Miał niespożytą energię. Wspomnienie o dr. Ludwiku Antczaku (1942-2021)

We wtorek, 20 kwietnia po długiej chorobie, w wieku niespełna 79 lat, zmarł doktor Ludwik Antczak. Był lekarzem, wieloletnim dyrektorem szpitala powiatowego w Otwocku, samorządowcem, człowiekiem wielu pasji

Ludwik Antczak żył ponad 78 lat, z czego aż 55 spędził przy stole operacyjnym. „Leczę już trzecie pokolenie w Otwocku. Przychodzą do mnie młodzi pacjenci, a ja pamiętam, jak operowałem ich mamy, babcie, ojców i dziadków” – opowiadał jeszcze niedawno w wywiadzie udzielonym Instytutowi Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej. Do końca nie wybierał się na emeryturę, mimo własnych, poważnych kłopotów ze zdrowiem i trwającej pandemii.

Urodził się 5 lipca 1942 roku w Toruniu w rodzinie Jadwigi z domu Mełnickiej i Feliksa Antczaka. Dziadkiem Ludwika był znany przedwojenny polityk i działacz społeczny z Pomorza – Antoni Antczak. Za działalność na rzecz niepodległej Polski stracił życie. Jego ojciec, Feliks, podzielił ten los; został rozstrzelany przez komunistów w styczniu 1945 roku gdzieś w Otwocku i pochowany w anonimowej mogile, nadal nieznanej. Ludwik otrzymał imię po prof. Kulczyckim, z którym jego ojciec przyjaźnił się przed wojną.

W 1965 roku Ludwik Antczak otrzymał dyplom lekarski i od tamtej pory pracował jako chirurg. Najpierw, w latach 1967-1975, w szpitalu w Zagórzu (obecnie jest to dzielnica Sosnowca), potem rok w szpitalu w Żyrardowie, a od 1977 roku nieprzerwanie w szpitalu powiatowym w Otwocku. W latach 1993-2003 był jego dyrektorem. Był świetnym specjalistą, odbył szkolenia w zakresie gastrologii, endoskopii i proktologii. Ukończył także dwuletnie studia z zarządzania w służbie zdrowia na Uniwersytecie Warszawskim.

Był człowiekiem ciepłym, otwartym na niesienie pomocy innym, bardzo zaangażowanym w życie lokalnej społeczności, swój czas poświęcał również na działalność samorządową. Osiem lat zasiadał w otwockiej radzie miejskiej, podczas piątej i szóstej kadencji, a więc w latach 2006-2010 i 2010-2014.

– Tata był człowiekiem o wielu zainteresowaniach i niespożytej energii. Zrósł się z Otwockiem, leczył całe pokolenia rodzin, a swoją pracę kochał nade wszystko. Była jego wyborem, ale i przeznaczeniem. Stale się dokształcał, jeździł na konferencje, wiedział o najnowszych dokonaniach w medycynie i farmaceutyce. Jeździł po świecie, znał wiele języków, których uczył się do ostatnich dni życia. Mnóstwo czytał. Kochał zwierzęta, fotografię i żeglowanie, własnoręcznie zbudował dwie łodzie, z których korzystał w wolnych chwilach – wspomina córka doktora, Tatiana Chauvin. – Zawsze poświęcał się dla rodziny: żony, trojga dzieci i czworga wnuków. Wszyscy otrzymaliśmy od niego miłość i wsparcie, był na każde zawołanie. Nigdy też się nie poddawał, nie chciał, by ciężka choroba, na którą zapadł, zawładnęła jego aktywnym dotąd życiem. Chodził do pracy pomimo pandemii i słabnącego serca – dodaje.

Pożegnanie dr. Ludwika Antczaka odbędzie się 5 maja o godz. 11 w otwockim kościele Matki Bożej Królowej Polski na Kresach. Potem spocznie w rodzinnym grobie na warszawskich Powązkach, wejście na cmentarz od godz. 13.30.

Przemek Skoczek

6 komentarzy do “Miał niespożytą energię. Wspomnienie o dr. Ludwiku Antczaku (1942-2021)

  • 4 maja 2021 o 23:53
    Permalink

    Świeć Panie nad jego duszą. Dziękuję PANIE DOKTORZE.

    Odpowiedz
  • 5 maja 2021 o 03:04
    Permalink

    AMEN… NIE TAK DAWNO SIĘ WIDZIELIŚMY. PIĄTKĘ PRZYBIJAŁ 😢NAJSZCZERSZE KONDOLENCJE…

    Odpowiedz
    • 5 maja 2021 o 12:38
      Permalink

      Był bardzo dobrym hoirurgiem życzliwy ciepły dla pacjenta a jako Przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Spraw Społecznych fal się poznać jako człowiek o wielkim sercu dla którego dobro otwotczan było ważne, dobrze wspominam współpracę z Strażą Miejska Miasta Otwocka. Mało jest osób którzy będąc radnym otwocka mogą liczyć na miłe wspomnienie od obcych osób . Panie Ludwiku spoczywaj w spokoju, cześć twojej pamięci. Dariusz Sokół były Komendant Straży Miejskiej w Otwocku.

      Odpowiedz
  • 5 maja 2021 o 08:37
    Permalink

    Dziękuję bardzo za ten artykuł. Pracowałam z Doktorem wiele lat.

    Odpowiedz
  • 5 maja 2021 o 08:49
    Permalink

    Doktora Antczaka znałem bardziej z widzenia i leczył moją mamę. Przy tej smutnej okazji chciałbym wspomnieć zmarłego kilka lat temu Doktora Franciszka Walczyńskiego (+69) to był brylant otwockiego szpitala . Pokój ich duszom.

    Odpowiedz
    • 4 czerwca 2021 o 22:23
      Permalink

      Poznałem Pana Doktora w Aninie na oddziale Kardiomiopatii. Zaprzyjaznilismy się bardzo. Był wspaniałym, serdecznym, ciepłym, a jednocześnie bardzo skromnym człowiekiem. Już nie doczekam się na telefon od Niego. Panie Doktorze, do zobaczenia! Dobry Jezu, a nasz Panie, daj Mu wieczne spoczywanie. Krzysztof Plata

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.