Wyłudzili kredyty na moje dane

Przestępcy bez skrupułów kradną tożsamość i wykorzystując dane, takie jak imię, nazwisko i PESEL, wyłudzają pożyczki i kredyty. Ofiarą takich oszustów padł pan Zbigniew, pracownik jednostki budżetowej w gm. Wiązowna, sołtys i strażak OSP. – Chciałem kupić działkę, ale bank poinformował mnie, że mam kilka niespłaconych kredytów i pożyczek na kilka tysięcy złotych, chociaż w 2019 roku nie zaciągałem żadnych kredytów – mówi pan Zbigniew, który skontaktował się z „Linią”, prosząc o interwencję. Nasza dziennikarka przedstawiła sprawę wymiarowi sprawiedliwości, który ponownie przyjrzał się jej i w ciągu jednego dnia umorzył postępowanie

AGNIESZKA JASKULSKA

Jedno z najpopularniejszych, a jednocześnie bardziej przerażających przestępstw, to kradzież tożsamości i wykorzystanie cudzych danych osobowych, takich jak imię i nazwisko, adres, numer dowodu osobistego, PESEL i data urodzenia, aby np. wyłudzić kredyt czy pożyczkę w banku. W sierpniu ubiegłego roku „Linia” pierwsza informowała o tym, że oszuści wzięli ok. 40 tys. zł kredytów w parabankach na prezydenta Otwocka Jarosława Margielskiego.

W podobnej sytuacji znalazł się pan Zbigniew, strażak i sołtys jednej z wsi w gm. Wiązowna. – O tym, że padłem ofiarą oszustów, dowiedziałem się przypadkiem, gdy na początku roku planowałem kupić działkę. Okazało się, że nie mogę wziąć kredytu w moim banku, bo poinformowano mnie, że mam kilka niespłaconych pożyczek z 2019 roku na kilka tysięcy złotych, chociaż w tym okresie nie zaciągałem żadnych zobowiązań – tłumaczy pan Zbigniew, który od razu zgłosił sprawę policji w Józefowie.

Okazało się, że 26 sierpnia 2019 roku za pośrednictwem internetu oszuści wyłudzili szybką pożyczkę na kwotę 600 zł z warszawskiej firmy zajmującej się udzielaniem takich pożyczek. Trzy dni później w podobny sposób zaciągnięto kolejną pożyczkę z innego warszawskiego parabanku na kwotę 3 tys. zł. Dwa dni później (31 sierpnia 2019 r.) oszuści wzięli kolejne dwie pożyczki w dwóch parabankach na kwotę 650 zł i 600 zł. We wrześniu na dane pana Zbigniewa zaciągnęli pożyczkę na kwotę 1 tys. 300 zł, a w październiku kolejną, w której do spłaty było 2 tys. 380 zł. – Łącznie zobowiązania zaciągnięte na moje dane wyniosły 8 tys. 530 zł. Do tego doszły koszty komornicze, odsetki i inne opłaty, które z każdym dniem narastały. Ostatecznie nawet nie potrafiłem policzyć, jak duży jest dług, który oszuści zaciągneli na moje imię, nazwisko i PESEL. W dokumentach był wskazany nieprawdziwy adres, czyli miejscowość Okonek w woj. wielkopolskim, ale z kodem pocztowym w Warszawie. Jak się okazało, pod wskazanym przez oszustów adresem jest apteka! – tłumaczy pan Zbigniew. I dodaje, że przestępcy, którzy wyłudzili pożyczki, specjalnie wprowadzili parabanki w błąd. – Żadna korespondencja dotycząca zaciągniętych na moje nazwisko pożyczek i kredytów zwyczajnie do mnie nie docierała, nawet pisma z sądu – mówi strażak, który padł ofiarą oszustów. 

Sprawa utknęła w biurokratycznej machinie

– Kilka tygodni temu, gdy komornik zajął mi część wynagrodzenia, dowiedziałem się, że było jakieś postępowanie, w którym sąd wydał nakaz zapłaty, ale nie rozumiałem, na jakiej podstawie i dlaczego – zaznacza zaskoczony pan Zbigniew. – Z pisma komorniczego, które przyszło do mojego zakładu pracy w Wiązownie, dowiedziałem się, że komornik sądowy  będzie zabierał mi część wynagrodzenia. Komornik powołał się na egzekucję z wniosku wierzyciela: Skyline Associate z siedzibą w Mission Viejo w USA. Okazało się, że wcześniej e-Sąd w Lublinie wydał nakaz zapłaty podczas elektronicznego postępowania upominawczego – mówi pan Zbigniew.– Co dziwniejsze, e-Sąd umorzył dwa inne rzekome moje długi na małe kwoty, a kilku innych już nie.

W jaki sposób sąd zweryfikował moją sprawę? Nie wiem, ale odniosłem wrażenie, że padłem ofiarą nie tylko oszustów, lecz także systemu, bo komornik w maju i czerwcu ściągnął z mojej pensji łącznie ponad 2 tys. zł na podstawie nakazu, który wydał e-Sąd w Lublinie – podkreśla pan Zbigniew, który poradził się radcy prawnego. – 11 maja mój radca prawny złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Lublinie o przywrócenie terminu sprawy, abym mógł odwołać się od nakazu zapłaty wydanego w elektronicznym postępowaniu upominawczym. We wniosku pojawiła się także informacja o tym, gdzie faktycznie jestem zameldowany, czyli w gm. Wiązowna, a nie w Okonku – wyjaśnia pan Zbigniew. I dodaje, że przez ponad miesiąc nie otrzymał odpowiedzi. – Byłem bezradny, bo nie dość, że na moje dane wyłudzono pożyczki, to jeszcze e-Sąd nakazał mi spłacać ten dług, a Komenda Powiatowa Policji w Otwocku zawiesiła dochodzenie w sprawie oszustwa, bo inna komenda miała wykonać czynności prawne, które zostały zaplanowane na trzeci kwartał tego roku – wyjaśnia pan Zbigniew. – Do tego czasu komornik bezprawnie ściągnąłby z mojej pensji rzekomy dług i nigdy nie odzyskałbym tych pieniędzy. Uznałem, że trzeba nagłośnić sprawę, bo takich oszukanych osób jak ja jest więcej, dlatego skontaktowałem się z redakcją „Linii” – podkreśla pan Zbigniew.

Pomogła interwencja „Linii”

Zapytaliśmy otwocką komendę o to, co policja zrobiła przez pół roku w sprawie odnalezienia sprawców, którzy wyłudzili pożyczki na dane pana Zbigniewa, ale na razie policja milczy. Nasza dziennikarka skontaktowała się także z Sądem Rejonowym Lublin – Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny oraz z Sądem Okręgowym w Lublinie i przedstawiła sytuację pana Zbigniewa, który padł ofiarą oszustów. Jeszcze tego samego dnia jeden z sędziów przyjrzał się sprawie, a także zweryfikował wniosek radcy prawnego pana Zbigniewa i ostatecznie sąd umorzył dług.

– 24 czerwca 2021 roku rozpoznano sprzeciw pełnomocnika pozwanego i umorzono postępowanie – informuje Barbara Markowska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie. Zapytaliśmy rzecznika, czy lubelski sąd może wstrzymać egzekucję komorniczą i nakazać mu zwrot pieniędzy, które zostały zajęte z wynagrodzenia? – Przepisy kodeksu postępowania cywilnego nie przewidują instytucji wstrzymania postępowania egzekucyjnego oraz możliwości nakazania komornikowi przez e-Sąd zwrotu wyegzekwowanej kwoty. Niektóre przepisy kodeksu postępowania cywilnego dopuszczają możliwość wykonania nakazu zapłaty albo zawieszenia postępowania egzekucyjnego – wyjaśnia Barbara Markowska.

Elektroniczne Postępowanie Upominawcze koordynuje e-Sąd. Elektroniczne postępowanie w wielu przypadkach jest dobrym i wygodnym narzędziem w rękach osób, które nie mogą uporać się z dłużnikami na drodze pozasądowej, ale niestety trafiają tam również sprawy takie jak pana Zbigniewa. Zapytaliśmy lubelski sąd, w jaki sposób była weryfikowana jego sprawa, zanim

e-Sąd wydał nakaz zapłaty? – Sprawa Zbigniewa M. przed wydaniem nakazu zapłaty została zweryfikowana w taki sam sposób, jak każda wpływająca do e-Sądu, czyli na podstawie uzasadnienia pozwu i wykazu dowodów – zaznacza rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie. I dodaje, że w dwóch innych sprawach przeciwko panu Zbigniewowi najpierw wydano nakaz zapłaty, ale potem go uchylono. – Powód nie wskazał adresu pozwanego zgodnego z bazą PESEL, a w kolejnej sprawie do umorzenia postępowania doszło na skutek stwierdzenia braku podstaw do wydania takiego nakazu zapłaty, a nie na skutek wskazania przez powoda nieprawidłowego adresu – tłumaczy Barbara Markowska. I dodaje, że wspomniane sprawy wpłynęły do sądu po 6 lutego 2020 roku, gdy obowiązywały inne przepisy. – Obecnie przepisy zezwalają na zastępcze doręczenie nakazu zapłaty, o ile adres, pod którym pozostawiono zawiadomienia, jest zgodny z adresem ujawnionym w rejestrze PESEL. W przeciwnym przypadku, gdy powód nie wskazuje adresu, sąd z urzędu uchyla nakaz zapłaty i umarza postępowanie – podkreśla rzeczniczka lubelskiego sądu okręgowego. I dodaje, że na obecnym etapie nie jest znana przyczyna, dla której sąd nie uchylił wobec pana Zbigniewa nakazu zapłaty na podstawie obecnych przepisów.

– Wiele wskazuje na to, że moja sprawa po prostu utknęła w biurokratycznej machinie – stwierdza pan Zbigniew. – Jestem bardzo wdzięczny dziennikarce „Linii Otwockiej” pani Agnieszce Jaskulskiej. Interwencja zakończyła się pozytywnym finałem, którego nie spodziewałem się w tak krótkim czasie. Bardzo dziękuję za pomoc! – mówi wprost pan Zbigniew.

2 komentarze do “Wyłudzili kredyty na moje dane

  • 30 czerwca 2021 o 16:17
    Permalink

    Coś oszuści upodobali sobie Otwock i okolicę. Ja też padlem ofiarą wyłudzenia kredytów ale też oszuści podpisali na moje dane umowy w Orange wraz z telefonami IPhone każdy po 6 tyś.

    Odpowiedz
  • 1 lipca 2021 o 09:48
    Permalink

    Dziękuję Pani Agnieszce, że pomogła w tak skomplikowanej materii jaką jest człowiek kontra system. To bardzo dobra robota.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.