Na sygnale do rannego psa

Fundacja Animal Rescue Polska wygrała w tym roku konkurs na opiekę weterynaryjną nad zwierzętami poszkodowanymi w wypadkach komunikacyjnych na terenie Otwocka. Gdy trzeba będzie przeprowadzić niecierpiącą zwłoki interwencję, pracownicy fundacji przyjadą do Otwocka z Piaseczna

SYLWIA WYSOCKA

Na początku grudnia 2020 roku ogłoszono konkurs na zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej bezdomnym zwierzętom gospodarskim, kotom wolno żyjącym i dzikim zwierzętom poszkodowanym w zdarzeniach komunikacyjnych na terenie Otwocka. Od podmiotów, które chciały przystąpić do konkursu, wymagano m.in.: niezwłocznego (tzn. w ciągu godziny od otrzymania zgłoszenia) podjęcia interwencji weterynaryjnych w przypadku zdarzeń komunikacyjnych z udziałem zwierząt, zapewnienia całodobowej opieki zwierzętom, które uległy wypadkom, pozostawania w gotowości do interwencji przez całą dobę, transportowania zwierząt przystosowanym pojazdem, udzielania pomocy lekarskiej zwierzętom rokującym wyzdrowienie i w razie konieczności transport do schroniska, azylu lub – po wyleczeniu – do miejsca ich naturalnego bytowania. W przypadku zwierząt nierokujących wybrany podmiot miał dokonać eutanazji, a w sytuacji zgonu zwierzęcia – zająć się unieszkodliwieniem zwłok. Chętni musieli wykazać, że mają wykwalifikowaną kadrę, która posiada stosowne uprawnienia i może przeprowadzać operacje i zabiegi weterynaryjne.

Oferty w konkursie złożyły dwa podmioty: Przychodnia Weterynaryjna Żbik z Otwocka oraz Fundacja Animal Rescue Polska z Piaseczna. W piątek, 8 stycznia miasto podało, że ze względu na cenę wybrano ofertę piaseczyńskiej placówki. Otwocka przychodnia swoje usługi wyceniła na 29 tys. 886 zł, Fundacja Rescue Polska zadeklarowała, że na ich wykonanie potrzebuje tylko 9 tys. 150 zł.

Zdziwieni wyborem fundacji, która musi udzielać pomocy niezwłocznie, a swoją siedzibę ma w Piasecznie, poprosiliśmy urząd miasta o komentarz. W odpowiedzi, która nadeszła z wydziału ochrony środowiska, czytamy: „Fundacja Animal Rescue złożyła ofertę w ramach zaproszenia do złożenia ofert, w którym określono czas reakcji niezwłocznie –  maksymalnie do godziny od zgłoszenia, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, tak jak było to określone również w dotychczas zawieranych umowach. Podpisanie umowy, która jest przygotowana w urzędzie, zobowiąże fundację do reakcji w tym czasie. Oczywiście będziemy kontrolować i monitorować sposób wykonania umowy i wywiązywanie się z jej warunków przez wykonawcę. Wydział ochrony środowiska informuje przy tym, że całodobowa opieka weterynaryjna dotyczy zwierząt bezdomnych i dzikich poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Zgłoszenia w sprawie wypadków, tak jak w poprzednich latach, wykonawca tych usług przyjmuje od Urzędu Miasta Otwocka, w tym ekopatrolu, lub od policji. Wykonawca sam przyjeżdża na zgłoszenie, nie ma możliwości zawożenia zwierząt przez mieszkańców, ponieważ usługa nie dotyczy zwierząt właścicielskich. Jeśli mieszkaniec jest świadkiem potrącenia zwierzęcia, powinien zgłosić sprawę ekopatrolowi lub – poza godzinami jego pracy – na policję”.

Udało się nam porozmawiać z przedstawicielami Fundacji Animal Rescue Poland. Zapewniają oni, że dotychczasowe doświadczenie i dobre praktyki, które udało się im wypracować w dziedzinie pomocy zwierzętom i opieki nad nimi, będą gwarancją wysokiej jakości usług świadczonych na terenie Otwocka. Powstała w 2014 roku fundacja w ostatnich latach stworzyła kompleksowy program opieki nad zwierzętami bezdomnymi i dziko żyjącymi wymagającymi pomocy, który stosuje na obszarze kilkunastu gmin województwa mazowieckiego. Jest to jedyna tego typu organizacja w Polsce, posiadająca zgodę ministra spraw wewnętrznych i administracji na poruszanie się pojazdami uprzywilejowanymi w ruchu drogowym. Wynika to z porozumień zawartych z jednostkami policji, ratownictwa medycznego, straży pożarnej i innych służb. Na początku 2017 roku fundacja uformowała Służbę Ochrony i Ratownictwa Zwierząt (SORZ). Jest to wyspecjalizowana w całodobowych działaniach terenowych grupa, która wyjeżdża do interwencji na terenie całego kraju. W rozmowie z „Linią” Dawid Fabjański z Animal Rescue Poland przyznaje, że w mediach społecznościowych można znaleźć krytyczne uwagi pod adresem fundacji, ale tłumaczy, że wynika to z niestandardowych metod działania. Zapewnia jednak, że dysponuje ona nie tylko „siłami szybkiego reagowania”, lecz także ma wyspecjalizowane, profesjonalne zaplecze weterynaryjne, a pomoc jest udzielana oddzielnie w klinice dla dużych zwierząt gospodarskich, a oddzielnie dla małych zwierząt domowych i egzotycznych. Udzielające pomocy podmioty wzajemnie się kontrolują, co eliminuje różne nieprawidłowości. W fundacji są też wolontariusze, którzy pomoc zwierzętom traktują jak misję. – Pisze się o nas różne rzeczy, ponieważ nie działamy tak, jak wiele podmiotów, które są nastawione na zysk. Chcemy pokazać, że możemy pomagać bezdomnym zwierzętom, robiąc to taniej niż inni – zapewnia Dawid Fabjański.

One thought on “Na sygnale do rannego psa

  • 4 lutego 2021 o 17:36
    Permalink

    Żbik standardowo usypiał zwierzęta powypadkowe, bez względu na obrażenia. Animal Rescue nie idźcie tą drogą.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.