Osiedle w Rudce wciąż bez decyzji

Zanim władze Wiązowny wydadzą decyzję środowiskową dla budowy bloków na terenie osiedla Rudka, w otulinie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, chcą rozwiać wszelkie wątpliwości. Dlatego wójt postanowił przeprowadzić rozprawę administracyjną

PRZEMEK SKOCZEK

Zgodnie z planami inwestora na położonej nad Świdrem działce ma powstać osiedle składające się z 24 czterokondygnacyjnych budynków o wysokości około 15 metrów. Obecnie trwa procedura wydawania przez wójta gminy Wiązowna decyzji środowiskowej, która jest dokumentem absolutnie podstawowym dla realizacji tej inwestycji. Ze względu na lokalizację ma ona licznych przeciwników, przede wszystkim są to jej najbliżsi sąsiedzi. Jednym z nich jest Tomasz Gajowy-Dzido, który wraz z żoną Moniką przekonuje, że osiedle w tej formie nie powinno powstać, i przedstawia na to liczne argumenty związane z ochroną środowiska, mimo że opiniujące plan instytucje, takie jak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Wody Polskie i sanepid, nie zgłosiły przeciwwskazań.

Dwa tygodnie temu urząd w Wiązownie informował „Linię”, że nie ma żadnych podstaw prawnych, by odmówić wydania pozytywnej decyzji środowiskowej. Argumenty i determinacja przeciwników inwestycji w takim kształcie sprawiły jednak, że wójt wstrzymał decyzję i polecił przeprowadzenie  rozprawy administracyjnej, która ma odbyć się na początku marca. – Wpłynęły do nas uwagi na temat tego przedsięwzięcia i uznaliśmy, że to najlepszy sposób na wysłuchanie obu stron i rozstrzygnięcie pewnych wątpliwości. Rozprawę poprowadzi pani Iwona Marczyk, naczelnik wydziału ochrony środowiska. Na tym zebraniu wszystkie strony będą mogły się wypowiedzieć, zadawać pytania sobie nawzajem i przedstawicielom urzędu. Być może pojawią się argumenty, pytania i wyjaśnienia, które dotąd nie padały. Z tego spotkania zostanie sporządzony protokół, który będzie pomocny przy podjęciu ostatecznej decyzji środowiskowej – wyjaśnia Tomasz Kostyra, zastępca wójta Wiązowny.

– Planowana przeze mnie inwestycja przeszła już wieloetapową, bardzo restrykcyjną weryfikację w kilku niezależnych instytucjach państwowych powołanych wyłącznie do ochrony środowiska. W toku tego postępowania, najpierw przez Wody Polskie, a następnie przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, zostały odrzucone dwa pierwsze warianty i pojawiło się wiele uwag, nakazów i restrykcji. W efekcie ich uwzględnienia powstał wariant zaopiniowany pozytywnie. Wszystkie parametry, w tym wysokość i liczba budynków, są zaprojektowane z poszanowaniem obowiązujących przepisów. Wierzę, że decyzja środowiskowa zostanie wydana w oparciu o merytoryczne opinie i zebraną dokumentację, a nie prasową nagonkę sąsiada – komentuje inwestor Rafał Piontek.

Przy okazji inwestor przedstawił nam listę jego zdaniem najistotniejszych i najkosztowniejszych zmian, które wprowadził w planach osiedla. Są to m.in.: przeznaczenie ponad 10 tysięcy metrów kwadratowych na zabezpieczenie korytarza ekologicznego; odsunięcie granicy inwestycji od rezerwatu o dodatkowy pięciometrowy bufor; instalacje separatorów do oczyszczania wód opadowych; wprowadzenie dodatkowych rozwiązań technologicznych zmniejszających oddziaływanie akustyczne urządzeń na dachach budynków; przeprojektowanie dróg wewnętrznych z uwzględnieniem bardziej restrykcyjnych przebiegów granic stref chronionych. Rafał Piontek wylicza, że to podniesie koszt inwestycji o 4 do 5 mln zł.

Nie są to jedyne dodatkowe wydatki, które musi uwzględnić. Specustawa mieszkaniowa pozwala gminom na narzucenie inwestorowi pewnych dodatkowych obowiązków. Jest to współfinansowanie lub finansowanie inwestycji towarzyszących. W Wiązownie z tej możliwości skorzystano i jeśli budowa osiedla dojdzie do skutku, inwestor będzie musiał się z tego wywiązać. – Porozumienie infrastrukturalne, które zawrzemy, mówi o tym, że gminie zostanie przekazany lokal użytkowy o powierzchni około 300 metrów kwadratowych. Zostanie on przeznaczony na wybrane przez nas cele, np. oświatowe, zdrowotne albo kulturalne. Ponadto inwestor będzie musiał wybudować infrastrukturę dla osiedla w postaci wodociągów i kanalizacji, z docelową służebnością na rzecz gminy. Będzie to bowiem infrastruktura powszechnie dostępna i będą mogli podłączać się do niej także inni mieszkańcy osiedla Rudka – podkreśla wicewójt Kostyra.

One thought on “Osiedle w Rudce wciąż bez decyzji

  • 4 lutego 2021 o 13:09
    Permalink

    W aglomeracji warszawskiej ciągle potrzeba więcej mieszkań, co widać po cenach. Mam nadzieję, że gmina wynegocjuje od dewelopera jak najwięcej, byle bez redukcji liczby mieszkań.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.