Lato 2021: piękno rodem z Korei

Wyjątkowa uroda Koreanek, słynących na całym świecie z nieskazitelnej cery bez zmarszczek i przebarwień, dzięki której wyglądają znacznie młodziej, niż wskazywałaby na to metryka, to oczywiście zasługa genów, ale nie tylko. Azjatyckie sposoby na młodość opierają się także na dobrych nawykach. Naturalne składniki, brak makijażu, ochrona przed słońcem, masaże i… herbata – oto codzienne urodowe rytuały ze Wschodu. Nie są wymagające czy skomplikowane i z łatwością możemy je naśladować

AGATA LEGAN

 

Wiele Azjatek zachwyca czy wręcz zadziwia wiecznie młodym, a przy tym naturalnym wyglądem bez interwencji chirurga lub nawet nieinwazyjnych zabiegów medycyny estetycznej. Z pewnością znaczącą rolę odgrywają przy tym uwarunkowania rasowo-ewolucyjne: śniada skóra, odporniejsza na przebarwienia, ciemne oczy i włosy, które są synonimem witalności oraz dość nikłe owłosienie ciała, dzięki czemu większość kobiet obchodzi się bez golenia czy depilacji (które – jak wiadomo – działają drażniąco na naskórek i go osłabiają). Niektóre zasady pielęgnacji Koreanki przyswajają sobie już jako dziewczynki, np. wieloetapowe zabiegi higieniczne, masaże twarzy, ochronę przed słońcem czy ograniczanie makijażu do absolutnego minimum (głównie ze względu na klimat, bo w wysokiej temperaturze i przy dużej wilgotności ciężki make-up po prostu spływa!) – tradycyjne nawyki Koreanek to najlepsza profilaktyka antystarzeniowa. Jeśli dodać do tego zamiłowanie do kosmetyków produkowanych z lokalnych składników, które ciało doskonale przyswaja, oraz dietę bazującą na herbacie (zielonej, jagodowej, persymonowej itp.) i innych nawilżających od wewnątrz naparach, daniach na parze, rybach, owocach morza i piklowanych warzywach, zapewniających dzienną dawkę składników odżywczych bez kancerogenów i wolnych rodników sprzyjających procesom degeneracyjnym – otrzymamy gotowy przepis na piękno niezależnie od metryki.

CIEKAWOSTKA:

Koreańczycy to jeden z najszczuplejszych narodów świata. Ich ultrazdrowa dieta ma zbawienny wpływ nie tylko na ich figurę, lecz także cerę. Dodatkowo piją bardzo dużo wody i herbaty, unikają napojów gazowanych (panuje przekonanie, że mają one szkodliwy wpływ na błonę śluzową, m.in. macicy) i spożywają bardzo mało alkoholu (wyniszcza komórki, pogarsza kondycję skóry) – niemal połowa Azjatów cierpi bowiem na genetyczną mutację, w wyniku której nie tolerują procentowych trunków.

Perły i parasolki

Unikanie słońca i ochrona przed jego promieniowaniem to jedne z podstawowych zasad, które od wieków obowiązują w krajach azjatyckich. Stosowanie kosmetyków z wysokimi filtrami SPF (Sun Protection Factor), noszenie parasolek przeciwsłonecznych, nakryć głowy i odpowiednich okularów – wszystkie metody są dozwolone, byle nie narażać skóry na działanie UVA/UVB. Opalanie się czy korzystanie z solarium jest dla Koreanek nie do przyjęcia. Dbają przy tym nie tylko o jasny odcień cery, uznawany za najbardziej atrakcyjny (i naturalny), lecz właśnie o profilaktykę przedwczesnego starzenia. Nie od dziś wiadomo bowiem, że promieniowanie słoneczne prowadzi do odwodnienia naskórka, przyspiesza tworzenie się bruzd i zmarszczek, powoduje alergie, zaburzenia pigmentacji (plamy, przebarwienia, zaczerwienienia), pękanie naczynek oraz zaburzenia w produkcji kolagenu. W trosce o naturalne piękno sięgają też po niezwykłe substancje pochodzące z natury – śluz ślimaka, miłorząb, bambus, perły, jad węża czy wiele innych, pozostających w Europie egzotykami. Twórcy koreańskich kosmetyków do pielęgnacji są światowymi liderami na rynku innowacyjnych produktów i niezwykłych naturalnych składników. Poniekąd odpowiadają za to potrzeby rodzimych klientek, które nie wyobrażają sobie używania produktów na bazie chemicznych substancji. Chętnie sięgają jednak po ampułki lub shoty (suplementy przeznaczone do wypicia na tzw. jeden łyk) z wyodrębnionymi składnikami, np. żeń-szeniem, witaminą C czy kolagenem.

CIEKAWOSTKA:

Preparaty ze śluzem ślimaka to jeden z eksportowych hitów Korei. Jak się okazuje, śluz zawiera szereg dobroczynnych dla skóry elementów: kolagen, kwas hialuronowy,sole mineralne i witaminy. Służy on do stymulowania naturalnej regeneracji komórek – ślimak używa go do odbudowywania swojej powłoki, a zatem dokładnie w tym celu. Ponadto działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, nawilża skórę i pokrywa ją cienką warstwą ochronną zatrzymującą wilgoć, ale wciąż umożliwiającą oddychanie.

Stopnie wtajemniczenia

Rynek kosmetyczny w Korei jest zdominowany przez środki do pielęgnacji twarzy. Nic dziwnego – podczas codziennych rytuałów higienicznych przeciętna Koreanka używa ich średnio niemal 20! Na szereg domowych zabiegów składają się: dwuetapowe oczyszczanie (najpierw tłuszczem, potem wodą), złuszczanie, tonizowanie, odżywianie, maseczka, masaż, krem pielęgnacyjny, pod oczy itp. Przy czym to oczyszczenie ma znaczenie pierwszorzędne, ponieważ przeciwdziała zakażeniom, zatykaniu porów czy też powstawaniu zaskórników, przede wszystkim zaś warunkuje zasadność i efektywność pozostałych procesów. Zgodnie z zasadą, że tłuszcz dobrze rozpuszcza się w tłuszczu, Azjatki do zmywania makijażu (nawet lekkiego) czy kremów zwyczajowo stosują oleje, a dopiero w drugiej kolejności piankę lub żel na bazie wody (usuwa m.in. kurz, brud i pot). Następnie raz na tydzień delikatnie złuszczają skórę i wreszcie ją tonizują, by przywrócić prawidłowe pH, nawilżyć i odżywić. Ten etap można uzupełnić właściwie dobraną maseczką, np. witaminową lub regenerującą. Końcowe fazy to nakładanie kremu pod oczy (uchodzi za must-have w kobiecej kosmetyczce od najmłodszych lat) oraz na skórę twarzy i szyi.

CIEKAWOSTKA:

Koreanki zazwyczaj wklepują kosmetyki i wykonują przy okazji serię ruchów, które można określić jako łagodny masaż twarzy. Technik jest dość dużo, np. delikatne opukiwanie opuszkami palców, koliste ruchy od środka na zewnątrz czy też rozcieranie okolic oczu i ust (tam, gdzie najczęściej tworzą się pierwsze zmarszczki), a kobiety lubią z nimi eksperymentować, ale wszystkie mają podobną funkcję: rozluźnić mięśnie, usprawnić krążenie, dotlenić skórę i pozbyć się toksyn. Innym popularnym zabiegiem są ćwiczenia ujędrniające twarz, np. 10-krotne powtarzanie serii dźwięków: „ma me mi mo mu” czy naprzemienny chłodno-ciepły prysznic.

One thought on “Lato 2021: piękno rodem z Korei

  • 12 czerwca 2021 o 03:21
    Permalink

    Warzywa, owoce morza, plony natury, to podstawowy jadłospis łudzi dalekiego wschodu.
    Mięso, weszło do ich jadłospisu dopiero pod wpływem kultury europejskiej.
    Oczywiście, takie zapotrzebowanie na pokarmy wymuszał klimat.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.