Niechciane sąsiedztwo masztu

Mieszkańcy Józefowa nie chcą mieć w sąsiedztwie masztu telefonii komórkowej. Liczą, że z pomocą władz miasta uda się im znaleźć rozwiązanie tego problemu i – jak mówią – zapoczątkować „zdroworozsądkowe podejście” do stawiania takich nadajników

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Na początku grudnia „Linia” pisała, że na terenie Józefowa ma stanąć nadajnik sieci komórkowej piątej generacji (5G), czemu sprzeciwiają się mieszkańcy domów w okolicach ulic Paderewskiego, Poniatowskiego i Orzechowej. Władze miasta tłumaczyły, że urząd nie wydał zgody na taką inwestycję, bo nie należy to do jego kompetencji. Inwestor ma jednak otwartą furtkę do postawienia masztu na zasadzie zgłoszenia w starostwie, jeżeli jest on budowany na obiekcie. Mieszkańcy nie dają jednak za wygraną. Zebrali już ponad 250 podpisów pod pismem, w którym proszą, żeby wspólnie z radą miasta zastanowić się nad tym, jakie działania można podjąć, aby w przyszłości maszty stawiano z zachowaniem zdrowego rozsądku. Chodzi o to, by władze miasta i mieszkańcy mieli wpływ na to, gdzie będą ustawiane maszty, i żeby nie znajdowały się one na terenie gęstej zabudowy jednorodzinnej.

Temat wrócił na grudniowej sesji rady miasta. – Być może wkrótce Józefów będzie pełen monumentów o wysokości ponad 25 metrów, a mówię tutaj konkretnie o masztach telefonii komórkowej operatorów GSM – przypomniał sprawę radny Jakub Bajtler. I zwrócił się z wnioskiem do przewodniczącego komisji ładu przestrzennego i ochrony środowiska radnego Grzegorza Kruka, aby jeszcze w styczniu zwołał komisję i poświęcił ją tylko sprawie masztów, a zwłaszcza nadajnika, który ma stanąć w okolicy ul. Paderewskiego. – Niewykluczone, że za miesiąc czy dwa miesiące ten temat pojawi się w innych częściach miasta i inni mieszkańcy będą chcieli w tej sprawie otrzymać informacje – argumentował swój wniosek radny Bajtler.

Przewodniczący komisji Grzegorz Kruk przyznał, że sygnały w sprawie nadajników sieci telefonii komórkowej dochodzą również z innych rejonów Józefowa. – Mieszkańcy są zaniepokojeni działaniami firm telekomunikacyjnych i uważam, że bezzwłocznie jeszcze w styczniu powinniśmy zwołać komisję z udziałem wszystkich radnych, żeby zająć się tym problemem – stwierdził radny Kruk.

Przewodniczący rady miasta Mariusz Batorski zaproponował, aby w tej komisji uczestniczyła także mecenas urzędu miasta. Jego pomysł poparła radna Urszula Zielińska. – Już w poprzednich kadencjach walczyliśmy z tymi antenami, żeby to jakoś ograniczyć, ale jak się okazuje, jest to trudne. Sama mieszkam na terenie, gdzie dookoła jest dużo anten – przyznała radna Zielińska.

Głos zabrała też uczestnicząca w zdalnej sesji przedstawicielka mieszkańców Jolanta Nałęcz, która zwróciła się z apelem do radnych. – Proszę o jak najszybsze procedowanie tych spraw. Na pewno będziemy potrzebowali wsparcia pani mecenas. Zdajemy sobie sprawę, że ustawa jest przeciwko mieszkańcom i przeciwko możliwości decyzji gmin, natomiast zgromadziliśmy spory materiał prawny i techniczny, który być może umożliwi nam znalezienie jakiegoś rozwiązania. Chciałam państwa prosić o zainteresowanie się tą sprawą i mam nadzieję, że będziemy gminą, która zapoczątkuje zdroworozsądkowe podejście do kwestii stawiania masztów, bo wszyscy korzystamy, z internetu, cieszymy się, że jest. Niemniej mamy coraz więcej dowodów na to, że mieszkanie w okolicy takich nadajników nie jest zupełnie bez znaczenia dla naszego zdrowia i życia – przekonywała mieszkanka.

Przewodniczący rady miasta Mariusz Batorski poprosił mieszkańców o to, by wszelkie pomysły czy przemyślenia dotyczące tego, jak można formalnie wpłynąć na lokalizację nadajników, przekazali mecenas urzędu. Mieszkańcy już złożyli do urzędu miasta pismo dosyć szczegółowo naświetlające sprawy techniczne i ich wątpliwości dotyczące opiniowania oddziaływania na środowisko masztów telefonii komórkowej. Jak poinformował na sesji zastępca burmistrza Piotr Gąszcz, zajmują się nim pracownicy wydziałów merytorycznych. –  Z tego, co mi wiadomo, powinno też już wpłynąć niezależne pismo od kancelarii prawnej – dodała przedstawicielka mieszkańców.

Termin zwołania komisji ładu przestrzennego i ochrony środowiska poświęconej tematowi nadajników telefonii komórkowej w Józefowie, w tym masztu w okolicy ul. Paderewskiego, nie został jeszcze ustalony.

One thought on “Niechciane sąsiedztwo masztu

  • 12 stycznia 2021 o 17:55
    Permalink

    A mieszkańcy ponurzurzycy składają skargi do orange że zasięgu niema! Jesteśmy wykluczeni społecznie czy co? 21wiek i brak komunikacji że światem z pracy nikt się nie może dodzwonić.! Stawjajcie anteny 5G w Ponurzycy tu odległości są spełnione.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.