Radni przeciwni udostępnianiu nagrań

Wszystko wskazuje na to, że zmiany w Statucie Miasta Józefowa zaproponowane przez radnego Mariusza Bresia nie znajdą poparcia w radzie miasta. Podczas wspólnego posiedzenia komisji, które odbyło się w środę, 21 kwietnia, radni negatywnie zaopiniowali propozycję dotyczącą udostępniania mieszkańcom nagrań z obrad komisji

ARTUR KUBAJEK

Radny Breś zaproponował, aby nagrania i transmisje z posiedzeń komisji były dostępne dla mieszkańców. W związku z tym złożył do rady miasta projekt uchwały, w którym punkt statutu miasta mówiący o tym, że z posiedzenia komisji sporządza się protokół, otrzymał nowe brzmienie: „Obrady i posiedzenia komisji rady gminy są transmitowane i utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk. Nagrania z obrad są udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej gminy oraz w inny sposób zwyczajowo przyjęty”.

Radni mówią „nie!”

Wydanie opinii poprzedziła dyskusja, w której radni przedstawiali swoje argumenty za i przeciw w sprawie zaproponowanego rozwiązania. Przeciwnicy  wskazywali m.in. na ochronę danych osobowych mieszkańców, których sprawy omawiane są na komisjach, wyższe koszty obsługi transmisji (np. konieczność zatrudnienia dodatkowych informatyków) czy kwestie techniczne. „Uważam, że nagrywanie lub transmitowanie posiedzeń, poza aspektem wizerunkowym, będzie budziło wiele problemów, chociażby w kwestii ochrony danych wrażliwych mieszkańców – często rozmawiamy o ich sytuacji materialnej, a wpisanie obowiązku transmisji do statutu w razie problemów technicznych powodowałoby konieczność przełożenia terminu komisji” – czytamy w komentarzu nadesłanym do redakcji przez przewodniczącego rady Mariusza Batorskiego.

Wśród argumentów przeciw pojawiały się również takie: – Jedna z radnych stwierdziła nawet, że na komisjach się kłócimy, spieramy i nie chce, aby mieszkańcy to widzieli. Padł również argument, że ludzie nie będą tego oglądać – relacjonuje radny Breś i przekonuje: – Powinniśmy wyznaczać nowe standardy i ułatwiać mieszkańcom dostęp do wszelkich informacji związanych z pracą samorządu, zwłaszcza teraz, w dobie pandemii, gdy bezpośredni kontakt jest bardzo utrudniony. Wskazuje również, że przy dobrej woli i chęci ułatwienia mieszkańcom dostępu do informacji publicznych wymienione przez przeciwników zmian argumenty nie są problemami nie do rozwiązania. – Nie musimy przecież udostępniać nagrań z komisji rewizyjnej i mieszkaniowej, mogą to być tylko komisje stałe. Nie wierzę również, że zatrudnieni obecnie w urzędzie informatycy nie poradziliby sobie z udostępnianiem mieszkańcom materiałów wideo z komisji. I o jakich kosztach tu mówimy? Lekką ręką wydajemy miliony na inwestycje w zabytkowe budynki, a nie mamy pieniędzy na poprawę komunikacji z mieszkańcami? – dziwi się radny Breś. 

Ściśle tajne przez poufne?

Jak podkreśla przewodniczący rady miasta Mariusz Batorski, mieszkańcy i bez tych zmian w statucie mogą na żywo oglądać posiedzenia komisji, przy czym nie wspomina, że wymaga to od nich trochę zachodu. Aby zdalnie śledzić pracę radnych, zainteresowane osoby za każdym razem muszą zwracać się do biura rady z prośbą o udostępnienie linka do transmisji z posiedzeń.

– Trzeba też mieć na uwadze, że nie wszyscy mieszkańcy, choćby z powodów zawodowych, mogą na żywo śledzić transmisje z komisji i z chęcią odtworzyliby sobie ich przebieg z nagrania w bardziej dogodnym dla siebie czasie – przekonuje Mariusz Breś. – Na komisjach można poznać merytoryczne argumenty, pytania i odpowiedzi. Natomiast na sesjach często nie ma nawet dyskusji. Jak mieszkańcy mogą ocenić pracę swojego radnego, poznać jego zdanie na dany temat, dowiedzieć się, czy upomina się o interesy wyborców, czy proponuje jakieś rozwiązania, skoro widzą tylko, jak głosuje na sesji? – pyta radny.

W głosowaniu imiennym 11 radnych negatywnie oceniło projekt  uchwały w sprawie zmian w statucie miasta. Za zmianami zagłosowali: Paweł Kołodziej, Damian Podolski i Mariusz Breś, od głosu wstrzymała się radna Monika Wachnik.Pomimo takiego wyniku głosowania projekt uchwały trafi do porządku obrad najbliższej sesji, którą zaplanowano na czwartek, 29 kwietnia. „Ponieważ taki wniosek wpłynął i każdy radny ma inicjatywę uchwałodawczą, uważam, że należy poddać go pod głosowanie również podczas sesji. Radni mają kilka dodatkowych dni na przeanalizowanie argumentów, które padły na wczorajszej komisji, i będą mieli szeroki pogląd na tę sprawę” – zapowiada przewodniczący Batorski.

Jak to robią inni?

Choć przepisy nie nakładają na władze samorządowe obowiązku transmitowania i utrwalania za pomocą urządzeń rejestrujących obrazu i dźwięku z posiedzeń komisji rady gminy oraz udostępniania tych nagrań opinii publicznej (obowiązek ten dotyczy tylko obrad sesji rady gminy), to w ramach jawności działania organów gminy, obejmującego prawo obywateli do uzyskiwania informacji, duża część samorządów daje mieszkańcom możliwość przyglądania się pracy radnych również podczas komisji. Przykładów nie trzeba szukać daleko. Mieszkańcy Otwocka mają możliwość oglądać na żywo transmisji z komisji na YouTubie, a jeśli nie mogą śledzić obrad na bieżąco, w każdej chwili mogą je sobie odtworzyć na tym samym kanale.

Podobnie działa to w gminie Wiązowna, z tą różnicą, że po zakończeniu transmisji na żywo zapisane obrady można odtworzyć po kilkudziesięciu godzinach, tyle bowiem samorząd potrzebuje na uzupełnienie materiałów wideo o napisy dla niesłyszących. Same transmisje odbywają się na przeznaczonej do tego platformie internetowej. Transmisje i nagrania z komisji udostępniają mieszkańcom również władze Karczewa i powiatu otwockiego.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.