Spalinowy problem

Nagminnym problemem, nie tylko zimą, są kierowcy, którzy nie wyłączają silników podczas postoju samochodów. Często przez długie minuty spaliny „kotłują” z rur wydechowych pod oknami mieszkań albo na sklepowych parkingach. Tymczasem takie zachowanie jest karane mandatem

PRZEMEK SKOCZEK

Zanieczyszczający powietrze smog ma wiele składowych, a jedną z nich są spaliny samochodowe. Aut przybywa i problem rośnie, ale moglibyśmy choć częściowo go zniwelować. Ten temat poruszył niedawno jeden z naszych Czytelników, pan Piotr. „Piszę w nawiązaniu do artykułów w »Linii Otwockiej«: »Dron (się) sprawdza« oraz »Smog większy niż w stolicy?«. Czy możliwe jest w Otwocku zorganizowanie razem z policją wyrywkowej akcji dotyczącej kopcących kierowców? Pod Lidlem o godz. 17 około 10 samochodów miało uruchomione silniki. Rano, przed godz. 8, pod przedszkolem nr 3 co drugi kierowca zostawia auto z włączonym silnikiem i odprowadza swoje pociechy. Niestety, uprzejme zwrócenie uwagi nie jest wystarczające, a zgłaszanie na policję nie ma sensu. Potrzebna jest bardziej zorganizowana, usystematyzowana akcja, najlepiej połączona z równoczesnym edukowaniem poprzez »Linię Otwocką«. Dbajmy o piece, ale nie zapominajmy też o innych śmierdziuchach, szczególnie tam, gdzie jest dużo ludzi lub są małe dzieci” – napisał w e-mailu do redakcji.

Problem jest rzeczywiście duży. Zimą, gdy jest mróz, odpalamy auta po nocy, aby je rozmrozić, oczyścić szyby itp. Potem nie gasimy silnika, bo nie chcemy, by wóz się wychłodził. Latem jest odwrotnie – włączony samochód zapewnia stałą i płynną pracę klimatyzacji. A przecież wyskakujemy „tylko na chwilę”. Tymczasem Kodeks drogowy nie bawi się w sentymenty. Zabrania pozostawiania pracującego silnika podczas postoju auta na obszarze zabudowanym dłużej niż przez minutę. Dotyczy to również odśnieżania samochodu przy włączonym silniku. Chodzi nie tylko o nadmierną emisję spalin do środowiska, lecz także o hałas. Za złamanie zakazu przewidziano mandat w wysokości 100 zł.

Jak pomysł takiej akcji komentuje sama policja? Daje do zrozumienia, że raczej nie jest konieczna, ponieważ takie kontrole to chleb powszedni w ich pracy. – Policjanci realizują zadania w tym zakresie. W przypadku stwierdzenia lub uzasadnionego podejrzenia, że pojazd nie spełnia wymogów dotyczących ochrony środowiska funkcjonariusze zatrzymują dowód rejestracyjny pojazdu, jednocześnie kierując auto na powtórne badania techniczne. Ponadto są realizowane działania ogólnokrajowe pod nazwą „Smog”. Akcja polega na badaniu emisji spalin pojazdów, wobec których istnieje uzasadnione przypuszczenie, że naruszają wymagania dotyczące ochrony środowiska. W trakcie tych działań mundurowi przypominają kierowcom, że dający się we znaki smog to również ich „zasługa”. Zarówno niefrasobliwości, gdy nie wyłączają silników, jak i niesprawnych technicznie pojazdów emitujących spaliny o nadmiernej toksyczności – wyjaśnia sierż. sztab. Paulina Harabin, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

2 komentarze do “Spalinowy problem

  • 8 lutego 2021 o 09:18
    Permalink

    Wszystkiemu winni kierowcy, jak zawsze. W zimowe dni wystarczy przejść się uliczkami Karczewa. Siwy dym gryzący w gardło i powodujący łzawienie oczu. Ten dym na 100 % jest z „kopciuchów” to nie spaliny samochodowe. Na ulicy może być pusto, a siwa czapa dusi wszystko.

    Odpowiedz
  • 8 lutego 2021 o 21:22
    Permalink

    @Mieszkaniec
    W zasadzie racja, tylko że o ile z kopciuachami już w jakiś sposób walczymy, to jednocześnie nie można zaniedbywać samolubów za kierownicą. Tym bardziej że to wyłącznie kwestia kultury i szacunku dla innych czyli nie wymaga nakladów finansowych a tylko „włączenia myślenia”

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.