Pociąg do stolicy nie jest naszym zadaniem

Prezydent Otwocka zaproponował władzom powiatu, żeby przejęły funkcję lidera w rozmowach z Zarządem Transportu Miejskiego i poszczególnymi gminami na temat funkcjonowania i finansowania SKM-ki. Zarząd i radni są jednak zgodni: powiat powinien koordynować rozmowy i brać udział w negocjacjach, ale nie może być liderem m.in. z powodu obaw o to, że proporcje dotyczące finansowania mogłyby ulec zmianie. Część powiatowych radnych zauważa też, że sposób finansowania transportu kolejowego nie jest sprawiedliwy

SYLWIA WYSOCKA

W lutym „Linia” pisała o proporcjach, w jakich samorządy powiatu otwockiego uczestniczą w pokrywaniu kosztów funkcjonowania SKM-ki i KM-ki na trasie Otwock – Warszawa. Większą część wydatków zawsze pokrywają Otwock i Józefów. W 2020 roku Otwock przeznaczył na ten transport 3 mln 406 tys. zł, Józefów – 1 mln 703 tys. zł, powiat otwocki – 250 tys. zł, gmina Wiązowna – 120 tys. zł, Celestynów – 56 tys. 500 zł, a gmina Sobienie-Jeziory – 50 tys. zł. W dofinansowaniu nie uczestniczyły gminy Kołbiel, Karczew i Osieck.

Na ten rok ZTM przedstawił samorządom nową, wyższą stawkę dopłaty. Prezydent Otwocka Jarosław Margielski zorganizował spotkanie, w czasie którego wrócono do pomysłu, aby to nie Otwock był dominującym partnerem i podmiotem zawierającym umowę z ZTM, ale by tę funkcję przejęły władze powiatu otwockiego. Jeszcze w lutym prezydent skierował w tej sprawie pismo do zarządu powiatu. Było ono tematem aż czterech posiedzeń zarządu, w jednym z nich uczestniczył nawet prezydent Margielski, który przedstawił swoje argumenty. Mimo to nie udało mu się skłonić zarządu do przejęcia pełnej odpowiedzialności za organizację transportu kolejowego do stolicy. O powodach takiej decyzji mówił podczas posiedzenia komisji gospodarki, zasobu i środowiska w poniedziałek, 26 kwietnia starosta Krzysztof Szczegielniak.

– Zarząd wyraził swoje obawy. Jeśli przyjmujemy „liderowanie”, to znaczy negocjacje z ZTM, ustalanie, pilnowanie i egzekwowanie kwot dofinansowania od poszczególnych gmin, istnieje spore ryzyko, że w przypadku gdy kwoty wzrosną, to jako lider będziemy musieli ponosić koszty wzrostu ceny, ponieważ żadna z gmin nie będzie chciała się do tego dorzucić, np. dlatego że wcześniej będzie miała konkretne kwoty zapisane w budżecie. Dlatego zarząd powiatu przyjął stanowisko, że nie będąc liderem, nie wyłącza się z pomocy władzom Otwocka i Józefowa w poszukiwaniu pieniędzy. Przeciwnie, weźmiemy na siebie rolę koordynatora, negocjatora i mediatora w sprawie dofinansowania transportu przez poszczególne samorządy, tak jak to miało miejsce w tym roku. Podjęliśmy negocjacje z burmistrzem Karczewa oraz wójtami Kołbieli i Osiecka, w wyniku których Karczew i Kołbiel przeznaczą w budżetach pieniądze na dofinansowanie SKM-ki – podkreślił starosta.

Sprawa trafiła na wspomniane posiedzenie komisji, ponieważ przewodnicząca rady powiatu Grażyna Kilbach poinformowała prezydenta Margielskiego, że również komisja zajmie stanowisko w tej sprawie. Radni z komisji przez aklamację zgodzili się ze stanowiskiem sformułowanym przez zarząd, choć część radnych, m.in. Piotr Mateusz Kudlicki i Jacek Czarnowski, przyznała, że obecny podział kosztów jest niesprawiedliwy.

– Nic nie stracimy, jeśli spróbujemy wymyślić nowy model zakładający rzetelność i uczciwość w rozliczaniu kosztów SKM-ki. Sprawdziłby się jedynie model, w którym ciężar finansowy rozłoży się proporcjonalnie do korzystania z komunikacji przez mieszkańców danej gminy – podkreślił radny Kudlicki. – Trudno zaakceptować taką sytuację, że jedne gminy finansują dodatkowe koszty przewozu mieszkańców innych gmin powiatu, które nie finansują tego w ogóle albo finansują w niedostatecznym stopniu – dodał radny. Tę myśl rozwinął radny Jacek Czarnowski, wymieniając statystyczne dane dotyczące tego, ile sztuk biletów długookresowych kupili mieszkańcy poszczególnych gmin w 2020 roku. Z przytoczonych przez niego danych wynika, że w Józefowie było to 6370 biletów (28,61 proc. ogółu pasażerów), Wiązownie 2626 (11,79 proc.), Otwocku 11 614 (52,16 proc.), Karczewie 458 (2,06 proc.), Kołbieli 284 (1,28 proc.), Sobieniach-Jeziorach 132 (0,59 proc.), Osiecku 75 (0,34 proc.) i Celestynowie 705 (3,17 proc). – Czarno na białym widzimy, kto jeździ SKM-ką. W imię uczciwości samorządowej należałoby wprowadzić bardziej sprawiedliwy udział gmin w kosztach – podkreślił Czarnowski. – Funkcjonujący obecnie podział, choć wygodny i zastały, jest niesprawiedliwy i z całą pewnością należałoby znaleźć rozwiązanie, które doprowadzi do racjonalizacji tego działania – oceniła radna Jolanta Koczorowska.

Sprawa nie jest jednak taka prosta. Starosta przypomniał, że trudno znaleźć narzędzia, by „wymusić” na samorządach dofinansowanie. Władze powiatu podkreślają, że priorytetowym celem dofinansowań z ich budżetu od lat jest szpital przy ul. Batorego 44. Dlatego radni i zarząd są zgodni, że w sprawie SKM-ki powiat powinien skupić się na roli koordynatora i negocjatora. – Ten transport nie jest zadaniem własnym powiatu. Połączenie Otwocka z Warszawą nie jest obowiązkiem powiatu. Nie możemy zmusić gmin do tego, by dokładały do SKM-ki. Nie mamy środków przymusu, możemy negocjować i takich negocjacji się podejmiemy – deklaruje starosta Szczegielniak.

2 komentarze do “Pociąg do stolicy nie jest naszym zadaniem

  • 7 maja 2021 o 12:20
    Permalink

    Poprosze o SKM tylko do granic Warszawy. Dotarcie do domostw na piechote z Falenicy przewietrzy zabetonowane glowy.

    Odpowiedz
    • 15 czerwca 2021 o 18:25
      Permalink

      Kudłajewa… Żydy i patologia z Otwocka i Józefowa by tylko SKM jeździli. Zaorać tę patologiczną wiochę. Kultury się nauczcie.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.