Po wakacjach MiniBus „Bis” przestanie kursować do stolicy

Mamy dobrą i złą wiadomość dla mieszkańców Otwocka. MiniBus nie zawiesza kursów autobusów jeżdżących przez Otwock. Obecnie trwają rozmowy lokalnego przewoźnika z otwockim samorządem w sprawie dofinansowania kursów autobusów na terenie miasta. Chodzi przede wszystkim o trasę przez Śródborów, którędy wiele osób dojeżdża m.in. do szpitali. To nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów właścicieli MiniBusa, którzy nie ukrywają, że od nowego roku szkolnego sytuacja może całkowicie się zmienić, i po wakacjach likwidują linię „Bis” do Warszawy.

O tym, że kryzys i pandemia odbiły się na MiniBusie, który od trzech dekad zapewnia mieszkańcom transport między Karczewem, Otwockiem a Warszawą, „Linia” pisała pod koniec kwietnia. Wtedy przewoźnik zwrócił się do samorządu w Karczewie z prośbą o dofinansowanie utrzymania linii autobusowej kursującej między Karczewem a Otwockiem (chodziło o kwotę ok. 40 tys. zł miesięcznie). Karczew nie ma jednak pieniędzy i po długotrwałych rozmowach zgodził się na dofinansowanie w wysokości około jednej trzeciej kwoty.

Niedawno przedstawiciele Mini-Busa zwrócili się z podobną prośbą do otwockiego ratusza, tak jak rok temu, gdy miasto dofinansowało linię z centrum Otwocka do Mlądza (rada miasta przeznaczyła na jej utrzymanie 100 tys. zł, o czym pisaliśmy w połowie czerwca ubiegłego roku). – Niedawno poinformowaliśmy władze Otwocka o naszych problemach finansowych wynikających z pandemii, co wiązało się z zawieszeniem od lipca kursów autobusów jeżdżących przez Śródborów – mówi Dominik Mosak z MiniBusa. – Otwocki samorząd od razu zareagował. Trwają rozmowy dotyczące dofinansowania linii kursującej po mieście, m.in. przez Śródborów. Wiele wskazuje na to, że zostanie ona utrzymana przez najbliższe miesiące. Dlatego, mimo że władze Otwocka nie podjęły ostatecznych decyzji w kwestii dofinansowania, możemy zapewnić, że MiniBus będzie kursował przez Śródborów – podkreśla Mosak.

Prezydent Otwocka Jarosław Margielski rozważa wsparcie finansowe lokalnego przewoźnika. – Lepiej wesprzeć ekonomicznie istniejącą komunikację autobusową, niż brać takie zadanie w całości na miasto, zwłaszcza w sytuacji gdy MiniBus miałby zawiesić kursy autobusów przez Śródborów – zaznacza prezydent Margielski. – Transport jest bardzo ważny dla mieszkańców Otwocka. Jeśli prywatny przewoźnik zrezygnuje, to miasto będzie musiało zapewnić komunikację autobusową – dodaje prezydent.

W najbliższych dniach właściciele MiniBusa mają przedstawić otwockiemu samorządowi kalkukację kosztów związanych z funkcjonowaniem linii autobusowej do Śródborowa. Potem sprawa trafi do otwockich radnych, którzy zdecydują o dofinansowaniu tej linii (chodzi o kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie). – Koszty utrzymania kursów z centrum miasta przez Śródborów są porównywalne do tych związanych z trasą do Mlądza. To będzie jeden autobus, który będzie kursował między Śródborowem a centrum Otwocka – tłumaczy Dominik Mosak. I dodaje, że przyszłość firmy nadal jest niepewna, tym bardziej że po wakacjach pandemia znów może się nasilić i wrócą obostrzenia oraz zdalna nauka i praca.

Dofinansowanie utrzymania linii pomoże MiniBusowi przetrwać najbliższy okres, ale firma nie zarabia tyle, aby mogła spłacić zaległe zobowiązania z trudnego czasu obostrzeń podczas pandemii. Przewoźnik szuka różnych rozwiązań. Niewykluczone, że MiniBus będzie zapewniał transport tylko w poszczególnych gminach lub całkowicie zawiesi działalność związaną z transportem zbiorowym. Dlatego tuż przed wakacjami przewoźnik zmienił rozkład jazdy, a także poinformował pasażerów, że po wakacjach linia „Bis” z Karczewa przez Otwock do Warszawy jeżdżąca „Nadwiślanką” przestanie kursować do stolicy.

AJ

2 thoughts on “Po wakacjach MiniBus „Bis” przestanie kursować do stolicy

  • 28 czerwca 2021 o 16:31
    Permalink

    Nie po wakacjach, tylko już od 5 lipca BIS przestaje kursować.

    Odpowiedz
  • 2 lipca 2021 o 14:19
    Permalink

    Wakacyjny rozkład jazdy Minibusa relacji Śródborów – Karczew, który ma obowiązywać od 5 lipca br., całkowicie nie jest trafiony. Chcąc dojechać do pracy na godz. 8.00 muszę jechać kursem 6.29 ze Śródborowa gdzie na ul. Matejki jest o godz. 6.37. Następnie do Karczewa jest o godz. 6.40 lub 7.00. Zatem, jestem godzinę za wcześnie przed pracą. Zasadnym jest ograniczenie kursów, ale nie w godzinach dojazdu i powrotu z pracy. Nie wiem pod kogo ułożony jest ten rozkład jazdy ale na pewno nie wzięto pod uwagę pasażerów korzystających z jedynej prywatnej i monopolistycznej firmy Minibus. W poprzednich latach przesunięcia były kilku minutowe, a nie aż 40-to minutowe. Panie Prezydencie najwyższy czas pomyśleć o państwowym przewoźniku.
    Z poważaniem M.M.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.