Pięć owoców, których warto spróbować

Są soczyste i orzeźwiające. Latem to właśnie one – owoce – królują w naszym codziennym menu. I słusznie! Mądra natura zawarła w nich wszystko, czego organizm o tej porze roku potrzebuje najbardziej: chroniące skórę przed działaniem wolnych rodników antyoksydanty czy likopen absorbujący promieniowanie UVA i UVB. A gdyby tak oprócz dobrze znanych rodzimych smakołyków spróbować też bardziej egzotycznych okazów?

AGATA LEGAN

Tropikalne owoce, tj. spoza naszej strefy klimatycznej, nie należą już do rzadkości i są dostępne w wielu polskich sklepach spożywczych, choć tych mniej popularnych niż arbuz, melon, kiwi, ananas czy mango rzeczywiście czasem trzeba się naszukać. Nie bójmy się jednak próbować nowości. Owoce, które zwracają naszą uwagę dziwacznym wyglądem czy zaskakują oryginalną nazwą, w krajach swojego pochodzenia są przecież codziennością. Mają też, jak wszystkie inne, prozdrowotne właściwości, z których szkoda nie skorzystać. Skosztowanie ich (choćby jednorazowo) można potraktować jak namiastkę wakacyjnej podróży. Ponadto z pewnością urozmaicą naszą dietę: czy to w roli samodzielnej przekąski, czy dodatku do sałatek, deserów lub koktajli.

UWAGA: Pamiętajmy, że zanim owoce dotrą z tropików na polski rynek, muszą przebyć daleką drogę i z konieczności pokrywa się je preparatami konserwującymi, w tym woskami czy olejami, które utrudniają dostęp bakteriom. Dlatego bezwzględnie należy je przed spożyciem dokładnie umyć, nawet gdy obieramy je ze skórki. Sprawdzonym rozwiązaniem jest użycie w tym celu wody z sodą oczyszczoną (łyżka stołowa sody na litr wody), która pomoże pozbyć się pestycydów i innych środków chemicznych. Zostawiamy je w tym roztworze na kilka minut, a potem płuczemy w bieżącej wodzie.

Jakich egzotycznych owoców warto spróbować?

Karambola

Nazywana jest owocem gwiaździstym, bo w przekroju przypomina kształtem gwiazdę. Jadalny jest zarówno jej miękki miąższ, jak i nieco woskowata skórka – w konsystencji przypomina winogrono. W smaku jest słodka z lekko kwaskowatym posmakiem. Powinno się ją jeść, gdy jest jasnożółta i ma delikatne, brązowe plamki. Jeśli wciąż jest zielona, lepiej poczekać, aż w pełni dojrzeje.

Karambola ma bardzo mało kalorii (31 w 100 g), za to mnóstwo błonnika, witaminy C i polifenoli. Zalecana jest w dietach odchudzających, ponieważ pomaga utrzymać uczucie sytości i wspiera procesy trawienne. Co więcej, zawarty w niej błonnik może zmniejszyć ryzyko nowotworów jelita grubego! Z kolei wysoka dawka witaminy C znacznie poprawia odporność organizmu. Okazuje się więc przydatna w walce z infekcjami, a także przy zatruciach – działa moczopędnie. Ponadto poleca się ją w profilaktyce cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia i bezsenności.

Pochodzenie: Filipiny, Indonezja, Malezja, Indie, Bangladesz, Sri Lanka.

Marakuja

Jej nazwa pochodzi od indiańskiego słowa „maraú-ya”, co oznacza owoc, który się je/wypija jednym haustem. Rzeczywiście, jest bardzo soczysta. Ma niejadalną skórkę. Należy przekroić owoc wzdłuż na pół. Wewnątrz znajduje się słodko-kwaśny miąższ z nasionami, które można spożyć lub usunąć, przeciskając miąższ przez sitko (niealuminiowe) lub gazę kuchenną. Dojrzałe owoce są ciężkie, twarde i pomarszczone, mają barwę fioletową, czerwoną lub żółtą. Zielone powinny dojrzeć w temperaturze pokojowej.

Marakuja ma od wieków liczne lecznicze zastosowania, szczególnie wśród rdzennych plemion Ameryki Południowej, gdzie pełni m.in. funkcję leku na kaszel, przeciwbólowego i przeciwzapalnego, specyfiku wzmacniającego serce i obniżającego ciśnienie, środka nasennego itp. Badania wykazały, że 100 g tego owocu zawiera aż 278 mg potasu, który obniża ciśnienie krwi, a także inne związki o podobnych właściwościach należące do trzech grup substancji aktywnych: alkaloidów, glikozydów i flawonoidów. Ich połączenie ma także działanie uspokajające. W niektórych krajach owoc ten stał się nawet popularnym sposobem na wyciszanie nadmiernie pobudzonych dzieci.

Pochodzenie: Ameryka Południowa, Indie, Nowa Zelandia, Floryda, Australia, Izrael, Afryka.

Jackfruit

To owoc tzw. drzewa bochenkowego, który jest – co ciekawe – największym rosnącym na drzewie owocem na świecie (wyrasta z pnia, bo gałęzie nie utrzymałyby takiego ciężaru). Ma owalny kształt i bardzo twardą, pokrytą krótkimi, tępymi kolcami skórę. Wymaga otwierania ostrym narzędziem. Jadalne są jego kleisty, bardzo słodki i pożywny miąższ, przedzielony błonkami jak pomarańcza, a także pestki. Dojrzały jackfruit powinien mieć ciemnożółty lub jasnobrązowy kolor i wydzielać ładny, dość silny aromat.

Jackfruit jest bardzo kaloryczny (94 kcal w 100 g) i zawiera dużo węglowodanów (24 g w 100 g), dlatego w swoim rejonie uchodzi za łatwo dostępne pożywienie dla biedoty. Reszta świata docenia go jednak za znaczne ilości witamin (A, C, niemal całej grupy B) i składników mineralnych (wapnia, żelaza, manganu, magnezu, potasu, cynku), dzięki czemu regularne spożywanie go pomaga utrzymywać równowagę elektrolitową w organizmie, zapobiega zatrzymywaniu płynów, a przy okazji redukuje wpływ psychicznego stresu na komórki. Ponadto pestki tego owocu okazały się świetnym źródłem protein (zawierają 6,8 proc. białka i 11,4 proc. tłuszczów), co uczyniło z nich wartościowy substytut mięsa w diecie wegetariańskiej. Odpowiednio przygotowany jackfruit stosuje się więc coraz częściej w wegańskich burgerach czy parówkach.

Pochodzenie: Indie, Sri Lanka, Bangladesz, Birma, Tajlandia, Indonezja.

Pitaja

Nazywana smoczym owocem pitaja rośnie na… kaktusach! Ma charakterystyczną różową skórkę, która jest niejadalna. Po przekrojeniu na pół miąższ i pestki można wyciągnąć łyżką – tworzą miękką, ale spójną całość, białą lub lekko różową z drobnymi czarnymi nasionami. Dojrzały owoc powinien być niezbyt twardy i bez plam na skórce. W smaku przypomina melon, jest lekko słodki, ale niezbyt wyrazisty, ponieważ składa się głównie z wody. Dlatego też jest niskokaloryczny.

Pitaja zawiera naturalne barwniki – betalainy – o silnym działaniu przeciwutleniającym. Wpływają one korzystnie na procesy metaboliczne w tkankach, spowalniają procesy starzenia się, chronią przed stresem oksydacyjnym oraz przed rozwojem nowotworów. Ponadto w owocach znajdują się: witaminy i minerały (m.in. wapń, żelazo i fosfor), oligosacharydy o działaniu podobnym do probiotyków oraz cenne kwasy omega-3 i omega-6.

Pochodzenie: Wietnam, Filipiny, Izrael, Malezja, Chiny.

Kiwano

Bywa nazywane ogórkiem afrykańskim, choć jego nazwa powstała z połączenia wyrazów „kiwi” (jest podobne w smaku) i „banan” (ma zbliżony zapach). Owoc ten jest zaokrąglony i podłużny, z najeżoną tępymi kolcami skórką w kolorze żółtym lub pomarańczowym. Jego zielony, galaretowaty miąższ z wieloma pestkami do złudzenia przypomina ogórka. Smak jest równie orzeźwiający, choć słodszy. Co ciekawe, owoc ten jest bardzo trwały: może być przechowywany nawet pół roku bez uszczerbku dla swoich właściwości.

Kiwano zawiera wiele cennych składników odżywczych: oprócz dawki witamin i dobrych dla kości oraz mięśni minerałów może poszczycić się także bioaktywnymi substancjami działającymi korzystnie na pracę serca, nerek i wątroby oraz funkcjonowanie układu hormonalnego. Spożywanie kiwano polecane jest także jako profilaktyka zachowania jasności umysłu i łagodzenia stanów niepokoju.

Pochodzenie: Afryka.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.