(Nie)bezpieczny plac zabaw najpierw otworzyli, a potem znowu zamknęli. Wszystko przez nielegalny kabel?

Plac zabaw na osiedlu Tysiąclecia, od strony ul. Kościuszki i ul. Czaplickiego w Otwocku – gdzie niedawno prąd z latarni poraził dwoje dzieci – najpierw został zamknięty, potem go otwarto, a teraz ponownie jest niedostępny. Dziś (piątek, 25 czerwca) urząd miasta na wniosek Otwockiego Zakładu Energetyki Cieplnej zamknął obiekt. Okazało się, że w momencie, kiedy prąd z latarni poraził dwoje dzieci, oświetlenie na placu zabaw nie było załączone!

AGNIESZKA JASKULSKA

Plac zabaw na osiedlu Tysiąclecia to chętnie odwiedzane przez rodziców i dzieci miejsce. Pod koniec maja „Linia” informowała o tym, że prąd z latarni, która oświetla obiekt, poraził 9-letnią Julkę i jej 10-letniego kuzyna. Urząd Miasta w Otwocku, który wybudował plac zabaw i zlecił montaż oświetlenia w tym miejscu, zajął się wyjaśnianiem sprawy. Na początku czerwca urząd zamknął plac zabaw – w tym czasie usunięto awarię i zadbano o poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu, m.in. wykonano dodatkowe uziemienie na słupach oświetleniowych. W piątek, 11 czerwca urząd otworzył obiekt, jednak dzieci długo się nim nie nacieszyły, bo w piątek, 25 czerwca ratusz – na wniosek Otwockiego Zakładu Energetyki Cieplnej – ponownie zamknął plac zabaw. Dlaczego? – Taka decyzja została podjęta do czasu ostatecznego wyjaśnienia przyczyn awarii, do której doszło w maju na terenie obiektu – informuje Aleksandra Czajkowska z Biura Prasowego Urzędu Miasta w Otwocku. Urzędnicy ustalili, że w momencie, kiedy doszło do porażenia dzieci prądem z latarni, oświetlenie na placu zabaw nie było załączone! – Wiele wskazuje na to, że prawdopodobną przyczyną awarii jest niezinwentaryzowany kabel energetyczny mogący być pod napięciem, a który nie jest związany z oświetleniem placu zabaw – twierdzi otwocki magistrat. – Na zlecenie urzędu miasta mają być przeprowadzone czynności w celu sprawdzenia takiej ewentualności. Na ten czas plac zabaw pozostaje wyłączony z użytkowania. W piątek rano pracownicy urzędu miasta zabezpieczyli teren taśmą. Ze względów bezpieczeństwa odgrodzono nieco większy obszar. Pojawiły się też tabliczki z informacją, że obiekt jest zamknięty do odwołania – zaznacza Biuro Prasowe Urzędu Miasta w Otwocku. 

 

2 thoughts on “(Nie)bezpieczny plac zabaw najpierw otworzyli, a potem znowu zamknęli. Wszystko przez nielegalny kabel?

  • 25 czerwca 2021 o 22:21
    Permalink

    Czemu piszecie bzdury? OZEC twierdzi, że żadnego kabla , który był niezinwentaryzowany nie ma w miejscu placu zabaw, natomiast wypadek wydarzył się tuż po uruchomieniu latarni, które nie świeciły długi czas, włączenie bez sprawdzenia? Czemu piszecie, że nie były włączone skoro w poprzednim artykule pisaliście, że na skutek braku kontaktu z OZECEM świadkowie powiadomili PGE, które wyłączyło latarnie. Sami sobie zaprzeczanie żeby ukryć dyletanctwo włodarzy miasta, którzy swoim działaniem doprowadzają do stwarzania zagrożenia.

    Odpowiedz
    • 1 lipca 2021 o 22:08
      Permalink

      Dzieciaki przecież już się bawiły na tym placu i znów zamknięte, choć to praktycznie jeden sprawny plac zabaw dla starszych dzieci na tym osiedlu a wakacje się zaczęły,,,, takie rzeczy sprawdza się od razu,, nie mówiąc o drugim placu zabaw, który jest bardziej niebezpieczny,,,, nie dość że nikt nie sprawdza jego stanu to dziecko które oparło się o jedną z drewnianych barierek i spadło, ponieważ płyta drewniana oderwała się. Długo część uszkodzonej zabawki leżała z wystającymi gwoździami koło ławek na placu zabaw, tam też przydałby się remont lub zmiana tego domku,,,, tym to nikt się nie interesuje, dopóki znów tragedia się nie stanie,,,,

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.