Barwy uczuć

Im bliżej Walentynek, tym więcej wokół nas… czerwieni. Serduszka, kwiaty, kartki, książki, maskotki, kubeczki, poduszki, koronki, czekoladki i inne smakołyki – dosłownie wszystko, co wiąże się ze świętem zakochanych, nabiera rumieńców i już z daleka przyciąga wzrok. Co ciekawe, nie jest to wyłącznie chwyt marketingowy, bo ów ognisty kolor od zawsze budził w ludziach podobne skojarzenia: z miłością, pasją i zmysłowością. Naturalnie więc przylgnął do dnia, w którym się je celebruje.   

Nawet jeśli nie znamy symboliki czerwieni, reagujemy na nią podświadomie. Jej działanie jako koloru kolorów wykorzystywane jest w wielu dziedzinach, m. in.: w psychologii, modzie, sztuce, aranżacji wnętrz, kulinariach, a nawet w polityce. Niemal 80% krajów świata ma ją na swoich flagach, najczęściej na pamiątkę odwagi danego narodu i przelanej przez niego krwi w imię wyznawanych wartości.

Używa się jej powszechnie w ruchu drogowym – czerwień dominuje w znakach zakazu i stopu oraz… pojazdach służ specjalnych właśnie dlatego, że to na nią nasz mózg odpowiada najszybciej, co zwiększa poziom bezpieczeństwa.

To, że jest właśnie najefektywniejszą z barw, wykorzystuje się również – czasami niezupełnie świadomie, a czasem w ramach dobrze zaplanowanego neuromarketingu – na transparentach podczas protestów, w symbolach rewolucji, w reklamie, informacjach o przecenach i okazjach, logach wielu marek, w tym sklepów i restauracji.

Wynika to z faktu, że nasza psychika po prostu nie potrafi się jej oprzeć – czerwień nas pobudza, zachęca i stymuluje do działania. Tak silnego wpływu na reakcje psychofizyczne nie ma żaden inny kolor.

Żar serc 

Skąd ten ogromny ładunek emocjonalny, zawarty w jednej tylko barwie? Co ciekawe, ma to swoje uzasadnienie zarówno w biologii, jak i pierwotnych zachowaniach cywilizacyjnych, wynikających z potrzeby przetrwania. Czerwień to najcieplejsza z barw o najdłuższej fali.

Oznacza to, że nasze oczy widzą ją w pierwszej kolejności (zawsze jako pierwsze widzimy barwy ciepłe), równocześnie jednak zanim mózg ją przetworzy (im dłuższa fala, tym dłużej to trwa), musi zużyć do tego sporo energii. Ów proces przyspiesza metabolizm, krążenie i oddech, a może nawet podnieść ciśnienie, a zatem czyni nas gotowymi do aktywności. Ewolucyjnie fakt, że nie potrafimy pozostać bezczynni wobec tego koloru wiąże się z koniecznością błyskawicznego działania na widok krwi – to alarm o zagrożeniu i jasny sygnał, że trzeba zrobić wszystko, by przeżyć.

Pozostałe konotacje pojawiały się wraz z rozwojem cywilizacji: barwy królewskich szat uczyniły z czerwieni symbol władzy, luksusu i prestiżu, reakcje ciała, rozgrzanego w chwili seksualnego pobudzenia, powiązały ją z pożądaniem i uwodzeniem, wygląd twarzy wojowników w czasie walki sprawił, że skojarzono ją z agresją (do dziś pojawia się na mundurach wojskowych i w sportach walki, np. na tradycyjnych rękawicach bokserskich).

Być może właśnie to ostatnie głęboko zakorzenione powiązanie decyduje o tym, że czerwień wpływa silniej na mężczyzn niż na kobiety. Ponieważ jednak tak jest, reagują oni znacznie intensywniej na czerwony kolor szminki lub lakieru na paznokciach, czerwoną bieliznę czy też… czerwony lakier sportowego samochodu!

Wybór mózgu

Okazuje się, że również do zjedzenia chętniej wybieramy to, co czerwone niż posiłki w innych kolorach – za to zjawisko także odpowiada nasz mózg, który błyskawicznie, instynktownie ocenia pożywność danego pokarmu i potencjalne korzyści zdrowotne, wynikające z jego spożycia.

Fakt, że preferuje kolor czerwony, ma swoje źródło w zakodowanej informacji o naturalnych produktach spożywczych, w których kolor czerwony jest nie tylko dobrym prognostykiem świeżości i dawki kalorii, ale też zawartości barwników (np. likopenu), które są cennymi antyoksydantami.

Produkty o barwie naturalnie czerwonej – owoce, warzywa, przyprawy itp. – rzeczywiście zwalczają wolne rodniki, wzmacniają układ immunologiczny, obniżają poziom złego cholesterolu, regulują ciśnienie krwi i krążenie, stymulują wytwarzanie kolagenu, poprawiają kondycję stawów, stan skóry, włosów i paznokci, korzystnie wpływają na wzrok, opóźniają procesy starzenia i chronią przed szkodliwym działaniem promieni UV. Potrafią zatem naprawdę wiele i z pewnością zasłużyły sobie na swoiste odruchowe zaufanie naszego mózgu.   

Czerwień w innych kulturach:

  • W Egipcie oznacza złe moce.
  • W Chinach czerwień wróży bogactwo, powodzenie i szczęście. Chińskie panny młode idą do ślubu w czerwieni (pokłosiem tych skojarzeń jest także zakładanie czerwonej bielizny na maturę). Z kolei chińska filozofia przestrzeni, tj. feng shui wiąże ją z żywiołem ognia, siłą i przemianą i zaleca umieszczać w miejscach, związanych z karierą i reputacją, np. w hallach biurowców czy teatrów. W domu zaś – w kuchni i jadalni, by zapewnić sobie obfitość.
  • W Japonii jest atrybutem bohaterów.
  • W hinduizmie symbolizuje m.in. pewność siebie i rozwój.
  • W Afryce nosi się ją na znak żałoby.

Walentynki z Shako Sushi

Zestaw walentynkowy został skomponowany specjalnie z myślą o dniu miłości. Dania z oferty walentynkowej Shako Sushi zachwycają nie tylko smakiem, ale też uwodzicielskimi barwami składników, m.in. autorskim truskawkowym ryżem, dodatkiem intensywnie czerwonego kawioru czy świeżymi kawałkami tuńczyka, zawiniętymi w różowy płatek papieru sojowego.

SHAKO SUSHI:
Józefów, ul Jałowcowa 17
tel.
731 930 000

materiał płatny

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.