i Armii Krajowej oraz skwer Lennestadt. Każde ze wspomnianych miejsc ma swoje wady i zalety, bo trzeba pamiętać, że samolot będzie zamontowany dziobem ku górze, a to może powodować pewne utrudnienia, które będziemy musieli szczegółowo przeanalizować – dodaje prezydent.

16 thoughts on “Odrzutowiec z odrzutu

  • 11 stycznia 2021 o 16:22
    Permalink

    Jak samolot, to może też czołg. Oczywiście Rudy 102! Na pewno minister Błaszczak chętnie się jakimś podzieli. Żenada. Myślałem, że stawianie samolotów i czołgów to już słusznie miniona „tradycja”, ale widać władze Otwocka chcą jeszcze do niej nawiązać. Naprawdę nie ma w tym kraju zdolnych artystów rzeźbiarzy, którzy zaprojektowaliby i wykonali nowoczesny, ciekawy pomnik, nawet w jakiejś formie nawiązania czy dialogu z samolotem, jeśli już on musi być? Zapewne są, ale w Otwocku łubudu, bach samolotem po oczach. Ludzie opamiętajcie się!

    Odpowiedz
    • 11 stycznia 2021 o 18:33
      Permalink

      Ponieważ projekt Iskry Niepodległości ma charakter edukacyjny rozjaśnię parę spraw aby czytelnik nie tkwili w ciemnogrodzie przesądów i skojarzeń wszystkiego z komuną. W minionej epoce czołgi, samoloty i armaty faktycznie stawiano aby epatować w miejscach publicznych potęgą militarną okupacyjnego mocarstwa. Były to głównie ikony radzieckich podbojów czyli czołgi T-34 i myśliwce MiG-15 jaki stał w Otwocku. Projekt „Iskry” ma odwrócić ten mechanizm poprzez wykorzystanie legendarnego POLSKIEGO samolotu TS-11 w biało-czerwonym malowaniu naszego narodowego zespołu akrobacyjnego, którego piloci na służbie w Święto Niepodległości oddali życie w otwockim lesie. Przywracamy więc replikę tamtego samolotu, malując dodatkowo na stateczniku sylwetki jego tragicznych bohaterów. Co do sztuki. W mojej ocenie sam płatowiec jest już dziełem sztuki. Jest też największym osiągnięciem cywilizacyjnym człowieka ponieważ pozwolił nam dorównać ptakom i oderwać się od rzeczywistości. Prawdziwy odrzutowiec TS-11, na którym wyszkoliły się pokolenia polskich pilotów wzbijać będzie się z pękniętej szachownicy, oświetlony wydobywającą się z pęknięcia biało-czerwoną iluminacją. Mam nadzieję, że ten świetlny zabieg sprawi, że powstanie wrażenie unoszenia się samolotu w powietrzu. Mam nadzieję, że oglądanie tej instalacji, spędzanie przy niej czasu sprawi otwocczanom, zwłaszcza najmłodszym, dużo przyjemności. Myślę, że „Pajórek i Oliwa” odetchną po latach i w spokoju odlecą do Niebieskiej Eskadry. F.I.

      Odpowiedz
      • 12 stycznia 2021 o 14:12
        Permalink

        Iskra Niepodległości, pomnik ku czci poległych pilotów (którzy swój pomnik już mają), wybitne dzieło sztuki (sic!). Uważa Pan, że pomalowanie tego cacka, dodanie pękniętej szachownicy i dynamicznego cokołu rodem z sowieckich pomników zwycięstwa cokolwiek zmienia. Fajnie, że chce Pan uczcić kolegów, ale robienie tego samolotem z demobilu, jakikolwiek on by był i jak fantazyjnie byłby pomalowany to gwałt na estetyce przestrzeni miejskiej. To jest grafomania tak dalece posunięta, że dziwię się, że podobny pomysł w ogóle mógł komuś przyjść do głowy. Naprawdę to jest dokładnie tak samo złe jak postawienie pomnika polskiej motoryzacji w postaci fikuśnie pomalowanego samochodu polonez, albo pomnika polskiego kolejnictwa w postaci zjawiskowo oświetlonej lokomotywy EP-07. Chcecie Państwo jakoś godniej upamiętnić tragicznie zmarłych kolegów – zadbajcie o to miejsce pamięci, które jest. może tam można postawić coś gustowniejszego, ale miejcie litość i nie szpećcie miasta czymś takim.

        Odpowiedz
        • 13 stycznia 2021 o 13:59
          Permalink

          Piloci mają symboliczną mogiłę w postaci obelisku i krzyża w miejscu, w którym zginęli. Projekt pomnika nie jest „fikuśnie pomalowanym polonezem” tylko monumentalną rzeźbą, mającą charakter lotniczego pomnika Niepodległości składającą się z biało-czerwonego odrzutowca ustawionego w formie krzyża oraz płyty inspirowanej pomnikiem katastrofy Casy z Mirosławca i grobowcem Żwirki i Wigury na Powązkach. Dodatkowo zbudowany zostanie z pierwszej Iskry przekazanej społeczeństwu po wycofaniu ich ze służby dzięki czemu aby go zobaczyć do Otwocka przyjeżdzać będą miłośnicy lotnictwa z całej Polski, zobaczą miasto i skorzystają zapewne z jego walorów krajoznawczych jadąc na rowerach chociażby do Soplicowa, Muzeum Ziemi Otwockiej gdzie postaram się o wystawę czy na torfy. Tak to działa. Proszę więc nie hejtować jakimś gwałtem na estetyce. „MiG” był napewno większym i przyjął się pięknie. Z tym będzie o jeszcze piękniej i o Otwocku usłyszy cała Polska.

          Odpowiedz
          • 14 stycznia 2021 o 16:41
            Permalink

            Szanowny Panie, wyrażam swoje zdanie w grzeczny i wyważony sposób. Jest ono krytyczne i jeśli zwykłą krytykę nazywa Pan hejtem, to najwyraźniej odmiennie rozumiemy ten termin, choć wyczuwając pańskie wyjątkowo silne wzmożenie mam wrażenie, że w tym wypadku każde odmienne zdanie będzie traktowane przez Pana jak hejt. Nic na to nie poradzę. Nie zmieni to mojej oceny tego pomysłu. Uważam, że stawianie takich pomników zwyczajnie krajobraz szpeci i może dlatego ich się nie stawia. To co Pan proponuje, to estetyka szkolnej akademii „ku czci”. Do kompletu na tej iskrze posadziłbym husarza – zbrojny, w stali, ze skrzydłami i arcypolski. Konsultował to Pan z jakimkolwiek rzeźbiarzem, architektem krajobrazu, kimkolwiek kto na pomnikach i przestrzeni miejskiej się zna? Twierdzenie, że do tej iskry będą ściągać pielgrzymki pasjonatów lotnictwa i że ona rozsławi Otwock to tylko pańska fantazja. Dęblin w czasach istnienia pomnika iskry wręcz nie mógł się od tych pielgrzymów opędzić a jego sława z powodu tejże jest gigantyczna. Szkoda, że tego rodzaju pomysły nie są konsultowane z mieszkańcami. Swoją drogą Pan nim jest?

            Odpowiedz
            • 14 stycznia 2021 o 19:53
              Permalink

              Bez „silnego wzmożenia” jak Pan to nazywa, przy zapaści kultury i ogólnospołecznym zamuleniu w pandemię nie stworzy się w Polsce nic ciekawego. O jedyny pomnik lotniczy związany z Świętem Niepodległości jaki powstanie w Polsce napewno warto. Dodam, że projekt ma specjalnie minimalistyczną formę aby wzbudzać jak najmniej kontrowersji. I to się udało bo krytyką, którą lubię, jest marginalna. Ważne, że przywrócimy jednocześnie też mityczny „samolot”, za którym tak tęsknią mieszkańcy Otwocka i całego powiatu. Jestem twórcą projektów architektonicznych i rewitalizacji miejsc pamięci lotniczej. Jeden z nich był ostatnio pokazany w Muzeum Narodowym w Otwocku Wielkim. Konsultuje, konsultuje. Lubie to robić. Ten projekt przedstawiłem Prezydentowi na pierwszym spotkaniu mieszkańców Otwocka w Jaraczu z 2 lata temu, potem na kilku obradach Rady Miasta, na kilkuset ulotkach i plakatach rozwieszonych „koło samolotu” a makieta stała każdego 11.11 na uroczystościach w Soplicowie. Oczywiście na wszystko poświęciłem swój czas i swoje pieniądze ale tak się osiąga cel. Ten uwzględnia też EDUKACJĘ społeczną (właśnie to czynię;) i motywowanie rozleniwionych klikaniem na fb do realnego działania i tworzenia, czego efekty będą spektakularne. Dlatego od roku zachęcam Otwocczan do zaproponowania pomnika Andriollego np. pod Muzeum Ziemi Otwockiej. Chętnie konstruktywnie pokrytykuje.

              Odpowiedz
              • 14 stycznia 2021 o 22:51
                Permalink

                Doceniam aktywność i zapał, ale podtrzymuję ocenę, że taka dosłowność i grubo ciosana symbolika są czymś wstecznym.
                Ukłony

                Odpowiedz
      • 13 stycznia 2021 o 05:36
        Permalink

        Sorry szanowny patriotyczny Poeto – pytanko:
        Ten samolot zostal wymyslony w Otwocku ?
        Zostal przynajmniej wyprodukowany w Otwocku ?
        To co tak sie slinisz i tak tekstujesz ? 🙂

        Tak samo moglibysmy tam postawic: pomnik Deyny albo Pelego,
        obraz kosyniera i jego kosy, pozlacana Syrenke (i na kólkach i z mieczem)
        albo wielka replike wiezy Ajfla. Albo góry Giewont, w granicie.

        Odpowiedz
  • 11 stycznia 2021 o 21:01
    Permalink

    Czy nie za łatwo spisuje się samoloty na straty? Dużo bogatsza Szwecja reaktywuje stare samoloty a Iskra była świetnym samolotem szkoleniowym i chyba najbardziej ekonomicznym wśród samolotów odrzutowych. Ale ja się na tym nie znam choć latałem na tym samolocie a później jako student MEi L- u brałem udział w spotkaniach z Panem Tadeuszem Sołtykiem wspaniałym konstruktorem ( Ts 8 Bies, TS 11 Iskra i projektantem Grota ,których plany skradł Związek Radziecki ( MiG 23)).
    Jako już cywil obserwowałem wspaniałą myśl Pana Margańskiego, którego projekt samolotu szkolnego dla wojska bardziej chyba ekonomicznego niż iskra upadł, bo nie bo nie , bo polski projekt nie może być dobry. Oczywiście odezwą się specjaliści, którzy powiedzą, że na świecie były bardziej zaawansowane konstrukcje ale jeżeli ktoś myśli, że po jednym prototypie następuje przejście do seryjnej produkcji to się bardzo myli.Iskra została wycofana ale biało- czerwoni organizujący pokazy na arenie kraju i za granicą musieli założyć fundację by móc serwisować Iskry bo rząd nie daje kasy. Patrzę na te włoskie „Orliki” , przelatujące nad moją głową, (o których moi koledzy bardzo pozytywnie się wypowiadają) i nie przekonują mnie laika.. Ciekaw jestem oficjalnej opinii Michała Fiszera, kolegi z plutonu na WOSL

    Odpowiedz
    • 13 stycznia 2021 o 14:11
      Permalink

      Iskry służyły do szkoleń pilotów na Su-22 i MiG-29, które za pare lat zapewne zostaną wycofane i zastąpione F-16 i F-35. Samolotom szkolno-bojowym, pokończyły się już resursy i w służbie pozostaną do 2022r. tylko reprezentacyjne biało-czerwone. Stawiając im pomnik nie tylko oddajemy hołd pilotom zespołu. Mam nadzieję, że nasz jedyny w swoim rodzaju zespół biało-czerwonych i zabytkowych już odrzutowców przetrwa dłużej. Zobaczymy. PS. też jestem ciekaw, nawet zapytam.

      Odpowiedz
  • 11 stycznia 2021 o 22:07
    Permalink

    Pamiętam że w Puławach był bardzo podobny pomnik Iskry, tylko że na takim jakby trójnogu ale został rozebrany jako relikt czasów słusznie minionych (PRL) ale jak widać chyba historia zatacza koło. Sam osobiście nie jestem przeciwnikiem tego typu pomników że względu na wspomnienia z dzieciństwa i próby wspięcia się na samolot, historie o tych którym udało się tego dokonać.

    Odpowiedz
    • 13 stycznia 2021 o 14:25
      Permalink

      Tak, w Puławach był chyba najciekawszy architektonicznie i ludzie bardzo żałują, że go zlikwidowano. Nie rozumiem tego ciemnego myślenia o symbolach lotnictwa polskiego jako reliktach PRLu…Na tej zasadzie Junak, Autosan i Most Łazienkowski to też symbole komuny… Społeczeństwo trzeba po prostu edukować tak jak w postach powyżej. TS-11 Iskra to całkowicie polska konstrukcja zaprojektowana przez wybitnego polskiego konstruktora lotniczego Tadeusza Sołtyka i wdrożona do służby mimo hegemonii militarnej techniki sowieckiej. Dodatkowo wyszkoliło się na nim wiele pokoleń wspaniałych polskich pilotów i dlatego wyniesiony zostanie na pomnik taki jaki przeleciał nad Otwockiem 24 lata temu w służbie Polsce i Polakom.

      Odpowiedz
  • 12 stycznia 2021 o 08:54
    Permalink

    a czemu nie okręt podwodny, przecież nie na darmo Otwock zwie się Wenecją Mazowsza?

    Odpowiedz
  • 12 stycznia 2021 o 09:03
    Permalink

    A na poważnie to przecież taki pomnik jest, w miejscu gdzie zginęli piloci.
    To jest wciskanie na siłę samolotu i dorabianie do tego filozofii, wtedy papiery się będą zgadzać, kasa i cała reszta.
    Był Mig a właściwie Lim i niech on wróci tam gdzie stał, bo inaczej ludzie się pogubią i będzie problem, żeby spotkać się „przy samolocie”

    Odpowiedz
  • 13 stycznia 2021 o 05:29
    Permalink

    „jeszcze kilka miesięcy. ” Oby wtedy juz tego oSOBNIKA (tego populisty, drugiego od lewej) nie bylo, przynajmniej nie w polityce (ja proponuje wiezienie).

    Odpowiedz
  • 14 stycznia 2021 o 23:42
    Permalink

    A i jak już skończyło się o okrętach podwodnych to zaznaczę taki szczegół, że dawny otwocki samolot to nie LiM-6 (polska licencja MiG-a 17) jak napisano w artykule. W Otwocku stał bardzo rzadki S-102 czyli czechosłowacka wersja mniejszego MiGa-15. Poczytać można o nich wszystkich w bardzo ciekawej książce o MiG-u 15, którą podarowałem Bibliotece Miejskiej „koło samolotu”.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.