Słynny poeta bywał w Aninie

22 stycznia minęło sto lat od urodzin najsłynniejszego poety pokolenia Kolumbów. W związku z tym rok 2021 został ogłoszony Rokiem Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że ten niezapomniany twórca był związany z Wawrem i linią otwocką

PRZEMEK SKOCZEK

Żył tylko 23 lata. Zginął już czwartego dnia Powstania Warszawskiego, 4 sierpnia 1944 roku. Mimo wszystko, jakby przeczuwając ulotność swojego istnienia, pisał bardzo dużo. Pierwsze utwory powstały już w czasie nauki Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Państwowym Gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie. Dodajmy na marginesie, że jego kolegami z klasy byli bohaterowie „Kamieni na szaniec”: Tadeusz Zawadzki „Zośka”, Jan Bytnar „Rudy” i Maciej Aleksy Dawidowski „Alek”. Dorobek poety jest imponujący. Pozostawił po sobie ponad 500 wierszy, kilkanaście poematów i około 20 opowiadań.

O spuściznę Baczyńskiego dbała jego matka Stefania Baczyńska. Pierwszy powojenny tomik wierszy, słynna „Pieśń z pożogi”, ukazał się w 1947 roku. Jeden z egzemplarzy znajduje się w Aninie przy ul. Trawiastej, w zbiorach tamtejszego oddziału Muzeum Literatury. Dlaczego właśnie tu? Bo z tym wawerskim osiedlem Baczyński był związany za sprawą swojej matki.

– We wrześniu 1942 roku Stefania Baczyńska przeniosła się z Warszawy do Anina. Kilka miesięcy wcześniej, 3 czerwca, Krzysztof ożenił się z Barbarą Drepczyńską. Mieszkali początkowo pod jednym dachem, ale panie Baczyńskie niestety nie mogły się porozumieć i z tego powodu Stefania opuściła wspólne mieszkanie. Anin wybrała nieprzypadkowo, ponieważ to właśnie tu jeszcze przed wojną osiedliła się jej bardzo bliska przyjaciółka Wanda Dewitzowa z domu Dickman, wybitna germanistka, po wojnie dyrektorka szkoły średniej w Aninie. To ona prawdopodobnie pomagała Stefanii przy wyborze nowego miejsca – opowiada polonistka Beata Lewicka, związana z lokalnym pismem „Między Nami Aninianinami” wydawanym przez Bibliotekę Publiczną Dzielnicy Wawer.

Matka poety na początku krótko mieszkała w domu między ulicą IV Poprzeczną a aleją Krakowską (obecnie ul. Marysińska), następnie przy alei Królewskiej 15 (obecnie ul. Kajki). Dziś ten dom już nie istnieje. Stefania Baczyńska uczyła w Aninie na tajnych kompletach, a po okupacji była nauczycielką w samorządowym Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym Gminy Wawer. W Aninie mieszkała sześć lat, od 1942 do 1947 roku.

Krzysztof często u niej bywał. Z zachowanych listów, które pisał do matki, wynika, że czuł się winny i nieszczęśliwy, ponieważ nie mógł mieć przy sobie swoich „dwóch miłości”. Świadczy o tym chociażby jeden z jego ostatnich listów do matki, napisany 25 lipca 1944 roku, 10 dni przed śmiercią. Pisał w nim: „Mamusiu najdroższa. Odkąd się z Tobą rozstałem, nie mam chwili spokoju. Byłaś taka zdenerwowana i ja tak samo, że nie ułożyliśmy się nawet dobrze, kiedy się zobaczymy. Chciałem kilka razy do Ciebie jechać, ale za każdym razem wypadały mi te moje sprawy i to tak, że rozbijały mi dzień na kawałki. A na to trzeba przewidzieć przy tej komunikacji co najmniej pół dnia, o ile nie cały”. Poeta miał na myśli oczywiście niełatwy dojazd z centrum stolicy do Anina. To tu też, pod koniec grudnia 1946 roku, pani Stefania dowiedziała się, że udało się odnaleźć i rozpoznać ciało syna, ekshumowane z grobów na dziedzińcu ratusza. Bywała potem nazywana Anińską Niobe.

Żeby nie kończyć tak smutno, dodajmy, że Krzysztof Kamil Baczyński właśnie tu, na linii otwockiej, przeżył jedne z najszczęśliwszych chwil w swoim krótkim życiu. Tuż po ślubie z Barbarą swój miesiąc miodowy, skrócony do 10 dni, spędził w malowniczej Radości.

Teksty wiecznie żywe

Mimo upływu lat poezja Krzysztofa Kamila Baczyńskiego wciąż jest bardzo obecna i odbierana bardzo żywo, nie tylko za sprawą programu szkolnego. Jego wiersze są chętnie na nowo interpretowane chociażby przez muzyków. Śpiewała je z pasją Ewa Demarczyk, do fragmentów sięgał zespół Lao Che na płycie „Powstanie Warszawskie”. Mela Koteluk i Czesław Mozil wspaniale wykonują „Pieśń o szczęściu”, która promowała film „Baczyński” z 2013 roku i album z muzyką do niego autorstwa Bartosza Chajdeckiego.

W Aninie, który szczególnie przyciągał poetów, bo bywali tu nie tylko Baczyński, lecz także Konstanty Ildefons Gałczyński czy ks. Jan Twardowski, nadal widoczne jest uwielbienie dla słowa. Na stronie Wawerskiego Centrum Kultury (www.wck-wawer.pl) możemy znaleźć przygotowane z okazji jubileuszu nagranie, na którym wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego recytuje muzyk i propagator poezji Adam Tkaczyk.

One thought on “Słynny poeta bywał w Aninie

  • 5 marca 2021 o 17:08
    Permalink

    Do Pana Przemysława Skoczka
    Szanowny Panie,
    nie byłam świadoma, że będzie Pan przytaczał moją wypowiedź z filmu, który zrealizował Pan Bartosz Mildner animator Wawerskiego Centrum Kultury filia Anin. Chciałam sprostować, że nie wspominałam o Drepczyńskiej, tylko Drapczyńskiej.
    Beata Lewicka

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.