Komisja śledcza przesłuchała sekretarkę i dyrektora

Specjalny zespół, który prezydent Otwocka powołał w marcu do rozpatrzenia skargi na dyrektora Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej, dotychczas odbył pięć posiedzeń, ale dopiero niedawno przesłuchał 31-letnią sekretarkę i p.o. dyrektora ZGM. W najbliższym czasie komisja zamierza przesłuchać wielu świadków, m.in. pracowników administracyjnych, radnych, a także byłego zastępcę dyrektora ZGM, który nie pracuje już w jednostce, a jego stanowisko zostało zlikwidowane

AGNIESZKA JASKULSKA

O tym, że sekretarka zarzuca swojemu szefowi Bartłomiejowi Kozłowskiemu, p.o. dyrektora Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej, mobbing i niestosowne zachowania, „Linia” poinformowała w połowie lutego. Radni zdecydowali, że sprawę powinien wyjaśnić prezydent Otwocka i specjalny zespół – w tej sprawie przyjęli uchwałę rady miasta. Komisja rozpoczęła pracę w marcu, ale już na początku pojawiły się trudności. Sekretarka złożyła dodatkowy załącznik uzupełniający do swojej skargi. W dokumencie opisała kilka innych niewłaściwych zachowań i zdarzeń, których – jak twierdzi – doświadczyła w czasie pracy w ZGM. Poza tym miała wątpliwości co do składu osobowego powołanej komisji. Chodziło o sekretarza miasta Piotra Bartoszewskiego. „Linia” zapytała o to otwocki urząd. – Sekretarz miasta jest kompetentnym pracownikiem, który potrafi rozdzielić sprawy służbowe od wszelkich innych. Ponadto komisja podejmuje decyzje kolegialnie, więc tym bardziej ta obawa nie ma najmniejszego uzasadnienia. Prezydent nie rozważa odwołania sekretarza jako członka komisji – informuje wiceprezydent Paweł Walo, który jest przewodniczącym komisji rozpatrującej skargę.

Zdaniem sekretarki komisja pracuje opieszale. O to także „Linia” zapytała urząd. – Komisja nie działa opieszale – zapewnia wiceprezydent Walo. – Okres rozpatrzenia sprawy i termin zakończenia pracy komisji wydłużyły się z powodu informacji od skarżącej, że zarządzenie prezydenta dotyczące powołania komisji ds. rozpatrzenia skargi na dyrektora ZGM zostało przez nią zaskarżone do wojewody mazowieckiego. W związku z tym komisja podjęła decyzję o zawieszeniu prac na okres, w którym wojewoda mógłby to zarządzenie unieważnić – wyjaśnia wiceprezydent.

Aleksandra Czajkowska z Biura Prasowego Urzędu Miasta Otwocka dodaje, że dotychczas komisja odbyła pięć posiedzeń i przesłuchano obydwie strony. – 22 czerwca razem ze swoim pełnomocnikiem stawiłam się przed komisją w urzędzie – mówi sekretarka. – Nie mogę zdradzać szczegółów, ponieważ podpisałam klauzulę tajności. Wydawało mi się, że wszystko, co powiedziałam, zostanie zapisane w protokole. Liczyłam, że moja sprawa faktycznie będzie właściwie rozpatrzona, ale po otrzymaniu protokołu byłam rozczarowana, bo moje słowa zostały przekręcone tak, żeby nie było wiadomo, o co chodzi i o kim mówiłam. Ponadto w protokole brakowało wielu istotnych dla sprawy opisanych przeze mnie sytuacji, o których mówiłam – podkreśla kobieta. – Złożyłam ponaglenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w sprawie stwierdzenia bezczynności i przewlekłości w prowadzeniu mojej sprawy. Niedorzeczne jest, by skarga złożona 9 lutego była rozpatrywana przez tyle miesięcy, zwłaszcza że byli w niej wskazani świadkowie, których komisja powinna była przesłuchać w ostatnich kilku miesiącach – zaznacza sekretarka.

Innego zdania jest otwocki urząd. – Protokół nie miał wielu nieścisłości. Z uwagi na specyfikę tego rodzaju dokumentu strona skarżąca miała prawo się z nim zapoznać. Wniesiono kilka drobnych uwag, z częścią których komisja się zgodziła. Pozostałe dodano jako załącznik do protokołu – zapewnia przewodniczący komisji wiceprezydent Walo.

7 lipca przed komisją w niepełnym składzie przez kilka godzin wyjaśnienia składał p.o. dyrektora ZGM. – Posiedzenia komisji odbywają się przy udziale co najmniej połowy składu. W związku z tym nie ma przesłanek co do ponownego przesłuchania p.o. dyrektora ZGM – zaznacza wiceprezydent Paweł Walo. – Zeznania składane przez obie strony, a także w przyszłości przez świadków, nie były i nie będą utrwalane na nośnikach rejestrujących obraz lub dźwięk. Świadkowie nie składali jeszcze wyjaśnień.

Kolejne przesłuchania zaplanowano na 27 i 28 lipca – informuje biuro prasowe urzędu. – Następne posiedzenia komisji odbędą się pod koniec lipca i prawdopodobnie wtedy będziemy znali przewidywany termin zakończenia jej prac – dodaje wiceprezydent.

Zapytaliśmy, czy na p.o. dyrektora ZGM wpłynęły inne skargi od pracowników jednostki budżetowej. – Nie mamy informacji, aby do urzędu miasta czy do prezydenta Otwocka wpłynęła jakaś skarga na p.o. dyrektora ZGM – zapewnia Aleksandra Czajkowska z biura prasowego.

Dotychczas dyrektor ZGM unikał mediów i nie chciał się wypowiadać. Teraz w rozmowie z „Linią” podkreśla: – Zarzuty, które przedstawia w skardze pani B. M. (dyrektor podał imię i nazwisko pracownicy, ale ze względu na prawo prasowe podajemy tylko inicjały – przyp. red.) są pomówieniem – zaznacza Bartłomiej Kozłowski, p.o. dyrektora ZGM w Otwocku. – Większość opisywanych wydarzeń nie miała miejsca albo została przedstawiona w innym kontekście. Liczę, że niezależna komisja powołana przez prezydenta Otwocka jak najszybciej zakończy swoją pracę. Ponieważ te ohydne pomówienia dotknęły nie tylko mnie, lecz także moich najbliższych, podejmę kroki prawne zmierzające do oczyszczenia swojego dobrego imienia. Uważam, że prawda się obroni, a osoby biorące udział w tej podłej intrydze odpowiedzą za nią przed sądem. Chciałbym także podziękować mieszkańcom Otwocka za wszelkie słowa wsparcia, które tak licznie płyną do mnie od samego początku tej absurdalnej sytuacji – podkreśla.

Zapytaliśmy urząd, czy sekretarka, która niebawem powinna wrócić do pracy po długim okresie zwolnienia lekarskiego, zostanie przeniesiona na inne stanowisko lub do innej jednostki budżetowej urzędu. Biuro prasowe poinformowało tylko, że pani B. nadal jest pracownikiem ZGM.

3 komentarze do “Komisja śledcza przesłuchała sekretarkę i dyrektora

  • 22 lipca 2021 o 17:28
    Permalink

    no to widać jak pisowska machina zaczyna działać. Bartuś jak tatuś wywinie się od wszystkiego.

    Odpowiedz
  • 25 lipca 2021 o 14:29
    Permalink

    No to juz za 123 lat dowiemy sie jak (nie) bylo. Hurra.

    Odpowiedz
  • 27 lipca 2021 o 10:33
    Permalink

    Trzeba pogratulować odwagi tej Pani i życzyć powodzenia oraz wytrwałości a prawda Pana B szuka a czy sprawiedliwość dosięgnie?

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.