Szykujemy dwa kółka na lato

Czasami porządne mycie wystarczy, aby rower, który jesień i zimę spędził bezczynnie w piwnicy czy garażu, znów wyglądał jak nowy. Mimo wszystko zanim wyruszysz w trasę, zwróć uwagę jeszcze na kilka detali (łańcuch, opony, hamulce czy przerzutki też mogą wymagać konserwacji), a będziesz mieć pewność, że twój jednoślad nie tylko prezentuje się godnie, lecz także jest w pełni sprawny i bezpieczny

AGATA LEGAN

Reklama

Przegląd stanu roweru po zimie jest istotny także wtedy, gdy był on przez cały czas użytkowany. Niskie temperatury, śnieg, deszcz, większe zanieczyszczenie powietrza i inne atrakcje minionego sezonu mogły przyczynić się do różnego rodzaju zabrudzeń, uszkodzeń i zużyć. Wrażliwe są na nie zwłaszcza takie części jak łańcuch czy linki, a także wszelkie uszczelki, mocowania i gumowe elementy, z oponami włącznie. Mrozy i stanie na dworze niespecjalnie im służą, a przecież w ich konserwacji czy wymianie nie chodzi wyłącznie o to, by uniknąć irytującego skrzypienia, piszczenia czy zaburzeń płynności jazdy, ale przede wszystkim o to, żeby zapobiec awariom i ewentualnym wypadkom. Ponadto sprawny i zadbany rower to proekologiczny środek transportu i doskonałe narzędzie do aktywnej rozrywki.

Siedem rowerowych obowiązków

  1. Porządna kąpiel

Na czyszczenie roweru najlepiej przeznaczyć sobie minimum dwie godziny i robić to na zewnątrz lub przynajmniej w odpowiednio zabezpieczonym przed zabrudzeniem miejscu (np. w łazience). Zaleca się stosowanie specjalnych preparatów rowerowych lub chociaż samochodowych (np. pianek czy szamponów), których skład chemiczny ma za zadanie nie uszkadzać lakieru ani gumy i metalu na komponentach pojazdu. Popularne jest ostatnio korzystanie z myjni bezdotykowych i dostępnych na nich urządzeń pod ciśnieniem, ale należy robić to ostrożnie i z zachowaniem zasad: w pierwszej kolejności jedynie namoczyć zabrudzoną ramę i mechanizm, odczekać, aż brud zmięknie, następnie go spłukać i dopiero wówczas użyć myjki – z bezpiecznej odległości i przy najniższym ciśnieniu. Wysokie może bowiem przenosić mikrozabrudzenia w trudno dostępne miejsca, w których nie powinny się znaleźć, a także wypłukać niezbędny smar czy nawet uszkodzić uszczelki. Czystą i dokładnie osuszoną miękką szmatką – najlepiej z mikrofibry – ramę roweru można dodatkowo wypolerować przy użyciu specjalnej pasty do lakieru. Usuniemy z niej w ten sposób drobne rysy i zmatowienia, a przy okazji ożywimy kolor (UWAGA: nie dotyczy to lakierów matowych).

  1. Czyszczenie i smarowanie łańcucha

Łańcuch jest najszybciej zużywającym się elementem napędu i wpływa na działanie pozostałych komponentów, więc warto go wymieniać przy pierwszych oznakach tzw. wyciągnięcia (pozwoli to ocenić specjalny miernik, który możemy sobie kupić lub skorzystać z niego w serwisie), a już na pewno po przejechaniu ok. 500 km. Ponadto należy go czyścić przynajmniej raz na sezon (lepiej częściej), zaczynając od odtłuszczenia. Możemy albo zdjąć łańcuch za pomocą specjalnej spinki i zanurzyć na kilka godzin w naczyniu z benzyną ekstrakcyjną, albo odtłuścić go bez zdejmowania, używając przeznaczonej do tego maszynki lub miękkiej szczoteczki do zębów – włosie namaczamy wówczas w benzynie i pokrywamy nią każde ogniwo łańcucha z osobna, a na koniec zwilżoną nią szmatką wycieramy jeszcze łańcuch dokładnie z każdej strony. Jest to najpopularniejsza, choć jednocześnie najbardziej czasochłonna opcja. Przy umiarkowanych zabrudzeniach benzynę można zastąpić ekologicznym odtłuszczaczem, np. z cytrusów, przy zaschniętych i twardych konieczny może być silniejszy rozpuszczalnik. Wyczyszczony i wytarty do sucha łańcuch należy następnie nasmarować specjalistycznym olejem syntetycznym (na każde ogniwo po jednej kropli!).

UWAGA: nie zaleca się zastępowania tego preparatu żadnym smarem stałym, olejami do pił łańcuchowych czy spożywczymi. Łańcuch powinien być mokry w środku, ale suchy na wierzchu, dlatego gdy olej wpłynie już we wszystkie zakamarki, jego resztki trzeba z zewnątrz wytrzeć szmatką.

  1. Perfekcyjne hamulce

Bez sprawnych hamulców lepiej na rowerze nigdzie się nie wybierać. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy zadziałają, słyszymy, że piszczą, wibrują lub w inny sposób szwankują, oddajmy rower do naprawy. Jednak nawet gdy wszystko jest z nimi w porządku, oczyśćmy je i przygotujmy do nowego sezonu. Tarcze czy klocki hamulcowe można zdjąć i wyszorować (bez drapania) w zlewie. Te pierwsze – jeśli trzeba – można myć przy użyciu benzyny lub… w zmywarce. Stan zużycia klocków wymaga oceny – jeśli są starte lub się kruszą, należy je wymienić. Po wysuszeniu elementów specjalną pastą smarujemy tarcze lub – w przypadku hamulców szczękowych – sworznie i gwinty.

  1. Smarowanie wszystkiego, co się da

Rowery są zbudowane z różnych komponentów, ale większość z nich wymaga przed rozpoczęciem sezonu niemal identycznego czyszczenia (można użyć drobnego pędzelka i benzyny) i smarowania, jak łańcuch czy hamulce. Łożyska, piasty, amortyzatory, pedały, stery, suport, linki czy pancerze należy sprawdzić, wymyć, może wyprostować lub odrdzewić, a na końcu uzupełnić na nich ilość smaru, który zapobiega korozji i zbyt szybkiemu niszczeniu się poszczególnych elementów. Niemal do każdej części przeznaczony jest jednak inny, specjalny preparat, dlatego też taką usługę najczęściej wykonuje się w serwisie, by uniknąć kupowania wielu środków i sprzętu do ich rozprowadzania. W nowszych modelach rowerów podzespoły te są hermetycznie uszczelnione i nie wymagają już tego typu konserwacji. Mimo wszystko niektórzy uważają, że wlanie kilku kropel oleju łańcuchowego pod pancerz lepiej ochroni dany komponent przed zanieczyszczeniami.

  1. Koła pod nadzorem

Na sprawdzenie stanu kół składa się kilka działań. Ocena zużycia bieżnika, jakości ogumienia (pęka czy nie, jest odporny na ewentualne przebicia czy nie) i poziomu ciśnienia to dopiero początek. Jeśli opona nie wymaga wymiany, ciśnienie można na szczęście doprowadzić do odpowiedniego poziomu. Informację o tym, ile powinno ono wynosić, znajdziemy na boku każdej gumy – są to zalecenia producenta, których warto się trzymać. Nie każdy ma w domu pompkę z manometrem, na większości stacji benzynowych czy przy myjniach bez trudu znajdziemy jednak kompresor, który pozwoli nam skontrolować ten parametr. Przed dopompowaniem warto jeszcze sprawdzić szczelność dętki i wentyla. Kolejne zadanie to scentrowanie kół (powinny kręcić się w linii prostej), ich obręczy i dociągnięcie szprych – ich właściwe naprężenie nadaje kołu pożądaną stabilność. Ta usługa w serwisie kosztuje zwykle nie więcej niż kilkanaście złotych.

  1. Kontrola przerzutek

Regularnej konserwacji wymagają także przerzutki. Wygląda to podobnie jak w przypadku innych części – najpierw mycie z odtłuszczaniem, a następnie smarowanie olejem. Przed jazdą warto skontrolować, czy wszystkie gładko zaskakują.

  1. Dokręcanie śrubek

Najlepiej wszystkich. W końcu to one trzymają rower w całości. Sprawdźmy każdą, także te przy siodełku, pedałach, kierownicy, a nawet lampkach czy uchwytach na bidon.

Samemu czy w serwisie?

Większość czynności serwisowych można oczywiście wykonać samodzielnie, ale oddanie roweru w ręce profesjonalisty ma swoje zalety: nie musisz kupować smarów, past i innych preparatów ani wnikać w to, który z nich będzie najlepszy, nie musisz brudzić sobie rąk (chyba że to lubisz), ale przede wszystkim zwiększasz szanse na to, że doświadczony serwisant wychwyci niedoskonałości wymagające interwencji, które sam mógłbyś przeoczyć, np. luzy na przerzutce, rdza na lince, starty bieżnik itp. Opcję tę warto rozważyć, jeśli rower nie był serwisowany/używany od dłuższego czasu. Pamiętaj jednak, że do warsztatu należy oddawać zawsze umyty – może nie na błysk, ale w stopniu przynajmniej przyzwoitym – rower, bo serwisanci mają prawo odmówić przyjęcia brudnego sprzętu lub naliczyć dodatkową opłatę za czyszczenie.

Pamiętaj!

Obowiązkowe wyposażenie roweru regulują przepisy prawa. Należą do niego:

  • oświetlenie – z przodu jasne, z tyłu czerwone, oba mogą być stałe lub migające, obowiązkowo należy je włączać po zmroku, w tunelach i w warunkach tzw. niskiej widoczności, z tyłu należy mieć także odblask w kształcie innym niż trójkąt;
  • minimum jeden hamulec, koniecznie sprawny;
  • sygnał dźwiękowy, np. dzwonek lub trąbka.

Za brak powyższych można dostać mandat. Ponadto nieobowiązkowe, ale zalecane są odblaski na kołach i pedałach oraz kask. Zwróć też uwagę, że przewożenie dzieci jest dozwolone od dziewiątego miesiąca życia (lub kiedy siedzi samodzielnie) i wymaga posiadania specjalnego fotelika.

One thought on “Szykujemy dwa kółka na lato

  • 9 maja 2021 o 21:32
    Permalink

    Co za bzdura z wymianą łańcucha co 500 km ? To musiałbym wymieniać łańcuch czasem co tydzień . Średni 9 rzędowy shimano HG-53 kosztuje obecnie 90 złotych , trochę twardszy HG-93 grubo ponad 100 złotych. No chyba że autorowi chodzi o łańcuch no name do składaka za 13 złotych.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.