Wpadła do rzeki, żeby ratować psa

Spacery brzegiem Wisły nie zawsze dobrze się kończą. Kilka dni temu pies, z którym nad rzeką spacerowała kobieta, wpadł do wody. Właścicielka rzuciła się na ratunek pupilowi, ale sama znalazła się w poważnych tarapatach, bo nie mogła wyjść z rzeki. Świadkowie wezwali służby ratownicze, które błyskawicznie interweniowały na miejscu

Kobieta w sobotę po południu spacerowała brzegiem skarpy przy Wiśle na wysokości ul. Wyszyńskiego w Józefowie. W pewnym momencie pies zsunął się ze skarpy i wpadł do rzeki. Zwierzę próbowało wyjść na brzeg, ale smycz zaplątała się o konar drzewa… Na ratunek pupilowi rzuciła się właścicielka. Kobieta sama wpadła jednak do rzeki i nie mogła wydostać się z wody.

Całą sytuację widziały osoby, które były na drugim brzegu rzeki. – Zgłoszenie o tym, że kobieta wpadła do Wisły, otrzymaliśmy o godz. 15.40 – mówi mł. bryg. Radosław Podgórski, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku. Zgłoszenie postawiło na nogi służby ratownicze. Po kilku minutach od alarmu na miejscu błyskawicznie interweniowało kilka jednostek JRG Otwock oraz druhowie z OSP Świdry Małe i OSP Józefów. – Kiedy sprawdzaliśmy okolicę, w której kobieta wpadła do rzeki, jeden ze świadków poinformował, że bezpiecznie wyszła na brzeg razem z psem – dodaje mł. bryg. Podgórski.

AJ

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.