Otwocczanka ma szansę na Telekamerę!

ANNA KARCZMARCZYK, teatralna, filmowa i telewizyjna aktorka młodego pokolenia znana z takich filmów jak „Galerianki”, „Weekend” czy „Polityka”, którą ostatnio mogliśmy oglądać w telewizyjnym serialu historycznym „Ludzie i bogowie”, została nominowana do nagrody Telekamery 2021 „Tele Tygodnia”. Głosować na Anię można do 11 lutego, wysyłając SMS albo oddając głos na stronie internetowej www.telekamery.pl. Rozmawiała z nią Aleksandra Czajkowska

Anna Karczmarczyk jako Bronka w serialu „Ludzie i bogowie”. Fot. Olaf Tryzna

Chyba wszyscy przyjęliśmy z dumą i radością wiadomość, że otwocczanka została nominowana w plebiscycie magazynu „Tele Tydzień” do nagrody Telekamery 2021 w kategorii najlepsza aktorka. A jak ty zareagowałaś na tę nominację?

– Dla mnie to było olbrzymie zaskoczenie, zupełnie się tego nie spodziewałam. To chyba jedyny taki plebiscyt, w którym nagradza się aktorów telewizyjnych. Tym bardziej cieszy fakt, że znalazłam się w zacnym gronie innych świetnych polskich aktorek nominowanych do tej nagrody, takich jak Małgorzata Socha, Magdalena Cielecka, Agnieszka Sienkiewicz. Już sama nominacja jest dla mnie dużym wyróżnieniem, zwłaszcza że mimo młodego wieku zostałam dostrzeżona. To pierwsza taka nominacja, więc jest mi bardzo miło.

Zostałaś nominowana za rolę Bronki w serialu telewizyjnym „Ludzie i bogowie”. Nieczęsto grasz w produkcjach, których akcja dzieje się w czasach II wojny światowej. To było duże wyzwanie? Musiałaś jakoś szczególnie przygotowywać się do tej roli?

–  To jest drugi raz, gdy zagrałam w produkcji kostiumowej. Pierwszy był film „Sprawiedliwy”. W serialu „Ludzie i bogowie” fabuła była obszerna i rzetelnie rozpisana, to jest historia, która odzwierciedla wydarzenia rozgrywające się w czasie II wojny światowej. Mieliśmy bardzo dużo informacji dotyczących bohaterów, których będziemy grali. Zdecydowanie uwielbiam role kostiumowe, bo sam fakt założenia kostiumu przenosi w inną świadomość aktorską i pozwala poruszać się na innych płaszczyznach. W tym serialu chciałam też pokazać inny model kobiety tamtych czasów. Nie tylko zapłakanej i rozstrzęsionej, lecz także dumnej z tego, że przetrwała, podejmuje świadome, odważne decyzje, nie błaga o litość, tylko walczy, nawet jeśli to nie jest walka z bronią w ręku, a walka o dziecko, swoje życie czy miłość.

Jak wspominasz pracę na planie serialu?

– Było fantastycznie, cała ekipa, nie tylko aktorska, lecz także techniczna, której nie widać, była wspaniała. Bardzo przyjemnie się z nimi pracowało. Pozwalali na wolność twórczą, co jest rzadkie, wtedy aktor może się otworzyć i zrobić wszystko. To widać po serialu, dlatego jest tak dobrze zagrany. Ekipa pracująca nad nim obdarzyła nas dużym zaufaniem i wiarą, co jest budujące. Poznałam na planie wielu wspaniałych ludzi z cudowną energią, nadal utrzymujemy ze sobą kontakt i się wspieramy. Cieszę się, że mogłam być częścią tego projektu i że powstanie drugi sezon serialu.

Gdzie teraz będziemy mogli zobaczyć cię w najbliższym czasie, gdy teatry są jeszcze zamknięte? Pracujesz obecnie nad jakimś projektem?

– Skończyłam właśnie zdjęcia do seriali „Tatuśkowie” i „Młodzi  bezrobotni” dla telewizji Polsat oraz dwóch produkcji kinowych, ale szczegółów nie mogę jeszcze zdradzać. W serialu „Tatuśkowie” gram dosyć szaloną przedszkolankę, która zajmuje się gromadką niesfornych dzieci i jest uwikłana w miłosny trójkąt. Jeśli chodzi o rolę w serialu „Młodzi bezrobotni”, gram tam wyszczekaną sklepikarkę, która jest wojującą feministką o bardzo ciętym języku. Dołączyłam też do ekipy serialu „Zakochani po uszy”.

Czyli masz za sobą bardzo pracowity rok. A jakie są twoje plany na najbliższe miesiące? Czego możemy życzyć Annie Karczmarczyk w 2021 roku, oprócz zdobycia Telekamery?

– Zawodowo zobaczymy, co przyniesie. Cele stawiam sobie rozwojowo-prywatne. Chciałabym też pojechać w długą podróż, gdy już będzie to możliwe. Myślę, że możemy sobie nawzajem życzyć zdrowia i powrotu do normalności, to jest teraz najważniejsze.   

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.