Dlaczego te drzewa muszą zniknąć?

Gospodarka leśna wymaga „ofiar”. Wszyscy cenimy drewniane produkty, ale niektóre wycinki budzą kontrowersje. Tak jest z tą zaplanowaną na przyszły rok w Otwocku na działce między ulicami Poniatowskiego i Armii Krajowej. To las w granicach miasta, który pełni m.in. funkcje ochronne

PRZEMEK SKOCZEK

O wycince planowanej w oddziale leśnym 108 poinformował nas Czytelnik. „Zauważyłem, że oznaczane są tam drzewa do zrębu całkowitego. Pan leśniczy Tomasz Gruba potwierdził, że znaczy drzewa do zrębu planowanego w 2022 r. i że wszystko jest w pełni legalne i zgodne z planem urządzenia lasu. Tymczasem według informacji z Bazy Danych o Lasach ten teren jest lasem ochronnym. To 130-letni piękny i zdrowy drzewostan. Pełni funkcję bariery dźwiękochłonnej dla torów kolejowych. Na tym odcinku pociągi potrafią potężnie hałasować. To oczywiście tylko jeden z walorów. Te działania są skandaliczne!” – napisał pan Rafał w mailu do redakcji.

Rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 25 sierpnia 1992 r. określa, że w lasach ochronnych można prowadzić gospodarkę leśną, ale w sposób zapewniający ciągłe pełnienie przez nie funkcji, dla których zostały wydzielone. To oznacza, że nie można tam wykonywać zrębów całkowitych. Te mogą dotyczyć jedynie najsłabszych siedlisk leśnych. To niewątpliwie do takich nie należy. Jak swoją decyzję uzasadnia Nadleśnictwo Celestynów?

 

Poprosiliśmy o wyjaśnienie nadleśniczego ARTURA DAWIDZIUKA.

Oddział 108 w Otwocku należy do lasów ochronnych. To znaczy, że powinno się traktować go w sposób szczególny. Nie można go wyłączyć z planu urządzenia lasu?

– Las rosnący na omawianym obszarze jest lasem gospodarczym, który był sadzony przez ludzi i przez cały czas pielęgnowany i użytkowany przez człowieka. Ma status lasu ochronnego, jednak ten fakt nie wyklucza prowadzenia w nim zrównoważonej gospodarki leśnej. Na omawianym terenie będzie wykonywany zabieg gospodarczy nazywany rębnią. Sposób prowadzenia cięć został dostosowany do siedliska i składu gatunkowego drzewostanu zgodnie z „Zasadami Hodowli Lasu” (dokument stanowi załącznik do Zarządzenia nr 53 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych i uszczegóławia cele i zasady gospodarki leśnej określone w ustawie o lasach i polityce leśnej państwa). Zabieg polega na stopniowym usuwaniu już dojrzałego drzewostanu i zastępowaniu go młodym pokoleniem drzew, o składzie gatunkowym dostosowanym m.in. do żyzności gleby. Wykonany jest tuż przed rozpoczęciem się procesów prowadzących do stopniowego zamierania drzewostanu.

Czyli te drzewa i tak niebawem by padły?

– Drzewostany sosnowe w wie-ku powyżej 100 lat rosną bardzo wolno, w związku z czym akumulacja dwutlenku węgla w drewnie z każdym rokiem coraz bardziej spada. W pewnym momencie zostaje ona zrównoważona, a następnie przewyższona procesem jego uwalniania do atmosfery. Drzewo ulega stopniowemu rozpadowi na skutek postępującej zgnilizny wewnętrznej. Wycinka starego drzewostanu, a następnie odnowienie powierzchni poprzez posadzenie odpowiednich gatunków młodych drzewek i ich późniejszą pielęgnację zapobiegają temu niekorzystnemu procesowi.

Dla lasów w granicach miast, ze względu na pełnione przez nie funkcje rekreacyjne i krajobrazowe, Nadleśnictwo Celestynów ustaliło wiek rębności wyższy niż określony we wspomnianych wyżej „Zasadach Hodowli Lasu”. Jednak nie może on być zbyt wysoki ze względu na postępujące procesy starzenia drzewostanu. Pozostawienie zamierających drzewostanów powodowałoby wzrost bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa i życia ludzi korzystających z lasu, a w wielu przypadkach prawdopodobieństwo uszkodzenia budynków i infrastruktury położonych w sąsiedztwie kompleksów leśnych.

Przykładem negatywnych skutków przetrzymania starzejącego drzewostanu jest sytuacja w Dąbrówce i w Starej Wsi, gdzie ponad 170-letni las został zaatakowany przez hubę korzeniową. Jest to pasożyt powodujący zgniliznę korzeni i dolnej części pni. Takie drzewa łatwo ulegają wywróceniu przez silnie wiejące wiatry. Sąsiedztwo z zabudową spowodowało liczne interwencje lokalnej społeczności, która obawia się o bezpieczeństwo swoje i swoich domów. Ponadto drewno z drzew zakażonych hubą korzeniową, ze względu na zgniliznę, ma bardzo niską wartość użytkową, co sprawia, że może być wykorzystane tylko jako opał.

 Czyli nie chodzi wyłącznie o bezpieczeństwo, lecz także o jakość pozyskanego drewna?

– Naturalnie. Niezwykle ważne jest, aby jak najwięcej pozyskanego drewna zostało przetworzone na produkty o długiej trwałości, czyli takie, w których jak najdłużej będzie zakumulowany dwutlenek węgla. Drewniane produkty, np. więźba dachowa, pochodzą właśnie ze zdrowego drewna.

Jednak gospodarka leśna w Polsce jeszcze nigdy nie budziła takich kontrowersji i obaw.

– Lasy pełnią jednocześnie funkcję ekologiczną, społeczną i gospodarczą, a zadaniem leśników jest je wszystkie pogodzić. Nie do końca sprawiedliwe jest ocenianie gospodarki leśnej i pracy leśnika przez pryzmat tylko zabiegu rębni. Każda faza rozwojowa lasu jest potrzebna, a wręcz niezbędna i spełnia swoje funkcje – nawet w mieście. Ludziom wydaje się, że najbardziej atrakcyjny jest dojrzały las, po którym można spacerować. Równie cenne są jednak młode uprawy czy nieco starsze młodniki, które stanowią schronienie i miejsce żerowania dla wielu zwierząt czy mniejszych organizmów. Obecnie społeczeństwo chętnie korzysta z malowniczych lasów posadzonych wiele lat temu. Kolejnym pokoleniom należy również dać szansę na podziwianie 100-letnich, wypielęgnowanych kompleksów leśnych, które są w dobrej kondycji.

Wróćmy do oddziału 108 w Otwocku. Jaki jest plan dla tego obszaru?

– Przed przystąpieniem do prac zrębowych będzie wyznaczona biogrupa – drzewa, które zostaną na tym terenie do naturalnej śmierci, a ich zadaniem będzie inicjowanie, a następnie przyspieszenie odtworzenia leśnej fauny i flory w odnowionym lesie. Dodatkowo, mając na względzie ważną rolę ochronną i społeczną tego lasu, po konsultacjach z mieszkańcami pozostawimy drzewa o wyjątkowym pokroju i wysokich walorach krajobrazowych.Podsumowując, zabieg rębni to tak naprawdę kolejny etap w życiu lasu. Leśnicy nie wylesiają na trwałe gruntu leśnego, odwrotnie niż na przykład zabudowa mieszkaniowa. W tym miejscu posadzimy równie piękny las.

rozmawiał Przemek Skoczek

6 komentarzy do “Dlaczego te drzewa muszą zniknąć?

  • 3 marca 2021 o 15:55
    Permalink

    Panie ,niby,leśniczy.Sosna rośnie do ok 100 do 120 lat ,żyje do ok 350 a nawet 500.Cały czas umacnia glebę,daje tlen i cień.Te drzewa są samosiejkami,między ,którymi biegałam po piachu do szkoły ok 65 lat temu. . Mają ok 80 _90 lat i nie ma powodu by mieszkańców ograbiać z tego skarbu.Niech Pan zarabia na czym innym .!Wystarczy ,że bezmyślnie zrobiono betonową pustynię wokół dworca i ul Warszawskiej.

    Odpowiedz
    • 3 marca 2021 o 19:02
      Permalink

      To prawda, sosna żyje 300 do 350 lat, ale wtedy jest nieprzydatna dla jakiegokolwiek pezemyslu. Niestety, te drzewa są traktowane tylko w ten sposób, tragedia jak dla mnie. Otwock miasto z dobrym klimatem i wyrznietymi lasami. Zanikają w oczach, nasze dzieci nie będą wiedziały jal wygląda 120 letnie drzewo.

      Odpowiedz
  • 3 marca 2021 o 21:37
    Permalink

    Sosny mogą żyć kilkaset lat, a skoro już 170 letnie giną od huby korzeniowej, to tylko źle świadczy o zabiegach hodowlanych Nadleśnictwa. Widać, że dla leśniczych najważniejsze jest drewno użytkowe i kasa za jego sprzedaż. Drzewo ma głównie wartość przyrodnicza. Stare drzewo jest nie tylko piękne, ale przede wszystkim jest mikro ekosystemem – schronieniem m.in. dla fauny. Bez starych drzew jest to tylko zbiorowisko hodowanych drzew, a nie las. Stare drzewa zwiększają bioróżnorodność, osłaniają od zanieczyszczeń i jałowienia ziemi itp.

    To w ogóle jest jakaś większa akcja. Należy przypomnieć o masowej wycince przy Meranie wzdłuż żółtego szlaku (to jest zdaje się park krajobrazowy. Linia pisała, że to z powodu jemioły. To kłamstwo! Na żadnym z tych drzew nie było jemioły. mam zdjęcia na potwierdzenie. W całej okolicy wypatrzyłem 3 drzewa z pojedynczymi „krzewinkami” jemioły i…. nawet nie zostały wyznaczone do ścięcia! Jedno z nich to spróchniałe drzewo na polanie pod Meranem. Wycięto najstarsze , najdorodniejsze, ale i te około 50-60 letnie drzewa o „najlepszym” pod katem gospodarczym wyglądzie. To skandal! prokurator powinien się zainteresować sprawą, gdyż uzasadnienie Nadleśnictwa zdaje się być nieprawdziwe – zachodzi uzasadnione podejrzenie, że pod płaszczykiem dbania o dobrostan lasu pozyskuje się w sposób niemal rabunkowy drzewo na cele użytkowe!

    Niedługo sosnowe klimaty będą wspomnieniem.

    Odpowiedz
  • 4 marca 2021 o 12:12
    Permalink

    Lasy państwowe muszą wycinać drzewa, drewno jest potrzebne. Jeżeli całkowita powierzchnia lasów się nie zmniejsza (a z tego co wiem od wojny cały czas się powiększa) i jeżeli średni wiek drzew w lasach też się nie zmniejsza, to trudno narzekać. Ludziom wpojono, że drzewo „daje tlen”. Ale jeśli uwzględnić mikroorganizmy, które odpowiadają za gnicie liści, to dojrzały las jest węglowo neutralny.

    Odpowiedz
  • 5 marca 2021 o 09:11
    Permalink

    Dziwne, bo znam ten las od dziecka i jest tam przewaga młodych sosen i dębów, które nie mają więcej niż 50 lat…

    Odpowiedz
  • 7 marca 2021 o 14:26
    Permalink

    wydajność oddziału 108 to 242 m3/ h drzew w wieku 131 lat i 63m3/h w wieku 46 wydajność oddziału to przy działce 5,78 daje przy cenie 130 zł m3 ( minimym 80 zł za drzewa i prawie tyle samo za jego transport ). Mnie wychodzi 200 tysiecy do kieszeni tak cirke.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.