Pies nie pozwalał ratownikom wejść na posesję

To nie była zwykła interwencja. Przez awarię sieci elektrycznej starszy, schorowany mężczyzna przez kilka godzin nie mógł uruchomić w domu inhalatora. Senior miał poważne problemy z oddychaniem. Wezwał na pomoc ratowników, ale nie był w stanie podejść do drzwi. Sytuację komplikował pies, który pilnował posesji i nie pozwalał mundurowym wejść na jej teren

AGNIESZKA JASKULSKA

W ostatnim czasie w powiecie otwockim często odnotowywano awarie sieci elektrycznej, m.in. w gminie Wiązowna. Starszy mężczyzna chorujący na astmę co cztery godziny musi korzystać ze specjalnego inhalatora, który pomaga mu oddychać.

W sobotnią noc w jego domu w Pęclinie przez dłuższy czas nie było prądu. Mężczyzna coraz gorzej się czuł i miał problemy z oddychaniem. Około godz. 2 poprosił służby ratunkowe o pomoc. Na miejsce przyjechały policja i straż pożarna – JRG Otwock i OSP Wiązowna.

– Na posesji znajdował się pies, który zachowywał się agresywnie i nie pozwalał mundurowym wejść na teren. Sytuacja była poważna, bo stan mężczyzny się pogarszał – mówi kpt. Maciej Łodygowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku. Mundurowi przez chwilę próbowali obłaskawić psa, co przyniosło efekt. Wtedy jeden z policjantów przeskoczył przez ogrodzenie…

Po chwili na posesję weszli mundurowi. – Mężczyzna miał duszności i nie był w stanie otworzyć drzwi – tłumaczy sierż. sztab. Paulina Harabin, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. I dodaje, że na szczęście mundurowi razem ze strażakami weszli do budynku. – Za pomocą agregatu prądotwórczego uruchomiliśmy inhalator, dzięki któremu senior mógł odetchnąć. Inhalacja, która trwała kilkanaście minut, wystarczyła, aby mężczyzna znacznie lepiej się poczuł i nie wymagał dalszej pomocy medycznej – podkreśla kpt. Maciej Łodygowski.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.