Na Sikorskiego poczekamy do wiosny

Nie udało się zakończyć w grudniu remontu ulicy Sikorskiego w karczewskiej części osiedla Ługi. Na przeszkodzie stanęły pogoda i technologia, w której odbywa się remont. – Chcąc zagwarantować mieszkańcom wykonanie inwestycji na najwyższym poziomie, wspólnie z inspektorem nadzoru zdecydowaliśmy, że nie będziemy kontynuować remontu przy niskich temperaturach – mówi burmistrz Michał Rudzki. – Ulica jest przejezdna, kierowcy mogą z niej korzystać. Roboty dokończymy prawdopodobnie w marcu, gdy prace wznowią asfaltownie – zapowiada.

SYLWIA WYSOCKA

Remont ok. 300-metrowego odcinka ulicy Sikorskiego na osiedlu Ługi w Karczewie miał potrwać trzy tygodnie. Prace planowano zakończyć tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Do tej pory to się nie udało i wszystko wskazuje na to, że użytkownicy tej drogi na komfortową jazdę będą musieli poczekać co najmniej do marca.

– Prognozy pogody z początku grudnia wskazywały na to, że przewidywane prace remontowe na tej ulicy będzie można przeprowadzić w ciągu zaplanowanych trzech tygodni. I we wszystkich miejscach, gdzie wykonywaliśmy nakładki na drogach, czyli na ulicach Kopernika, Piaski, Brzóski czy w Glinkach, podobne prace się udały – mówi w rozmowie z „Linią” burmistrz Karczewa Michał Rudzki. – W przypadku ulicy Sikorskiego inspektor nadzoru, Bogdan Krajza, stwierdził, że ze względu na technologię, którą zastosowaliśmy, lepiej będzie nie kontynuować robót w niskich temperaturach. Ulica jest wykonywana bez nowej podbudowy, ale z użyciem amortyzującej siatki wzmacniającej. To rozwiązanie sprawdziło się już na ulicy Bema – tłumaczy Rudzki. – Na ulicy Sikorskiego położyliśmy warstwę wyrównawczą drogi, na którą powinna zostać położona wspomniana siatka, a na nią warstwa ścieralna asfaltu. Niestety, przy obecnych temperaturach nie ma gwarancji, że realizacja robót z użyciem siatki nie spowoduje, że za chwilę trzeba będzie wszystko poprawiać, bo nie są to optymalne warunki do tego typu prac. Mając na względzie gospodarność, zdecydowaliśmy, że remont zostanie wstrzymany i zakończy się, gdy ponownie zostaną uruchomione asfaltownie, czyli najwcześniej na początku marca – przypuszcza burmistrz.

Michał Rudzki tłumaczy, że niefortunny czas rozpoczęcia remontu ulicy nie jest wynikiem zaniedbań urzędu. – Nie mogłem rozpocząć tej inwestycji wcześniej, ponieważ w budżecie nie było zapewnionych źródeł finansowania. Gdy tylko się pojawiły, należało rozpocząć prace przed końcem roku, żeby pieniądze nie przepadły. Środki na ten cel są zabezpieczone, zadanie zostanie dokończone – zapewnia burmistrz. – Droga jest przejezdna, została poszerzona, są obsadzone krawężniki. W marcu trzeba będzie poprawić warstwę wiążącą i dokończyć remont. Wszystkie prace potrwają kilka dni – zapowiada.

Przypomnijmy, że modernizacja ulicy Sikorskiego na Ługach jest realizowana w ramach budżetu obywatelskiego na 2020 rok. Koszt inwestycji wynosi ok. 155 tys. zł.

3 komentarze do “Na Sikorskiego poczekamy do wiosny

  • 18 stycznia 2021 o 14:26
    Permalink

    Uściślając, jest to chyba remont karczewskiego odcinka ul. Sikorskiego.
    Klikanaście metrów ulicy lejącej w Otwocku, za znakiem „koniec Karczewa” jest nie tknięte, ani Otwock, ani OSM się do tego nie poczuwają a najpewniej mają to w budżecie na inne lata, szkoda

    Odpowiedz
  • 19 stycznia 2021 o 09:49
    Permalink

    Czyli powtórka z remontu ul. Bema… Też rozgrzebano i czekano na dokończenie.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2021 o 18:27
    Permalink

    Tak dla ścisłości, przez kilka dni w trakcie prac, na budowie nie było nikogo. Panowie pojawiali się w kratkę. W innych dniach na ulicy było widać czterech, pięciu pracowników, choć bywały dni, że było ich kilkunastu i wiele maszyn Było widać, że firma jednocześnie wykonuje inne prace i tam kierowała ludzi. Najsmutniejsze jest to, że nie doszło do porozumienia Karczewa i Otwocka, w sprawie wyremontowania całego ciągu ulicy.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.