Szkoła musi poczekać

W ubiegłym roku w budżecie Karczewa pojawiło się 70 tys. zł na projekt rozbudowy szkoły podstawowej w Glinkach o oddziały przedszkolne. Mijają kolejne miesiące, a władze nie zlecają opracowania projektu. Jak poinformował ostatnio burmistrz, powodem jest ryzyko przeprowadzenia przez Glinki autostrady A50. – Najpilniejszą sprawą jest w tej chwili wydłużenie godzin pracy istniejącego oddziału przedszkolnego  – podkreśla Michał Rudzki

SYLWIA WYSOCKA

O rozbudowę szkoły od dawna pyta radna i sołtys Glinek Iwona Sieczka. W ubiegłym roku projekt rozbudowy nie został zlecony, ponieważ pieniądze miały pochodzić ze sprzedaży majątku, co nie zostało zrealizowane. W tym roku, kilka miesięcy temu, władze Karczewa nawet nie potrafiły udzielić odpowiedzi, na jakim etapie znajduje się przygotowanie projektu.

Okazuje się, że władze wstrzymują się ze zleceniem projektu ze względu na niepewną sytuację związaną z planami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Wariant budowy autostrady, który forsuje GDDKiA, przebiega w pobliżu szkoły, którą teoretycznie chcielibyśmy rozbudowywać – mówi wiceburmistrz Karczewa Karol Chróścik. – Nie mamy pewności, jak trasa będzie przebiegała, więc trudno przygotowywać się do projektu. Czekamy na ostateczne decyzje. Mogłoby się okazać, że wydając pieniądze na projekt, wyrzucimy je w błoto – dodaje.

Taka argumentacja nie przekonała radnej Sieczki, która uważa, że to tylko „uciekanie od tematu”. Według niej nie ma konkretnej decyzji, którędy będzie przebiegać autostrada, gmina wciąż wydaje warunki zabudowy prywatnym właścicielom działek na tym terenie. – Moim zdaniem z niewiadomych mi powodów władze Karczewa nie chcą rozbudowy tej szkoły – mówi radna.

Takiemu postawieniu sprawy sprzeciwił się burmistrz podczas majowej sesji. – Oczywiście, burmistrz realizuje uchwałę budżetową przyjętą przez radę, więc także i to zadanie, ale nie może tego robić ślepo. Trzeba brać pod uwagę okoliczności. Nie można powiedzieć, że burmistrz czy urząd czegoś nie chce, bo są aspekty, które musimy brać pod uwagę. Pewne inwestycje trzeba uzgadniać z podmiotami zewnętrznymi. Dlatego musimy się zastanowić, co robić w tej sprawie – tłumaczy burmistrz.

W rozmowie z „Linią” Michał Rudzki podtrzymując stanowisko wyrażone na sesji. Z jego rozmów z mieszkańcami sołectwa wynika, że najpilniejsza potrzebą rodziców dzieci z Glinek jest obecnie wydłużenie godzin funkcjonowania istniejącego oddziału przedszkolnego. – Jest on otwarty tylko do godz. 13, co powoduje bardzo duże utrudnienia dla pracujących rodziców. W związku tym podjęliśmy decyzję o wydłużeniu od września czasu pracy oddziału do godz. 17. Uważam, że będzie to realna pomoc dla rodziców – podkreśla.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.