Mieszkańcy domagają się ekranów

Kierowcy cieszą się z nowych tras szybkiego ruchu, a mieszkańcy skarżą na nadmierny hałas. Tak jest w przypadku otwartego niedawno odcinka drogi ekspresowej S2 Południowej Obwodnicy Warszawy łączącej się z S17. Ratunkiem dla mieszkańców są ekrany akustyczne, ale drogowcy będą mogli przeprowadzić analizy poziomu hałasu dopiero za rok

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Mieszkańcy Wawra, Wilanowa i gminy Wiązowna protestują z powodu dokuczliwego hałasu. Dyrekcja warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ustosunkowała się do pism protestujących, w tym lokalnych władz. Dyrektor Jarosław Wąsowski skierował pismo do przedstawicieli samorządów Warszawy i Wiązowny, w którym zaprezentował stanowisko GDDKiA w sprawie ochrony akustycznej otwartego odcinka drogi ekspresowej S2 (od węzła Warszawa-Wilanów do węzła Lubelska w Majdanie). Podkreśla w nim, że S2 była wyczekiwana przez mieszkańców stolicy i okolicznych gmin jako niezbędny element warszawskiego węzła drogowego, który znacznie skraca drogę i ułatwia połączenie z autostradą A2 i drogą ekspresową S17. Przebieg trasy był znany od dawna i mieszkańcy byli na to przygotowani, dlatego nikt nie kwestionował potrzeby jej budowy. Drogowcy zwracają też uwagę na korzyści w związku z otwarciem tego odcinka. Piszą o poprawie komfortu połączeń drogowych z Warszawą, co przekłada się też na mniejszy ruch i poprawę bezpieczeństwa na innych drogach prowadzących do stolicy.

To niewątpliwe zalety, ale są też wady, do których należy hałas generowany przez ruch drogowy. Mieszkańcy i samorządy zostają z tym problemem same, bo ekranów akustycznych jest jak na lekarstwo. – Problem niedostatecznych zabezpieczeń przeciwhałasowych nie dotyczy wyłącznie trasy S2, a jest palący właściwie wzdłuż wszystkich nowych odcinków tras w okolicach Warszawy, czego jako gmina Wiązowna jesteśmy najlepszym przykładem – zwraca uwagę urząd gminy.

Dyrektor GDDKiA przedstawił w piśmie etapy tworzenia dokumentacji projektowej trasy, która musi uzyskać akceptację właściwych organów ochrony środowiska. Zwraca też uwagę, że konieczność budowy ekranów wynika z przepisów prawa, a ich lokalizacja i wysokość były ściśle analizowane w kolejnych opracowaniach. Ponadto podkreśla, że zabezpieczenia akustyczne mogą powstać wyłącznie w celu ochrony terenów, które są zakwalifikowane w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego lub na podstawie klasyfikacji gminy jako tereny wymagające zabezpieczenia przed hałasem. Gmina Wiązowna od kilku lat podejmuje intensywne działania w tym zakresie. – Wiemy jednak, że specustawa pozwala drogowcom pomijać ustalenia planów miejscowych przy projektowaniu tras. Doświadczyliśmy tego przy okazji budowy S17 i A2, gdzie w konsekwencji ekrany usytuowano właściwie wyłącznie w oparciu o istniejącą zabudowę. To wysoki i długi ekran stanowi skuteczną ochronę przed hałasem, natomiast plan miejscowy służy głównie innym celom niż zabezpieczenie akustyczne – podkreślają urzędnicy z Wiązowny.

Drogowcy zapewniają, że wykonają badania dotyczące skuteczności zabezpieczeń akustycznych w ramach analizy porealizacyjnej, jednak mogą przeprowadzić ją dopiero po roku od udostępnienia drogi kierowcom, nie wcześniej. „Jeśli jednak zainteresowane gminy lub dzielnice m.st. Warszawy wykonują właściwe pomiary hałasu, mają możliwość zainicjowania odrębnego postępowania administracyjnego dotyczącego ograniczenia oddziaływania akustycznego drogi” – pisze dyrektor GDDKiA. Ważna informacja jest też taka, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad może sfinansować dodatkowe zabezpieczenia akustyczne na S2 POW wyłącznie na podstawie decyzji Marszałka Województwa Mazowieckiego. Nie ma znaczenia, co będzie podstawą jej wydania – czy analiza porealizacyjna wykonana przez GDDKiA, czy inne pomiary uznane za właściwe przez marszałka.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.