„Akcja Zima” bez strażaków?

W przypadku opadów śniegu mieszkańcy Wiązowny muszą na razie liczyć się z utrudnieniami na gminnych drogach. Wszystko dlatego, że w tym roku nie odśnieża ich OSP Wiązowna, tylko Zakład Gospodarki Komunalnej, który ma ograniczony sprzęt i kadrę

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

fot. OSP Malcanów

W poprzednich latach urząd gminy współpracował ze swoimi jednostkami OSP w Wiązownie, Gliniance i Malcanowie, które brały udział w „Akcji Zima”. Umowa była zawierana co roku i obowiązywała do końca grudnia. Strażacy sprawdzali się w pracach związanych z utrzymaniem dróg i szybko reagowali na wezwania. Odśnieżali drogi w miejscowościach: Boryszew, Duchnów, Emów, Góraszka, Izabela, Majdan, Michałówek, Wiązowna Gminna i Wiązowna Kościelna, Stefanówka czy Zagórze. W tym roku nie zostało podpisane porozumienie z OSP Wiązowna, więc obowiązek odśnieżania dróg wziął na siebie Zakład Gospodarki Komunalnej, który  robi to własnymi siłami. W praktyce oznacza to, że nie zawsze i wszędzie jego pracownicy dojadą na czas, aby zapewnić przejezdność na drogach po opadach śniegu. Te utrudnienia są spowodowane ograniczonym sprzętem i ka-drą, którymi dysponuje ZGK.

Urząd gminy poinformował, że „niestety, mimo negocjacji zakończonych ustaleniem ostatecznej formuły współpracy, OSP Wiązowna nie zdecydowała się podpisać umowy na odśnieżanie. Dlatego na drogi wyjadą tylko strażacy z OSP Glinianka i OSP Malcanów, a za OSP Wiązowna odśnieżać będą pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej w Wiązownie” – czytamy w komunikacie na stronie internetowej gminy.

Po opublikowaniu tych wyjaśnień, do sprawy odnieśli się też strażacy z OSP Wiązowna, zarzucając „nierzetelne i niepełne informacje” przekazane opinii publicznej w sprawie ich udziału w odśnieżaniu dróg. Po pierwsze, OSP zwraca uwagę, że rozmowy dotyczące podpisania umowy odbyły się dość późno, bo dopiero w połowie stycznia, choć strażacy sami zgłaszali się w tej sprawie pod koniec 2020 roku. „Jeszcze w grudniu ubiegłego roku oferowaliśmy naszą pomoc i gotowość do współpracy w zakresie odśnieżania dróg na dotychczasowych warunkach, które miały być kontynuowane do końca sezonu zimowego 2020/2021, czyli do 31 marca 2021 roku. Dopiero 15 stycznia została zaprezentowana nam nowa umowa, wedle której zleceniodawca oczekiwał od nas, pod groźbą kar, oprócz odśnieżania, usług dodatkowych będących w zakresie działalności ZGK w Wiązownie” – wyjaśniają władze OSP w Wiązownie. Chodziło o zraszanie gruntowych dróg w okresie suszy i upałów oraz udrażnianie rowów melioracyjnych na terenie gminy Wiązowna.

„Statutową działalnością OSP Wiązowna jest niesienie pomocy w zakresie ratownictwa drogowego, przeciwpożarowego i w walce z miejscowymi zagrożeniami. To jest i będzie naszym priorytetem. Nie możemy zgodzić się na narzucone warunki współpracy z jakimkolwiek kontrahentem, gdzie poprzez zaangażowanie środków i sprzętu zagrożona byłaby nasza podstawowa służba” – tłumaczą swoją decyzję druhowie z OSP Wiązowna. I dodają, że chcieli kontynuować współpracę z ZGK w zakresie odśnieżania dróg, ale umowa nie została przedłużona przez drugą stronę.

Co roku gmina Wiązowna przeznacza na odśnieżanie 80 tys. zł, do tego dochodzi ekwiwalent za wyjazdy. Każda jednostka otrzymuje pieniądze za użyczenie sprzętu do odśnieżania. Dla strażaków to jest dodatkowy zarobek, a ponieważ śnieżne zimy w Polsce to ostatnio rzadkość, były to pieniądze przeznaczone bezpośrednio na tzw. gotowość kierowców w strażach. W związku z tym Zakład Gospodarki Komunalnej zaproponował strażakom dodatkowe usługi w pozostałych miesiącach roku. Taką usługę można lepiej rozliczyć, co jest istotne w przypadku kontroli, a bardzo potrzebne mieszkańcom.  Druhowie mieli być proszeni o polanie dróg wodą w czasie upału, gdy bardzo się kurzy, czy o wykoszenie krzaków w rowie, bo mają do tego sprzęt.  Do tej pory robili to na podstawie wypłacanego ekwiwalentu, teraz miało to zostać zapisane w umowie. Usługi miały być świadczone wtedy, gdy strażacy zimą nie mieliby wielu okazji do odśnieżania, a ZGK nie miałby innych możliwości działania. ZGK twierdzi, że negocjacje w tej sprawie trwały od października. – Podczas tych rozmów wszyscy powiedzieli, że rozumieją te nowe warunki, a potem dowiedzieliśmy się, że OSP Wiązowna jednak nie podpisze umowy – mówi w rozmowie z „Linią” Maciej Nejman, dyrektor ZGK. W tej sytuacji ZGK odśnieża drogi w Wiązownie i na północ od niej dwoma swoimi pługami, ale jak zajdzie potrzeba, dodatkowo zostanie  wynajęta firma zewnętrzna. Strażacy do odśnieżania wykorzystywali te samochody, które na co dzień nie brały udziału w akcjach pożarniczych. To są starsze pojazdy, które mają specjalnie zamontowane pługi do odśnieżania z możliwością ich zdemontowania w każdej chwili, gdy inne samochody nie mogłyby wyjechać do akcji.

W przypadku proponowanej strażakom umowy problemem miał być  zapis dotyczący kar umownych, co jak tłumaczy ZGK, jest normą w przypadku treści podobnych umów, gdy zakład rozlicza się z pieniędzy publicznych. – Dwie jednostki podpisały z nami umowy, godząc się na te warunki, trzecia już nie. Traktujemy OSP jak podmioty, które mogłyby dla nas odśnieżać drogi w ramach dodatkowego zlecenia. To normalne zapisy stosowane we wszystkich umowach z naszymi kontrahentami, gdy w grę wchodzą spore pieniądze i gdy terminowość wykonawców jest kluczowa z punktu widzenia interesu mieszkańców. Te zapisy były w umowach od lat. Zaprosiłem OSP Wiązowna do rozmów, bo pieniądze, które musimy wydać na odśnieżanie w sektorze prywatnym, mogłyby służyć wszystkim mieszkańcom i rozwijać nasze straże – mówi dyrektor zakładu.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.