Zalane podwórka, piwnice i ulice 

Gorące lato sprzyja powstawaniu frontu burzowego, który w ostatnich dniach przetacza się również przez powiat otwocki. To trudny czas dla strażaków, którzy ledwo zdążą usunąć skutki po jednym oberwaniu chmury, a już mają dziesiątki zgłoszeń po kolejnej burzy z ulewnymi deszczami. – Na szczęście nikt nie został ranny, ale niedawne nawałnice wyrządziły sporo szkód w powiecie otwockim – mówi kpt. Maciej Łodygowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku.

AGNIESZKA JASKULSKA

fot. OSP Karczew

W poprzednim numerze „Linia” informowała o dziesiątkach zgłoszeń dotyczących lokalnych podtopień w gminach w powiecie otwockim. Najpoważniejsza sytuacja była w Dziechcińcu w gminie Wiązowna oraz w gminie Celestynów. W ostatnich dniach przez powiat otwocki przeszły kolejne nawałnice, które spowodowały sporo szkód, a jednostki straży pożarnej niemal przez cały tydzień usuwały skutki gwałtownych burz i ulewnych deszczy. 

W weekend (10-11 lipca) strażacy ruszyli na pomoc tam, gdzie byli najbardziej potrzebni – interweniowali 27 razy. Najwięcej zgłoszeń otrzymali jednak w poniedziałek, 12 lipca, podczas kilkugodzinnego oberwania chmury. – Tylko w poniedziałek interweniowaliśmy 51 razy – zaznacza kpt. Maciej Łodygowski z PSP w Otwocku. I dodaje, że wszystkie jednostki straży pożarnej są w ciągłej gotowości. 

W poniedziałek po ulewnych deszczach na wielu ulicach w różnych gminach pojawiły się duże rozlewiska deszczówki. Kierowcy w Otwocku, Józefowie, Celestynowie czy Karczewie mieli poważny problem z jazdą po zalanych drogach. Zdarzało się, że auta nie dawały rady i odmawiały posłuszeństwa. Rozlewiska pojawiły się m.in. na ulicach: Batorego, Czaplickiego, Poniatowskiego, Warszawskiej, Filipowicza w Otwocku. Wielkie bajoro utworzyło się przy rondzie i KFC przy ul. Piłsudskiego w Józefowie, gdzie w wodzie utknęło kilka samochodów. Na miejscu interweniowali strażacy z OSP Józefów i OSP Otwock-Wólka Mlądzka, którzy wypompowali wodę z rozlewiska, aby kluczowa droga między Otwockiem a Józefowem była przejezdna. 

Strażacy wypompowywali wodę także na ul. Jasnej w Otwocku i na ul. Narutowicza, gdzie deszczówka wdarła się do piwnicy jednego z domów. Zalany został też garaż podziemny bloku przy ul. Pułaskiego w Otwocku. Podobna sytuacja była na ul. Żeromskiego i ul. Sienkiewicza, gdzie woda dostała się do części budynku. Deszczówka zalała także wiele posesji m.in. przy ulicach: Geislera, Wiosennej, Majowej, Żeromskiego w Otwocku oraz w gminach Celestynów i Wiązowna. 

Strażacy interweniowali także do złamanych lub powalonych drzew. – Mundurowi usuwali drzewo, które podczas nawałnicy przechyliło się na halę produkcyjną przy ul. Żurawiej w Stefanówce w gminie Wiązowna – mówi kpt. Maciej Łodygowski. Na miejscu interweniowały OSP Glinianka i OSP Józefów. Pochylone drzewa znajdowały się także na ul. Zamkowej w Pęclinie i ul. Granicznej w Malcanowie w gminie Wiązowna. Podobna sytuacja miała miejsce na ul. Spacerowej i ul. Sobieskiego w Józefowie, w Kościeliskach w gminie Osieck, a także na ulicach Narutowicza, Ujejskiego, Reymonta i Mlądzkiej w Otwocku. 

Strażacy przypominają, że w czasie, gdy prognozowane są burze, z parapetów i balkonów należy usunąć przedmioty, które – porwane przez wiatr – mogą stanowić zagrożenie dla przechodniów. Trzeba też zamknąć okna i drzwi, a jeżeli istnieje taka potrzeba, dodatkowo je zabezpieczyć. – Nie chowajmy się przed nawałnicą pod drzewami. Jeśli nie musimy, najlepiej wtedy nie wychodźmy z domu – przypominają strażacy. I dodają, że lepiej nie parkować samochodu pod drzewami i słupami trakcji energetycznej.

 




4 thoughts on “Zalane podwórka, piwnice i ulice 

  • 20 lipca 2021 o 04:22
    Permalink

    Syf, syfon, syfilis. Ta miejscowosc to tragedia.

    No ale 7x24h paplanie o Bogu, honorze i Ojczyznie. Oraz o sosenkowym klimacie.

    Tylko ze patriotyzm, bohaterstwo itp. polegaja wlasnie na systematycznej, organicznej, wspólnej pracy nad organizowaniem, porzadkowaniem, upiekszaniem „ojcowizny”, tzn. tzw. malej ojczyzny. Na dobrym samo-rzadzeniu sie.

    Prosimy mniej poezji, batalii i swieconej wody – a wiecej prostych chodników, kanalizacji, tez europejskich standardów, czyli równiez np. systemu estetyki, ludzkiego otoczenia, jakosci zycia.

    Ale w Otwocku wymyslono, ze najwazniejsze to beton, co 2 tygodnie nowe linie na ulicy (po kazdym deszczu), przekrety w klubie sportowym, oczyszczalni, wysypisku smieci itd. i koncert dzwonów koscielnych. To jest ta nasza mazowiecko-otwocka Ameryka. Coraz bardziej widze to wszystko krytycznie, negatywnie krytycznie. PS: Juz sie cieszymy na te chmary komarów.

    We Francji, Austrii, Portugalii, Szwajcarii tez sa lasy, tez sa piachy, a nawet góry. Dlaczego tam nie ma takiego syfu (od 100-150 lat!) ? Dlaczego tam asfalt robi sie na 20-30 lat, chodniki sie na 50 lat, a kanalizacje na 100 lat ? I dziala to, mimo wód podziemnych, nadziemnych, wysokogórskich ? Dlaczego u nas wszystko byle jak, dlaczego taka marna organizacja, taka ogólna szpetnosc ??

    Odpowiedz
    • 23 lipca 2021 o 00:42
      Permalink

      A czyż nie uroczy jest park na Wawerskiej i powstający nowy „Małpi Gaj” ?

      Odpowiedz
  • 22 lipca 2021 o 20:10
    Permalink

    To pytanie to chyba do Prezydenta i Rady Miasta. Czy tylko doczekamy się odpowiedzi?. W końcu wygrane wybory do czegoś zobowiązują. Dobrze jest się wsłuchać w głosy mieszkańców i zacząć uczyć się na błędach, na to nigdy nie jest za późno. Otwock tonie, mienie mieszkańców jest systematycznie niszczone ale na „wybranych” nie robi to wrażenia.

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2021 o 08:36
    Permalink

    @Belladonna, też tak to widzę

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.