Ulica wstydu

Po każdej ulewie ulica Zatylna w Karczewie zamienia się w rwącą rzekę, a po obfitych opadach deszczu woda zalega tam całymi dniami, zamieniając się potem w błotne bajoro. Mieszkańcy od lat czekają na rozwiązanie tego problemu

PRZEMEK SKOCZEK

Ulica Zatylna do dość długa gruntowa droga znajdująca się między ulicą Rzemieślniczą a ulicą Leśną. Mimo że jest położona blisko centrum, należy do najbardziej zaniedbanych dróg. Mówi się o niej „ulica wstydu”, drugą taką była ulica Piaski, ale tam udało się już wykonać remont. Na Zatylnej jak dotąd jedyną zrealizowaną inwestycją jest chodnik. Niestety, naturalny spadek i usytuowanie drogi przy położonej wyżej ulicy Rzemieślniczej sprawia, że to nią spływa cała woda z okolicy, a wysoki krawężnik tworzy jakby koryto rzeki.

– Mniej więcej w połowie długości ulica się wypłaszcza i tam woda zalega. Nie sposób wejść na podwórka, bo to ogromne rozlewisko. Nawet gdy przeschnie, pozostaje błoto – skarży się pan Jan, który mieszka w Otwocku, ale na Zatylnej często odwiedza córkę, dlatego postanowił zainteresować „Linię” tym problemem.

To nie jest jedyny głos niezadowolenia. – Mamy ten chodnik chyba od 2018 roku i od tego czasu czekamy na dalsze prace, czyli utwardzenie ulicy i zrobienie kanalizacji burzowej, ale obietnice burmistrza jakoś nie są realizowane. Woda to jeden problem, ale ta ulica jest też koszmarnie dziurawa, a chodnik prowadzący pół metra nad nią jest zwyczajnie niebezpieczny, strach wyjść z dziećmi – skarży się jedna z mieszkanek.

Poprosiliśmy o wyjaśnienia burmistrza Michała Rudzkiego. Ten zapewnia, że nie zapomniał o mieszkańcach Zatylnej. – Żeby móc przejść do etapu budowy tej ulicy, najpierw musimy zaprojektować i wybudować w drodze kanalizację burzową, która będzie odprowadzała wody opadowe. Gdybyśmy tego nie zrobili, problem z ogromnymi kałużami na ulicy byłby nawet po budowie drogi. Nie ma również mojej zgody na budowę drogi, która później miałaby zostać zniszczona w związku z wykonywaniem kanalizacji – podkreśla burmistrz. – Już w ubiegłym roku zleciłem wykonanie dokumentacji projektowej dotyczącej kanalizacji burzowej. Prace są na zaawansowanym etapie. Projektant zaproponował kompleksowe rozwiązania, dlatego istnieje konieczność ich uzgodnienia z właścicielami innych mediów znajdujących się w pasie drogowym tej ulicy, takimi jak PGE czy PGNiG. Projektant ma czas na wykonanie dokumentacji projektowej do 30 czerwca – informuje Rudzki. – Służby gminne na bieżąco prowadzą nadzór nad stanem dróg. W miarę możliwości prowadzą na nich takie prace jak: równanie, łatanie, utwardzanie tłuczniem. To tymczasowe rozwiązania i pomagają na krótko, ale są bardzo potrzebne – dodaje.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.