Czyste miasta

Projekt Czysty Otwock, którego celem jest wspólne sprzątanie zaśmieconych terenów zielonych w mieście, rozwija się imponująco i ma naśladowców. Odbyło się już pięć takich akcji, kolejne sprzątanie zaplanowano na sobotę, 24 kwietnia

PRZEMEK SKOCZEK

Oddolne inicjatywy społeczne to nasza specjalność. Nie zawsze ufamy instytucjom, ale gdy do działania namawia znajomy, sąsiad, jakiś swojak z okolicy, chętniej zakasujemy rękawy. Tak właśnie było w przypadku projektu Czysty Otwock. – Wszechobecne śmieci mnie przytłaczają i postanowiłem stworzyć grupę, żeby coś z tym problemem zrobić. Byłem zaskoczony, jak wiele osób się do mnie odezwało i zadeklarowało chęć działania. Jak widać, ten stan rzeczy nas boli, bo zainteresowanie jest gigantyczne. Na otwocczan można liczyć i fajnie wreszcie wykorzystywać ten potencjał – mówił pomysłodawca akcji Cezary Jaszczyk, gdy niedawno opisywaliśmy jego inicjatywę na łamach „Linii”.

Nie jesteśmy sami

Hasło do działania pan Cezary rzucił na Facebooku w połowie marca. Od tej pory udało się posprzątać część terenów zielonych wzdłuż ul. Batorego, w Śródborowie, przy Wiosce Szwajcarskiej, spore obszary leśne na Kresach, między ulicami Szkolną a Wiejską, oraz las wzdłuż ul. Karczewskiej, na tyłach OKS-u. W akcjach wzięło udział kilkadziesiąt osób, które poświęcały swój czas społecznie, dla sprawy.

– Zainteresowanie nie maleje. Ludzie chcą działać i to dla mnie wielka radość. Jest grupa stałych uczestników, którzy pojawiają się wszędzie, gdzie sprzątamy. Siły uzupełniają zawsze mieszkańcy danej okolicy. Nie jesteśmy osamotnieni. Włącza się też miasto, które niedawno skierowało ludzi do wspólnego sprzątania w okolicy Szkoły Podstawowej nr 4. W ostatniej akcji wzdłuż ul. Karczewskiej połączyliśmy siły z grupą Czysty Karczew, która sprzątała karczewską stronę lasu – opowiada Cezary Jaszczyk. – Bardzo mnie cieszy, że zainspirowaliśmy innych do podobnego działania, i liczę na kolejnych naśladowców. „Franczyza” jest otwarta dla każdego! – żartuje.

Do Cezarego Juszczyka zgłosili się też organizatorzy Zielonej Ostoi Renault. Placówka nad Świdrem jeszcze nie istnieje, ale już deklaruje chęć współpracy przy sprzątaniu terenów nadświdrzańskich, przekazanie sprzętu i jakichś gadżetów.

Prośbą, nie groźbą

Projekt Czysty Karczew uruchomił Adam Trzaskowski. Tematyka ekologiczna była mu zawsze bliska. Mieszkańcem miasta jest od niedawna, ale akcje sprzątania organizował już wcześniej, m.in. na Suwalszczyźnie w rejonie jeziora Hańcza oraz na Mokotowie, gdzie mieszkał. – Gdy usłyszałem o akcji Czarka, od razu się zapaliłem. Zadzwoniłem z pytaniem, nie miał oczywiście nic przeciwko naśladownictwu. Za nami sprzątanie lasku koło pomnika Ciuchci oraz za osiedlem Ługi – wymienia Adam Trzaskowski. – Problem jest powszechny, trzeba działać nie tylko w lasach i parkach, śmieci można znaleźć niemal wszędzie – dodaje.

Społecznik podkreśla, że działać należy wielozadaniowo – nie tylko sprzątać, lecz także edukować. – Mam w Karczewie działkę, a amatorzy mocnych trunków ciągle wrzucali mi puste butelki po „małpkach”. Powiesiłem na płocie zalaminowane kartki z prośbą, by tego nie robiono. I pomogło. Bo prośba, wyrażona tak po ludzku, działa skuteczniej niż groźby i straszenie karami administracyjnymi. Chcemy wspólnie z Czystym Otwockiem przygotować podobne kartki i rozmieścić je w newralgicznych miejscach. Będą napisane po polsku, ukraińsku i rosyjsku, by dotrzeć z przekazem bezpośrednio do wszystkich naszych mieszkańców i użytkowników terenów zielonych – mówi.

Adam Trzaskowski zaznacza, że gmina jest na tyle duża, że sam nie jest w stanie organizować skutecznie akcji sprzątania na całym jej terenie. Liczy na inicjatywy mieszkańców karczewskich wsi i ich oddolne działania. Obiecuje jednak pełne wsparcie, koordynację i pomoc w promocji wydarzeń.

Każda sobota (kiedy nie słota)

– Najbliższa akcja jest planowana na sobotę, 24 kwietnia. Będziemy sprzątać las w sąsiedztwie osiedla Ługi. Zbiórka o godz. 10 na końcu ul. Sikorskiego, obok parkingu strzeżonego. W nasze działania znów ma włączyć się miasto, które podstawi kontener i skieruje swoją ekipę, a także karczewscy radni oraz harcerze ze Szczepu Nie. Zachęcam do udziału. Na początku maja chcemy zbierać śmieci nad Świdrem. Oczywiście te terminy uzależniam od pogody, bo w czasie deszczu nie będziemy sprzątać. Warto sprawdzać aktualny status na naszej grupie na Facebooku. Generalnie, jeśli pogoda pozwoli, będziemy działać praktycznie w każdą sobotę, bo zainteresowanie i chęci są ogromne – informuje Cezary Juszczyk.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.