Zasłużony kresowiak

Andrzej Wojda, od lat związany z chórem Cantores Reginae Poloniae działającym przy parafii Matki Bożej Królowej Polski na otwockich Kresach, otrzymał honorową odznakę Zasłużony dla Kultury Polskiej, przyznawaną przez Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu

PRZEMEK SKOCZEK

Andrzej Wojda (z prawej) może pochwalić się basem o niezwykłej, naturalnej i głębokiej barwie. Śpiewa od dziecka, a muzyka to jego wielka pasja, teraz oficjalnie doceniona

Andrzej Wojda jest jednym z tych amatorów, którzy oddają się sztuce z pasją i miłością, co czyni ich równych zawodowcom. Udowadniał to zresztą nie raz, występując na wielu scenach u boku artystów Teatru Wielkiego Opery Narodowej czy Filharmonii Narodowej. Jest otwocczaninem z Kresów, tu kończył liceum. Śpiewał od dziecka. Ma też za sobą sześć klas ogniska muzycznego w klasie akordeonu. Droga zawodowa poprowadziła go w rejony dalekie od sztuki, ale pasji do śpiewania nigdy nie porzucił. Od lat jest związany z chórem Cantores Reginae Poloniae, ale gościnnie występuje też w wielu innych. Był czas, że śpiewał jednocześnie w sześciu chórach. Dostaje wiele zaproszeń do współpracy, ponieważ ceniony jest jego mocny, niski głos oraz profesjonalizm, ale też serdeczność i ciepło.

Odznaczenie zostało wręczone Andrzejowi Wojdzie podczas galowego koncertu Międzynarodowego Festiwalu Pieśni Religijnej i Patriotycznej Sacrosong, który odbył się w kościele na Kresach. W laudacji przygotowanej przez wicepremiera Piotra Glińskiego czytamy m.in.: „Jego muzyczny kunszt oraz znakomite dokonania świadczą o wielkim wkładzie w polską kulturę. Ten wybitny otwocczanin od lat zachwyca publiczność swoimi imponującymi możliwościami wokalnymi na największych scenach muzycznych w Polsce. Swoją pasję i niezwykły talent objawił już w dzieciństwie, w wieku zaledwie ośmiu lat, gdy został solistą chóru chłopięcego przy parafii św. Wincentego à Paulo w Otwocku. Jego artystyczna droga wiodła z Otwocka, u boku artystów Teatru Wielkiego Opery Narodowej czy Filharmonii Narodowej, po koncerty za granicą, między innymi w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Hiszpanii. Niezwykle cenne jest to, że Andrzej Wojda artystyczną maestrię łączy z miłością do Ojczyzny. To właśnie dzięki temu połączeniu jego wyjątkowe umiejętności muzyczne pozwalają słuchaczom zanurzyć się w świecie tak bliskich naszym sercom wartości, jak wiara i patriotyzm”.

– Ta nagroda to dla mnie ogromne wyróżnienie. Zawdzięczam ją podwójnie Ryszardowi Nowaczewskiemu. Do odznaczenia zostałem zgłoszony przez Katolickie Stowarzyszenie Filmowe, którego Ryszard jest prezesem. Znamy się już ponad ćwierć wieku i to on sprawił, że mogłem rozwijać mój talent i pasję. Dostrzegł mnie i docenił. Odkąd stanął na mojej drodze, moja działalność śpiewacza nabrała tempa i innego wymiaru. Teraz to śpiew niemal zawodowy. Angażuje mnie do koncertów, które organizuje. Występuję z wybitnymi śpiewakami i jestem wśród nich jedynym amatorem, ale zostałem zaakceptowany, co chyba jest – tu nie będę skromny – najlepszym dowodem uznania dla mojego talentu – opowiada Andrzej Wojda. – Czasem sobie myślę, że gdybym poszedł na studia muzyczne i robił to zawodowo, nie miałbym może z tego takiej frajdy i radości. Robię to, bo kocham, a nie dlatego, że muszę – dodaje.

2 thoughts on “Zasłużony kresowiak

  • 10 lipca 2021 o 08:46
    Permalink

    Brawo Panie Andrzeju, tak trzymać. Podziwiam Pana za wytrwałość, to już chyba ponad trzydzieści lat jak śpiewaliśmy wspólnie. A Pan na posterunku. Jeszcze raz, BRAWO. Wojtek.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.