Smaczna majówka w ogrodzie

Cieplejsze dni to doskonały pretekst do grillowania. W czasie pandemii mamy niedosyt spotkań towarzyskich, a statystyki raczej nie zachęcają do skracania dystansu, jednak wspólne przebywanie na świeżym powietrzu zapewnia nie tylko zachowanie bezpiecznej odległości między biesiadnikami, lecz także komfort psychiczny niezależnie od tego, jaki stosunek ma się do obostrzeń. No, i nie ma to jak pyszne przekąski, szaszłyki czy desery z rusztu, bo one zawsze łagodzą obyczaje

AGATA LEGAN

Potrawy z grilla nie należą co prawda do tzw. fast foodów, zwykle jednak kojarzą się z prostym i raczej niezbyt wyszukanym jedzeniem: tradycyjnie na polskim ruszcie lądują karkówka, kiełbasa czy szaszłyk z kawałków kurczaka. Do tego kromki pieczywa, ketchup i szybka sałatka ze świeżych sezonowych warzyw. Nic w tym dziwnego. Lubimy to, co znajome i nie wymaga od nas zbyt wiele wysiłku, a weekendowe grillowanie traktujemy raczej jako okazję do relaksu i rozmów niż popisów kulinarnych. Można jednak spróbować znaleźć kompromis między szybką i bezproblemową organizacją ogrodowego przyjęcia a bardziej oryginalnym menu, które zadowoli (i nie zmęczy) zarówno gospodarza, jak i wszystkich gości. Z pewnością warto podjąć to wyzwanie.

Strategia na medal

Na początek wystarczy dobry plan. Co ważne, opracuj go przy założeniu, że najistotniejsza jest radość z grillowania. Od razu odrzuć pomysły, których realizacja będzie czasochłonna lub zanadto stresująca, a także te potrawy, których zjedzenie wymaga miejsca przy stole i solidnego kompletu sztućców. Nie denerwuj się także na zapas i nie próbuj być innowacyjny na siłę. Pierwsze ciepłe dni to dobry moment, żeby kupić niezbędne akcesoria do biesiad na świeżym powietrzu, z których będziesz korzystał przez cały sezon, takie np. drewniane czy melaminowe naczynia i sztućce, dzbanek i szklanki o niebanalnym kształcie lub kolorze (zawsze zachwycają), foremki na lód, wielorazowe słomki, np. bambusowe lub metalowe, zapas serwetek (wybierz te z motywami, które pasują do swobodnego, swojskiego klimatu, np. roślinnymi lub w uniwersalne kropeczki), patyczki do szaszłyków czy aluminiowe tacki.

Warto pomyśleć również o świecach, które oprócz tworzenia nastroju odstraszą przy okazji uciążliwe owady. Dzięki temu zaopatrzeniu zachowasz spokój nawet wtedy, gdy zorganizowanie grilla spadnie na ciebie znienacka. Pamiętaj też, że działając spontanicznie, możesz np. zamarynować składniki na godzinę czy dwie przed przyjęciem (choć oczywiście optymalnym rozwiązaniem byłoby zrobienie tego dzień wcześniej), a przystawki da się wyczarować z każdego pieczywa. Ciekawie skomponowana marynata czy smarowidło z autorską mieszanką ziół lub przypraw ma decydujący wpływ na efekt.

Empatia gospodarza

Warto mieć na uwadze, że tym, co robi na gościach największe wrażenie, jest często poczucie bycia zaopiekowanym. Wbrew pozorom nie jest to bardzo trudne zadanie. Nawet jeśli nie wiesz, jakie mają indywidualne preferencje, możesz tak skomponować menu, by każdy znalazł w nim coś, co trafi w jego gust. Podstawową zasadą jest zaserwowanie czegoś wegańskiego, bezglutenowego, lekkostrawnego, owocowego, łagodnego oraz pikantnego.

Składnikami, które przydaje się mieć pod ręką, są np. ziemniaki, a także sery, pieczywo i owoce. Te pierwsze można nie tylko klasycznie zapiec w folii aluminiowej (spróbuj przed owinięciem naciąć do trzech czwartych głębokości co ok. trzy milimetry i polać roztopionym masłem ze zgniecionym ząbkiem czosnku), lecz także nafaszerować serem i ziołami lub grillować pocięte w łódeczki i dodać do sałatki ze świeżym ogórkiem, rzodkiewką, koperkiem i jogurtem greckim.

Do obróbki na ruszcie nadaje się ponadto większość serów: camembert, brie, halloumi, oscypki. Dwa pierwsze podawaj z sosami typu chutney, dwa ostatnie spróbuj pociąć jak frytki, nabić na wykałaczki i jedynie delikatnie podgrzać – sprawdzą się świetnie jako tzw. finger foods, czyli przekąski do brania w rękę pomiędzy posiłkami. Grzanki ziołowe możesz przyrządzić zarówno z grubo krojonej bagietki, jak i z pieczywa razowego, a typowy miks czosnkowo-ziołowy zastąpić np. zmielonymi suszonymi pomidorami lub wędzoną papryką.

Efektowne podanie

Pamiętaj, że jemy nie tylko buzią, ale i oczami. Szykując wiosenną biesiadę, pomyśl zatem o tym, co będzie interesująco prezentować się na stole. Postaw na prostotę i kolory, np. połączenie różnego rodzaju sałat, intensywnie zielonych liści botwinki czy szpinaku z białymi kostkami fety i czerwoną żurawiną lub pestkami granatu czy kompozycje z warzyw i owoców morza w formie szaszłyków – do krewetek możesz dodać kawałki ananasa, zgrilluj wielobarwne małe pomidory, a na długie patyczki nadziej naprzemiennie również pokrojone w kostkę kiwi i brzoskwinie, a także borówki i truskawki – otrzymasz w ten sposób piękny, kuszący, odświeżający deser.

Owoce także świetnie nadają się do grillowania: skosztuj przygotowanych w ten sposób plastrów świeżego ananasa, połówek gruszki czy moreli. Zrób lemoniadę arbuzową lub ogórkową z plasterkami ogórków w skórce. Do dzbanka z wodą wkrój plastry pomarańczy i wrzuć kilka świeżych listków mięty, do schłodzonej herbaty dodaj kostki lodu z zamrożonymi w środku listkami szałwii, a mrożoną kawę podaj w wysokiej szklance i ozdób śmietaną ubitą z gorzkim kakao, a na jej wierzchu zrób jeszcze stylowy kleks z ajerkoniaku.

UWAGA:

Jeśli zamierzasz podać ryby, wybieraj te z niedużą liczbą ości lub filety oraz raczej tłustsze i większe (tuńczyk, łosoś, dorada). Delikatne rybie mięso wystarczy natrzeć oliwą, ziołami i skropić sokiem z cytryny. Można je piec na aluminiowej blaszce, w specjalnym koszyku (zapobiega rozpadaniu się) lub owinięte w liście, np. winogron, bananowca lub chrzanu.

 

Marynowanie? To proste!

  • Dobra marynata nie musi mieć skomplikowanego składu, z pewnością powinna jednak zawierać tłuszcz, który pozwoli otrzymać właściwą konsystencję mieszanki i dokładnie oblepić nią potrawę. Wybieraj oleje o tzw. wysokiej temperaturze dymienia, a przy tym aromatyczne, np. oliwę z oliwek czy olej sezamowy.
  • Drugim komponentem, którego nie można pominąć, jest kwaśny składnik, np. świeżo wyciśnięty sok z dowolnego cytrusa (wypróbuj grejpfrut lub limonkę, które dają mało znany, oryginalny aromat), ocet (balsamiczny lub jabłkowy) bądź wytrawne wino (białe do drobiu i owoców morza, a czerwone do cięższych mięs).
  • Konieczne będzie także dodanie soli – to ona zmiękcza produkty, wyciągając z nich wodę i rozbijając białko, a następnie – gdy tkanka potrawy staje się bardziej chłonna – sprawia, że woda jest wciągana z powrotem do wewnątrz razem z pełnią smaku przypraw. Pamiętaj, że większe kawałki ziół należy usunąć przed położeniem produktu na ruszt, ponieważ mogą się przypalić, zanim posiłek będzie gotowy do spożycia.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.