Jak prowadzić ekodom?

22 kwietnia obchodziliśmy Światowy Dzień Ziemi. To doskonała okazja, żeby przemyśleć nasze domowe przyzwyczajenia i zastanowić się, co możemy w nich zmienić na bardziej ekologiczne rozwiązania, które przyczynią się do chronienia zasobów naszej planety i ocalenia środowiska naturalnego dla przyszłych pokoleń

AGATA LEGAN

Najtrudniej jest zacząć, ale gdy już robimy daną rzecz w nowy sposób, dość szybko wchodzi nam to w nawyk, niezależnie od tego, czy jest to przedsięwzięcie wielkogabarytowe, jak zainstalowanie w ogrodzie beczki na deszczówkę, czy jedynie zamiana środka czyszczącego na produkt naturalny w biodegradowalnym opakowaniu. Podejmując wyzwanie, nie dajmy sobie wmówić, że taki styl życia wiąże się z dodatkowymi kosztami, nakładami czasu czy wymaga skomplikowanych zmian w organizacji codzienności. Wręcz przeciwnie. Jeśli zatroszczymy się o zmniejszenie zużycia wody czy energii elektrycznej, nasz domowy budżet tylko na tym skorzysta, segregowanie śmieci ułatwi nam decyzję o ponownym użyciu lub przetworzeniu niektórych produktów, a chodzenie na zakupy z własnym koszykiem, siatką czy torbą pozwoli uniknąć uciążliwego nadmiaru foliowych torebek i innych plastikowych opakowań.

Oto pięć nawyków, nad którymi warto zacząć pracować już dziś:

Segregujmy śmieci

Coraz częściej zobowiązują nas do tego umowy z odbiorcami nieczystości, jednak nawet jeśli nie mamy takiego obowiązku, postarajmy się rozdzielać przynajmniej odpady bio, szklane i nadające się do recyklingu, a także tzw. elektrośmieci. Te ostatnie – jak zepsuty sprzęt AGD i RTV – możemy zawieźć do specjalnych punktów odbioru. Mniejsze, np. zużyte baterie, można również umieścić w oznakowanych pojemnikach ustawionych w marketach spożywczych lub budowlanych. Na szkło, papier i plastik bez trudu znajdziemy odpowiednie kontenery – jeśli nie na naszym osiedlu, to w ogólnodostępnych miejscach w mieście. Z kolei odpady biodegradowalne możemy wyrzucać w specjalnych workach, aby podczas wywozu dało się je od razu sklasyfikować lub… nie wyrzucać ich wcale i wykorzystać w ogródkowym kompostowniku. Wygospodarowanie pod zlewem miejsca na kilka pojemników wydaje się najbardziej kłopotliwe. Tu z pomocą przychodzą jednak producenci poręcznych wysuwanych szafek czy ergonomicznych koszy z podziałką, a nawet pojemników tak ładnych i stylowych, że śmiało można je eksponować w kuchni czy na balkonie.

Wykorzystujmy ponownie

Podczas segregacji odpadów nieraz okazuje się, że część z nich da się ponownie wykorzystać lub przerobić na coś, co nam się przyda. Nie dotyczy to wyłącznie słoików czy puszek służących do przechowywania, lecz także plastikowych butelek, które sprawdzają się w roli doniczek na sadzonki, poidełek lub karmników dla ptaszków, osłonek chroniących kable elektryczne przed wilgocią czy wielu innych.

Wyjątkowo wdzięcznym materiałem do powtórnego użycia jest korek, który nadaje się do stworzenia np. łazienkowej maty, podstawek pod gorące naczynia, ociekaczy do butów lub oryginalnych ozdób czy wręcz dzieł sztuki (inspiracje do ich wykonania znajdziemy w internecie). To, w jaki sposób skorzystamy z danej rzeczy, zależy właściwie wyłącznie od naszej pomysłowości. Z potłuczonej ceramiki może powstać piękna mozaika na ogrodową ścieżkę, a grube kartonowe opakowania po jajkach świetnie ochronią delikatne świąteczne ozdoby.

Ograniczajmy zużycie energii

Przede wszystkim powinniśmy wypracować nawyk wyłączania z gniazdka tych sprzętów, których aktualnie nie używamy, łącznie z laptopem, tosterem czy radiem. Każde takie urządzenie znajduje się bowiem wówczas w stanie czuwania i pobiera energię elektryczną! Wyjmowanie z kontaktu już tylko połowy z nich pozwoliłoby według szacunków ekologów ograniczyć światową emisję dwutlenku węgla nawet o 1 mln ton w skali roku!

Kolejną istotną kwestią jest wyłączanie zbędnego oświetlenia i dostosowanie mocy żarówek do naszych potrzeb (do czytania będzie nam potrzebne mocniejsze światło niż do słuchania muzyki, a do wykonania makijażu mocniejsze niż przy kąpieli – warto mieć to na uwadze, przy projektowaniu punktów świetlnych w pomieszczeniach). Ponadto kupując nowe urządzenia, zwracajmy uwagę na pobieraną moc, czas pracy i klasę energooszczędności. Pamiętajmy, że energię możemy też oszczędzać, wybierając rozrywki, które nie są od niej zależne, np. na świeżym powietrzu, lub nie wymagają używania elektroniki.

Ograniczajmy zużycie wody

Kontrolowanie zużycia wody warto zacząć od dokładnego sprawdzenia wszystkich zaworów, kranów, deszczownic itp. Szacuje się, że jeden nieszczelny kran, z którego co trzy sekundy spływa kropla wody, to zmarnowane 1700 litrów wody rocznie! Wodę oszczędzamy też, biorąc szybki prysznic zamiast kąpieli w wannie i nie lejąc jej non stop podczas tegoż prysznica, podobnie jak podczas mycia zębów czy włosów, a także używając zmywarki zamiast zmywania ręcznego, robiąc mniej prań, za to przy pełnej pralce, zbierając deszczówkę (możemy to robić również na balkonie czy zewnętrznym parapecie i wykorzystywać jej zasoby do podlewania domowych roślin).

Ograniczajmy ilość chemii i plastiku

Sklepowe torebki foliowe rozkładają się nawet kilkaset lat, a chemikalia z plastiku, detergentów, kosmetyków czy odzieży przenikają do wszystkich organizmów i zaburzają ich funkcjonowanie. Oczywiście nie zmienimy tego z dnia na dzień, ale małymi krokami można pomóc i sobie, i światu. Na zakupy zabierajmy ze sobą torby wielokrotnego użytku czy koszyki, przyjdzie nam to łatwiej, jeśli będziemy je trzymać przy wyjściu. Unikniemy przynoszenia do domu kolejnych zbędnych opakowań. W sklepie sięgajmy po produkty bez folii i tacek, pakujemy je we własne siateczki i papierowe torby. Zwracajmy uwagę na biodegradowalność pojemników (jest ich coraz więcej!) oraz skład produktów. Dotyczy to nie tylko tego, co jemy, lecz także proszków do prania, płynów do naczyń, farb, zabawek, szamponów, żeli, mydeł, szminek, klejów i innych środków, po które sięgamy na co dzień. Nie musimy robić fakultetów z chemii, by wiedzieć, czego unikać – kierujmy się zasadą, że im prostsza, krótsza i bardziej naturalna jest lista komponentów na opakowaniu, tym lepiej.

Jak jeszcze możemy być eko:

  • dawajmy drugie życie ubraniom, meblom, dziecięcym zabawkom itp.,
  • nie marnujmy jedzenia, nie kupujmy na zapas i nie zamrażajmy,
  • nie wyrzucajmy śmieci do lasu, na chodnik, do wody,
  • starajmy się ograniczać mięso w posiłkach – przemysł mięsny zużywa ogromne ilości wody i energii oraz odpowiada za 20 proc. światowej emisji gazów cieplarnianych,
  • w miarę możliwości przesiadajmy się z auta na rower lub chodźmy pieszo,
  • zrezygnujmy z plastikowych słomek,
  • kupujmy lokalnie,
  • zainwestujmy w domowe kwiaty i pielęgnujmy je.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.