Pobił deską siostrę i szwagra

Z rodziną czasem naprawdę najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Agresywny 64-letni mężczyzna pobił deską swoją siostrę i jej męża. Wymachiwał przed nimi siekierą i groził, że ich zabije. Kilka dni temu brutal został zatrzymany przez policję. Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty i trafił na trzy miesiące do aresztu. Za to, co zrobił, grozi mu do pięciu lat więzienia

AGNIESZKA JASKULSKA

Agresywny mężczyzna mieszkał razem z siostrą i szwagrem w jednym z gospodarstw w gminie Sobienie-Jeziory. 64-latek nie stronił od alkoholu i przemocy. Od dawna dręczył najbliższych i często wszczynał awantury. Podobnie było kilka dni temu, gdy wypił kilka głębszych – był poirytowany i wszystko go drażniło. Swoją frustrację wyładował na siostrze i szwagrze. Od słowa do słowa między członkami rodziny wywiązała się kłótnia, podczas której doszło do rękoczynów. Wybuchowy 64-latek złapał za deskę i zaczął bić siostrę i jej męża po całym ciele. Małżeństwo próbowało bronić się przed agresorem, ale oprawca był rozwścieczony. Złapał za siekierę i wymachiwał przed nimi, krzycząc, że ich pozabija…

Na szczęście kobiecie i jej mężowi udało się uciec przed katem. Obawiali się o swoje życie, dlatego wezwali policję. – Na miejscu interweniowali funkcjonariusze z komisariatu w Karczewie – mówi sierż. sztab. Paulina Harabin, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Mundurowi zastali na miejscu pobite małżeństwo i brutala. – W rozmowie z kobietą policjanci ustalili, że jej brat bez powodu zaatakował deską ją i jej męża, bił ich, a także groził, że zabije ich siekierą. Podczas awantury agresywny brat kobiety uszkodził również okulary jej mężowi – wyjaśnia sierż. sztab. Harabin.

Poszkodowane małżeństwo miało obrażenia ciała i obydwoje wymagali pomocy medycznej. – Kobieta miała liczne rozcięcia głowy i spuchniętą rękę, natomiast jej mąż liczne krwawe zadrapania oraz opuchliznę na dłoniach i głowie. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia – podkreśla sierż. sztab. Harabin. I dodaje, że Zespół Ratownictwa Medycznego udzielił poszkodowanym niezbędnej pomocy medycznej i zabrał kobietę do szpitala.

Agresywny mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że dokonał brutalnej napaści na członków rodziny, będąc „tylko” na lekkim rauszu. – Badanie wykazało, że 64-latek miał 0,2 promila alkoholu w organizmie – zaznacza sierż. sztab. Harabin. Po zgromadzeniu materiału dowodowego śledczy przedstawili 64-latkowi trzy zarzuty. Mężczyzna odpowie za uszkodzenie ciała, pobicie, uszkodzenie mienia i kierowanie gróźb karalnych wobec swoich najbliższych. Sąd Rejonowy w Garwolinie zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.   l

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.