Kolejny kredyt na szpital

Po tym, jak w ramach sądowej restrukturyzacji zadłużenia zatwierdzono układ z wierzycielami, Powiatowe Centrum Zdrowia w Otwocku miało zaciągnąć w Banku Gospodarstwa Krajowego kredyt w wysokości 10 mln zł na spłatę zobowiązań. Bank odrzucił jednak wniosek szpitala. O kredyt postanowił ubiegać się więc właściciel placówki, czyli powiat otwocki, tyle że w wysokości nie 10 mln zł, a prawie 15 mln zł

SYLWIA WYSOCKA

Zmieniają się członkowie zarządu szpitala, ale problemy placówki od lat pozostają te same. Powiatowe Centrum Zdrowia w Otwocku nieustannie potrzebuje pomocy finansowej ze strony właściciela, którym jest powiat otwocki. Jeśli nie jest to akurat dokapitalizowanie spółki kolejnymi kilkuset tysiącami złotych, to pomoc w spłacie zadłużeń placówki i zaciąganie w tym celu kredytu. Taka decyzja zapadła na czerwcowej sesji rady powiatu. Wniosek o kredyt złożony przez zarząd szpitala w Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) spotkał się bowiem z odmową, bo z przedstawionego planu naprawczego dla placówki nie wynika rychła poprawa stanu finansów spółki.

– Program naprawczy przygotowywano od 2020 roku. Jego punktem odniesienia były wyniki za rok 2019 – mówił podczas posiedzenia komisji budżetowej 8 czerwca Robert Podgórzak, członek Zarządu PCZ. – Założone w nim działania przewidywały rewolucyjny wzrost przychodów z działalności komercyjnej. Od marca, czyli od czasu, kiedy pojawiłem się w PCZ, pracowaliśmy nad zmianami w tym programie. Trudność polegała na tym, że musieliśmy odnosić się do roku 2020, a wtedy przedstawione wyniki były znacznie gorsze niż w roku 2019. Musiałem zatem zaproponować dalej idące działania, przede wszystkim dotyczące oszczędności. Dział ryzyka BGK ocenił jednak, że sytuacja PCZ jest na tyle poważna, że kredyt może być udzielony, ale na późniejszym etapie – gdy szpital zacznie osiągać lepsze wyniki finansowe – wyjaśniał Podgórzak.

Ten późniejszy etap to rok 2027, bank oszacował bowiem, że dopiero wtedy sytuacja szpitala może się ustabilizować. – Do końca walczyliśmy o kredyt dla PCZ – mówi wicestarosta Paweł Zawada. – Niestety nastąpiły perturbacje, które wynikają z analizy ekonomicznej, jaką BGK przeprowadził w ostatnich miesiącach. Bank badał miesiąc po miesiącu wyniki finansowe szpitala, a te nie były optymistyczne dla spółki. Program naprawczy, który był opracowywany  przez poprzedniego prezesa (Michała Mrówkę – przyp. red.), zakładał zbyt optymistyczny scenariusz w kwestii przychodów z działalności komercyjnej. Nowy członek zarządu Robert Podgórzak urealnił program naprawczy, aby bank te działania uznał za możliwe do realizacji. Ponieważ jednak według tych wyliczeń płynność finansowa PCZ nastąpi w 2027 roku, aktualna spłata kredytu przez spółkę staje się mało realna. Pod koniec maja otrzymaliśmy negatywną decyzję w sprawie przyznania kredytu. Próbowaliśmy negocjować i szukać pożyczek w innych bankach, lecz albo są one zbyt małe, by udzielić tak dużego kredytu, albo mają niekorzystne dla szpitala warunki – tłumaczy wicestarosta.

W tej sytuacji samo poręczenie kredytu przez władze powiatu nie wystarczy.  Aby zakończyć proces restrukturyzacji zadłużenia, niezbędne jest zaciągnięcie kredytu przez samorząd. I chociaż kwota zobowiązań wynosi 10 mln zł, wysokość planowanego kredytu to ok. 14 mln 900 tys. zł. – Chcemy wziąć kredyt na prawie 15 mln zł, ponieważ mamy na względzie dwie sprawy – tłumaczy wicestarosta Paweł Zawada. – Pierwsza to proces restrukturyzacji, który zakłada spłatę zobowiązań wobec wierzycieli w wysokości 10 mln zł. Druga transza jest z kolei potrzebna na pokrycie bieżących zobowiązań w zakresie płac i kontraktów. Musimy wspierać szpital, tak aby mógł świadczyć usługi medyczne, a lekarze nadal w nim pracowali – zaznacza wicestarosta.

Sprawa jest pilna. Postępowanie restrukturyzacyjne toczy się już od kilku lat. Jak informuje wicestarosta Zawada, po zatwierdzeniu prawomocnym wyrokiem spółka ma dwa miesiące, aby spłacić zobowiązania wobec wierzycieli. Obecnie PCZ czeka na odpis prawomocnego wyroku, który będzie potwierdzeniem zatwierdzenia układu restrukturyzacyjnego. Spotkanie Rady Wierzycieli było zaplanowane na 11 czerwca.

– Jedyne wyjście, żeby zakończyć proces restrukturyzacji, to podjęcie uchwały o zaciągnięciu kredytu przez powiat – skomentował podczas sesji członek zarządu powiatu Grzegorz Michalczyk. – Dzisiaj nie możemy podjąć innej decyzji, ponieważ restrukturyzacja musi się zakończyć, a to będzie możliwe tylko wówczas, gdy weźmiemy na siebie kredyt, bo powiat jest lepszym gwarantem jego spłaty niż spółka.

Rada większością głosów (17 „za”) zdecydowała o zaciągnięciu przez powiat długoterminowego kredytu. Nie była to jednomyślna decyzja. Przeciwnych było czworo radnych: Mirosław Pszonka, Zbigniew Szczepaniak, Janusz Goliński i Aneta Bartnicka. Wyrażali oni swoje wątpliwości w kwestii jakości zarządzania szpitalem i nadzoru zarządu powiatu nad placówką.

Jak się okazuje, zarząd powiatu ma „tajemniczy plan” na poprawę sytuacji PCZ. – Mamy pewien pomysł na ten szpital – zdradził starosta Krzysztof Szczegielniak. – Niedługo podamy więcej szczegółów. Wszyscy żywimy nadzieję, że nasz pomysł się ziści i szpital nie będzie generował strat. Żeby nie zapeszyć, musimy się wstrzymać kilkanaście dni z podaniem szczegółów – zastrzegł starosta.

Na razie dzięki zaciągnięciu kredytu w wysokości prawie 15 mln zł zadłużenie powiatu pod koniec roku wyniesie 78 mln zł, a wskaźnik zadłużenia – ok. 47 proc. Kredyt zostanie spłacany do 2035 roku.

– Będą lata, gdy powiat będzie musiał spłacać nawet 8 mln zł. Trzeba liczyć się z tym, że przy planowaniu inwestycji może to powodować pewne ograniczenia. Pełną piersią powiat odetchnie za kilka lat – skomentował skarbnik Wiesław Miłkowski.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.