Powrót do szkół – czy jest się czego bać?

Uczniowie wracają do nauki w szkołach. Będą uczyć się w systemie hybrydowym, a więc zamiennie – stacjonarnie i online. Jednocześnie w budynkach będzie tylko połowa klas. Takie są wymogi bezpieczeństwa. Jednak to nie zasady BHP budzą obawy uczniów, ale zamiary nauczycieli dotyczące sprawdzania stanu ich wiedzy po nauczaniu zdalnym

PRZEMEK SKOCZEK

Nauka zdalna, mimo wielu wad, miała swoje zalety. Niewątpliwie łatwiejsze było zaliczanie sprawdzianów i kartkówek, co przełożyło się na lepsze oceny. We wszystkich szkołach średnie poszybowały w górę, ocen niedostatecznych jest czasem nawet czterokrotnie mniej niż w latach sprzed pandemii. To z jednej strony powód do radości, z drugiej budzi wątpliwości, na ile uczciwie uczniowie zapracowali na ten sukces.

– Większość ma obawy, że nauczyciele postanowią sprawdzić, co naprawdę umiemy, ile w rzeczywistości nauczyliśmy się przez te miesiące zdalnej nauki. Efekty mogą być słabe. Oczywiście są tacy, którzy pracowali uczciwie, ale pewnie każdy ma coś na sumieniu. Niektóre koleżanki mówią wprost, że nie chcą wracać i wolałyby nadal naukę zdalną. Ja jednak się cieszę i mimo obaw nie mogę już doczekać się pójścia do szkoły, spotkania ze znajomymi, powrotu do tej normalności chociaż na kilka tygodni – mówi Zosia, uczennica pierwszej klasy jednego z otwockich liceów.

Czy rzeczywiście teraz przyjdzie czas na gruntowne weryfikowanie wiedzy zdobywanej przez ostatnie miesiące? Młodzież zostanie przytłoczona sprawdzianami i testami? Wygląda na to, że nie zanosi się na taką „rzeź niewiniątek”. – Bez obaw. Szykujemy się na to, aby dzieciaki się integrowały, nawiązywały relacje. Chcemy wejść w projekt Tydzień Ulgi ogłoszony przez Uniwersytet Jagielloński. Zależy nam na tym, by uczniowie przeszli przez to bezboleśnie i radośnie. W ciągu tego miesiąca, który pozostał, i tak nie zweryfikujemy i nie nadrobimy wszystkiego – zapewnia Renata Ulanowska, dyrektor SP nr 1 w Karczewie.

Podobnie jest w innych szkołach. Dyrektor józefowskiej „Jedynki” Ewa Ziemińska także chce zrobić wszystko, by przejście na nauczanie stacjonarne było łagodne. – Jesteśmy świeżo po konferencji z Mazowieckim Kuratorem Oświaty. Uczniów wracających do szkoły po zdalnym nauczaniu porównał on do zawodników sportowych, którzy powracają do gry po kontuzji. To bardzo trafne porównanie, a my chcemy im w tym pomóc. Nauczyciele będą cały czas monitorować sytuację, mamy w pogotowiu pedagogów i innych specjalistów. Nie przytłoczymy uczniów sprawdzianami i kartkówkami – zapewnia.

Agnieszka Korniluk, dyrektorka SP nr 6 w Otwocku, chce skoncentrować się na relacjach. Wystosowała nawet do swoich uczniów list. Pisze w nim m.in.: „Wiele miesięcy izolacji sprawiło, że w każdym z nas odzywają się obawy dotyczące powrotu do szkoły. Zadajecie sobie z pewnością wiele pytań: Czy koleżanka nadal będzie mnie lubić? Czy moja nowa fryzura spodoba się kolegom? Czy będziemy mieli o czym ze sobą rozmawiać? Czy nauczyciele będą rozliczać nas z tego, co było, czy będą sprawdzać zeszyty? Zapewniam, że nie spotkają Was takie sytuacje. Będziemy skupiać się tylko na przyszłości”.

Takie podejście dotyczy nie tylko podstawówek. Uczniowie szkół średnich, choć starsi i dojrzalsi, także mogą liczyć na wyrozumiałość kadry. – Nie mamy zamiaru rzucić się na nich i przytłoczyć ich sprawdzianami. Wręcz przeciwnie. W statucie szkoły jest mowa o możliwości robienia w jednej klasie do trzech sprawdzianów w tygodniu. Poprosiłam jednak nauczycieli, by robili maksymalnie dwa. I nie z tematów powtórzeniowych, mamy skupić się na materiale bieżącym. Na powtórki i utrwalanie wcześniejszej wiedzy będzie czas w nowym roku szkolnym – uspokaja Joanna Michalczyk, dyrektor LO im. K.I. Gałczyńskiego w Otwocku. – Teraz ma być miło i bez stresu. W razie potrzeby zadbają też o to nasi psycholodzy szkolni. Liczę także na wsparcie rodziców. Niech obserwują swoje dzieci po powrocie do szkoły i reagują, gdy coś ich niepokoi, oraz informują nas o tym, a wspólnie postaramy się zażegnać kryzys – podkreśla.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.